100 lat Teatru Polskiego - 12 lat Kazimierza Dejmka

Ostatnia aktualizacja: 28.10.2013 17:40
- To rzeczywiście był czas wielkich nadziei i entuzjazmu, które wydawały się na początku dyrekcji Kazimierza Dejmka nie tyle uzasadnione, lecz wręcz przyoblekające się w ciało - mówiła prof. Barbara Osterloff.
Audio
  • O Teatrze Polskim za czasów dyrekcji Kazimierza Dejmka opowiadała prof. Barbara Osterloff (Notatnik Dwójki)
Budynek Teatru Polskiego w Warszawie
Budynek Teatru Polskiego w WarszawieFoto: Wikimmedia CommonsCC/ Maire

- Kazimierz Dejmek został przywitany w Warszawie z wielkimi nadziejami. Wrócił po trzynastu latach nieobecności. Jego nazwisko słusznie kojarzono z Teatrem Narodowym i wielkimi ambicjami tworzenia sceny, która mówiłaby o Polakach rzeczy ważne i wyrastałaby z tradycji: tej odleglejszej, jak staropolszczyzna, i tej bliższej, jak romantyzm oraz polska literatura współczesna - tak o początkach dyrekcji Kazimierza Dejmka opowiadała prof. Barbara Osterloff. - Sprowadził on do zespołu tych artystów, z którymi wcześniej pracował. Można powiedzieć, że nie tyle zrekonstruował, co poszerzył ekipę Teatru Polskiego - dodała.

Pierwszym wystawionym przez Kazimierza Dejmka spektaklem był „Ambasadror” Sławomira Mrożka, którego później regularnie inscenizował. - To mocne uderzenie literatury polskiej. Jednocześnie od razu można było zauważyć coś, co zawsze było domeną scen prowadzonych przez Kazimierza Dejmka: niezwykłą dbałość o warsztat aktorski, scenograficzny i reżyserski, o wartość polskiego słowa. To wszystko zostało pokazane warszawskiej publiczności - podkreślała prof. Barbara Osterloff.

Zapraszamy do wysłuchania opowieści o 12 latach Kazimierza Dejmka w Teatrze Polskim.

Audycję przygotował Tomasz Mościcki.

***
Z okazji 100. rocznicy powstania stołecznej sceny prezentujemy w Dwójce audycje poświęcone Teatrowi Polskiemu.
W "Notatniku Dwójki" prof. Barbara Osterloff opowiadała już o planach i ambicjach, które towarzyszyły przygotowaniom do otwarcia instytucji, o trudnych dniach Teatru Polskiego w czasie I pierwszej wojny światowej, o Teatrze Małym , o premierowym przedstawieniu "Irydiona" z 29 stycznia 1913 roku, o najwybitniejszych reżyserach międzywojnia pracujących na tej scenie , o latach Teatru Polskiego przed wybuchem II wojny światowej oraz o klątwie Arnolda Szyfmana

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Brian Friel staje po stronie "ofiar" Czechowa

Ostatnia aktualizacja: 01.10.2013 15:00
W audycji "Świat na scenie, czyli o dramaturgii współczesnej" rozmawialiśmy o dziele "Sztuka po sztuce”, w której irlandzki dramaturg kazał bohaterom powieści Czechowa, zmierzyć się z rzeczywistością bolszewickiej Rosji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Katalońska tratwa wpłynęła na scenę

Ostatnia aktualizacja: 15.10.2013 13:43
– Te cztery dramaty są bardzo zręcznie dobrane, bo przy tej rozmaitości stylistycznej tworzą nowoczesny obraz Katalonii, przy czym ta lokalność jest bardzo interesująca także poza jej granicami – tak o antologii dramatu katalońskiego "Ulisses na tratwie" mówił Janusz Majcherek.
rozwiń zwiń