Pierwsza muza Rainera Marii Rilkego

Ostatnia aktualizacja: 01.10.2013 17:00
– "Dziennik schmargendorfski" to był taki poligon doświadczalny, na którym Rilke próbował szkicować własne utwory – opowiadał w "Notatniku Dwójki” Tomasz Ososiński, tłumacz wydanych właśnie dzienników Rainera Marii Rilkego.
Audio
  • O postaci Rainera Marii Rilkego opowiadał Tomasz Ososiński (Notatnik Dwójki)
Lou von Andreas-Salom
Lou von Andreas-SaloméFoto: Wikipedia/domena publiczna

"Dziennik schmargendorfski" związany jest nieodłącznie z postacią przyjaciółki autora Lou von Andreas-Salomé, znanej i popularnej swego czasu pisarki niemieckiej. – Rilke spotkał ją w 1897 roku po swoim przyjeździe z Pragi do Monachium. Lou odwiedzała wtedy przyjaciół i od tego spotkania zaczął się zupełnie nowy etap w życiu Rilkego. Uważam za jedną z atrakcji tych dzienników, że ten przełom został udokumentowany. Czytając dziennik możemy zobaczyć jak rozwijała się jego relacja z Lou i jaki wpływ miała na jego twórczość – mówił tłumacz "Dzienników schmargendorfskich" Tomasz Ososiński.

Lou von Andreas-Salomé pochodziła z rodziny niemieckiej, ale urodziła się w Rosji w Petersburgu. Doskonale znała język i kulturę rosyjską i to właśnie ona wprowadzała Rilkego w ten nieznany mu wcześniej świat. Odbyła z Rainerem Marią Rilkem dwie podróże do Rosji, które autor opisał w swoim dzienniku. – Lou pochodziła z rodziny francusko-niemieckiej, jej ojciec był generałem francuskiego pochodzenia, a jej matka Niemką. Lou była też osobą znaną w kręgach literackich m.in. z przyczyny swojej znajomości z Friedrichem Wilhelmem Nietzschem, który dwukrotnie jej się oświadczał bez powodzenia. Nietzsche w oparciu o rozmowy z nią ukończył swoje dzieło "Tako rzecze Zaratustra". Lou von Salomé z kolei napisała książkę o jego filozofii i była to jedna z pierwszych książek poświęconych Nietzschemu – opowiadał gość Dwójki.

Rilke spotkał się z kobietą od niego starszą, a przede wszystkim posiadającą o wiele większe doświadczenie literackie, z ugruntowaną pozycją w świecie literackim. – Rilke tej renomy jeszcze nie miał. Wydał kilka książek, ale były to raczej pierwociny, to nie była ta poezja, którą dzisiaj czytamy. To co ciekawe czytelnik może znaleźć w tym dzienniku to wgląd w warsztat Rilkego i jak powstawały pewne teksty – mówił Tomasz Ososiński.

W "Notatniku Dwóki" rozmawialiśmy z tłumaczem dzieła, Tomaszem Ososińskim, nauczycielem akademickim, autorem licznych przekładów z literatury łacińskiej i niemieckiej, założycielem i pierwszym prezesem Stowarzyszenia Tłumaczy Literatury.

Audycję przygotował Witold Malesa.

Rainer
Rainer Maria Rilke

 

***

Niepublikowany do tej pory w języku polskim "Dziennik schmargendorfski" jest jednym z trzech (obok wcześniejszego "Dziennika florenckiego" i późniejszego "Dziennika z Worpswede") młodzieńczych dzienników Rilkego powstałych w latach 1898-1901. Te wczesne dzienniki Rilkego dokumentują jego podróż do Włoch, odbytą z inspiracji Lou von Andreas-Salomé, jego późniejsze pobyty w Berlinie, obie podróże z Lou do Rosji oraz pobyt w Worpswede, w trakcie którego Rilke poznał swoją późniejszą żonę, Klarę Westhoff. Stanowią one istotny dokument przełomu, który dokonał się w tym okresie w twórczości i życiu Rilkego i który związany był ze spotkaniem z Lou. (materiały wydawcy)

Zobacz więcej na temat: literatura
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Seamus Heaney - serdeczny olbrzym z Irlandii

Ostatnia aktualizacja: 19.09.2013 17:24
- Niewielu spotkałem ludzi tak ciepłych i pełnych przyjaźni - mówił w Dwójce Jerzy Illg, redaktor naczelny wydawnictwa Znak, który często podejmował irlandzkiego noblistę w Krakowie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Mikrogramy" - książka, której miało nie być

Ostatnia aktualizacja: 24.09.2013 17:40
- Rok po śmierci Roberta Walsera jego przyjaciel Carl Seelig otrzymał pudełko po butach pełne zapisanych karteluszek. Zdawało się, że nie sposób ich odcyfrować... - mówił w Dwójce Arkadiusz Żychliński, jeden z tłumaczy "Mikrogramów".
rozwiń zwiń