Marcin Wrona: Stres to nieodłączny element naszego zawodu

Ostatnia aktualizacja: 20.09.2013 22:00
– Prowadzę zajęcia w Katowicach i staram się studentom o nim mówić. Czasami nawet wytwarzam takie sytuacje podczas ćwiczeń, żeby poczuli się w sytuacji silnej presji – opowiadał Marcin Wrona, gość audycji "W Dwójce raźniej".
Audio
  • Z Marcinem Wroną rozmawiała Magdalena Juszczyk (W Dwójce raźniej)
Marcin Wrona
Marcin WronaFoto: Grzegorz Śledź/PR2

Reżyser, scenarzysta filmowy, obecny również w przedsięwzięciach teatralnych i telewizyjnych. Jest absolwentem filmoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, a także reżyserii na Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Ukończył również Mistrzowską Szkołę Reżyserii Andrzeja Wajdy i szkołę filmową w Amsterdamie. – Jestem opóźniony o dziesięć lat w stosunku do miejsca, w którym chciałbym być. Pochodzę z miejscowości i środowiska, które nie miało nic wspólnego z filmem i teatrem. Filmów nie robimy dla samych siebie, ale również dla widowni i to zawsze kosztuje sporo pieniędzy. Ukończyłem dużo szkół filmowych, abym umiał wykonywać wiele rodzajów pracy związanych z przygotowaniem filmu – podkreślał w rozmowie gość Dwójki.

Prowadząca spotkanie Magdalena Juszczyk spytała Marcina Wronę o początki kariery i jak sukces wpływa na dalszą pracę. – W Polsce nie powstaje wiele filmów i nie wszyscy, którzy chcą je robić, mają na to szansę. Można odnieść czasem wrażenie, że wraz z sukcesami pojawiają się nowi przyjaciele, ale w tej samej skali pojawiają się ci, którzy niespecjalnie dobrze Ci życzą. To się odczuwa, ale trzeba po prostu robić swoje – mówił Marcin Wrona.

Z naszym gościem porozmawialiśmy również o zakończonym niedawno 38. Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni. Magdalena Juszczyk poprosiła reżysera o krótkie podsumowanie festiwalu. – Każdy lubi określony rodzaj kina, ale z tegorocznym werdyktem jury w Gdyni w pełni się zgadzam. Wydaje mi się, że tych nagród było trochę za dużo, nie dlatego, że filmy były słabsze lub gorsze, ale po prostu uśrednianie ich nie jest dobre. Tak samo jak i demokracja w sztuce nie jest dobra – opowiadał Marcin Wrona.

Audycję prowadziła Magdalena Juszczyk.

Zobacz więcej na temat: FILM reżyser
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Ryszard Bugajski: będzie groźnie, gdy zapomnimy o moralności

Ostatnia aktualizacja: 09.09.2013 09:45
– Mam wrażenie, że dziś ludzie śmieją się ze stawiania rzeczy na ostrzu moralnym. Tymczasem mnie zawsze interesowała kwestia sumienia, walka dobra ze złem – mówił w Dwójce Ryszard Bugajski, reżyser takich głośnych filmów jak "Przesłuchanie" czy "Układ zamknięty".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jerzy Wójcik: nie wiedziałem, że robię wielkie kino

Ostatnia aktualizacja: 13.09.2013 19:00
- Pracowałem na planie tak jak stolarz przy składaniu mebli. Potem dopiero się okazywało, że nasz film został uznany za arcydzieło - mówił w Dwójce Jerzy Wójcik, wybitny operator, który współtworzył takie obrazy jak "Popiół i diament" czy "Matka Joanna od Aniołów".
rozwiń zwiń