X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Jerzy Wójcik: nie wiedziałem, że robię wielkie kino

Ostatnia aktualizacja: 13.09.2013 19:00
- Pracowałem na planie tak jak stolarz przy składaniu mebli. Potem dopiero się okazywało, że nasz film został uznany za arcydzieło - mówił w Dwójce Jerzy Wójcik, wybitny operator, który współtworzył takie obrazy jak "Popiół i diament" czy "Matka Joanna od Aniołów".
Audio
Jerzy Wójcik
Jerzy WójcikFoto: Grzegorz Śledź

Jerzy Wójcik jest autorem zdjęć najważniejszych dzieł "polskiej szkoły filmowej": współpracował z Andrzejem Munkiem przy "Eroice" (1957), z Andrzejem Wajdą przy "Popiele i diamencie" (1958), z Kazimierzem Kutzem przy debiutanckim filmie reżysera "Krzyż walecznych" (1958) oraz przy "Nikt nie woła" (1960). W rozmowie z Magdaleną Juszczyk wspominał, że w tamtych czasach twórcom chodziło przede wszystkim o utrwalenie cierpienia ludzi.
- To było dla mnie pewnym nakazem, żeby zostawić ślad, żeby mówić nie o wielkich poglądach i mitach, ale o tym jednostkowym cierpieniu. Staraliśmy się opowiedzieć o losie, o tym, co jest cierpieniem codziennego dnia. Może dlatego te filmy były bliskie zwykłym ludziom i rozumiane na całym świecie - opowiadał gość "W Dwójce raźniej".

Jerzy Wójcik współpracował również przy wielkich produkcjach historycznych. To on zarejestrował pojedynek Wołodyjowskiego z Kmicicem w deszczu, w ekranizacji powieści Henryka Sienkiewicza "Potop". Jego są także zdjęcia w nominowanej do Oscara ekranizacji powieści Bolesława Prusa "Faraon". Świadomość pracy przy "rzeczach", które pomimo upływu czasu "zostaną na swoich orbitach", zdaniem Wójcika pozwala uśmierzyć ból związany przemijaniem. Rzeczami tymi nie muszą być jednak dokonania tak doniosłe, jak tworzenie filmów.

- Bardziej mnie interesują orbity czynów ludzkich pełnych godności i skromności, niż te orbity, które świecą z powodu tego, że ktoś jest kompozytorem, reżyserem czy aktorem. Orbity skromnych ludzi są bardziej subtelne i one utrzymują wszechświat w porządku - podkreślał.

Dziś Jerzy Wójcik jest profesorem zwyczajnym sztuki filmowej, wykładowcą akademickim, opiekunem wielu pokoleń filmowców. Jest również reżyserem i scenarzystą, twórcą spektakli telewizyjnych i autorem książki "Labirynt światła".

Do wysłuchania rozmowy zaprasza Magdalena Juszczyk.

bch

Zobacz więcej na temat: film polski Jerzy Wójcik
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Ewa Wencel: każdy z nas szedł do teatru ze swoimi marzeniami

Ostatnia aktualizacja: 30.08.2013 19:34
– Mój profesor Waldemar Wilhelm, z łódzkiej Szkoły Filmowej, wtłoczył nam do głowy wartości, które dziś są bardzo niepopularne. Nauczył nas, że widz, który przyjdzie do teatru, ma z niego wynieść nadzieję – opowiadała w Dwójce Ewa Wencel.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ryszard Bugajski: będzie groźnie, gdy zapomnimy o moralności

Ostatnia aktualizacja: 09.09.2013 09:45
– Mam wrażenie, że dziś ludzie śmieją się ze stawiania rzeczy na ostrzu moralnym. Tymczasem mnie zawsze interesowała kwestia sumienia, walka dobra ze złem – mówił w Dwójce Ryszard Bugajski, reżyser takich głośnych filmów jak "Przesłuchanie" czy "Układ zamknięty".
rozwiń zwiń