Henryk Wieniawski. Skrzypek, który zachwycił świat

Ostatnia aktualizacja: 05.10.2026 13:01
"W Henryku Wieniawskim słuchaliśmy jednego z największych światowych skrzypków" - pisał amerykański krytyk po jednym z koncertów polskiego artysty. "New York Herald" dodawał: "Nie mieliśmy tak uformowanego artysty od czasów Paganiniego". Wieniawski miał wówczas niespełna 40 lat, a pomimo to należał już do grona najsłynniejszych wirtuozów XIX w. Niedługo nazwisko twórcy ponownie znajdzie się w centrum uwagi. W Poznaniu rozpocznie się 17. Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. H. Wieniawskiego.
Henryk Wieniawski, patron Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego w Poznaniu
Henryk Wieniawski, patron Międzynarodowego Konkursu Skrzypcowego w PoznaniuFoto: Polona

Cudowne dziecko z Lublina

Henryk Wieniawski urodził się w 1835 roku w Lublinie. Na skrzypcach zaczął grać jako kilkuletni chłopiec, a mając 8 lat wyjechał do Paryża. W Konserwatorium Paryskim kształcił się pod kierunkiem znakomitego pedagoga Lamberta-Josepha Massarta. Ukończył je jako jedenastolatek, zdobywając pierwszą nagrodę i złoty medal. Był najmłodszym muzykiem, który tego dokonał. 

Już wtedy jego gra wywierała wielkie wrażenia na współczesnych. Belgijski wirtuoz Henri Vieuxtemps pisał o nim, łącząc zachwyt z nutką zazdrości: "to dziecię jest bez wątpienia geniuszem, inaczej niepodobna byłoby grać w jego wieku z tak namiętnym uczuciem, a co większa, z takim rozumem i tak głęboko obmyślonym planem […]. Jeżeli tak będzie szedł dalej, pogrąży nas wszystkich".

Czytaj także:


Od tego momentu jego życie niemal do końca składało się z podróży, koncertów i kolejnych zachwytów publiczności. Wraz z młodszym bratem Józefem, pianistą, ruszył na tournée po Rosji i krajach nadbałtyckich. Miał zaledwie 15 lat, kiedy rozpoczął dwuletnią trasę, podczas której bracia dali blisko 200 koncertów.

Wieniawski bardzo szybko wyszedł z roli "cudownego dziecka". W 1850 roku francuski kompozytor i krytyk muzyczny Hector Berlioz żegnał go przed wyjazdem do Rosji słowami: "tracimy jednego z największych skrzypków, jakich wydało Konserwatorium Paryskie". Podkreślał przy tym, że młody artysta posiada "niezrównany, poważny i kompletny talent".



Wirtuoz na walizkach

Wieniawski koncertował w całej Europie, a w 1860 roku przyjął stanowisko pierwszego skrzypka dworu carskiego i solisty Rosyjskiego Towarzystwa Muzycznego w Petersburgu. Prowadził także działalność pedagogiczną w Petersburgu i Brukseli. Jednym z jego uczniów był Eugène Ysaÿe, który pozostawił po sobie nagrania dzieł swojego pedagoga. 

Jego styl gry zmieniał się wraz z upływem czasu. Kiedy w 1878 roku Wieniawski ponownie wystąpił w Poznaniu, krytyk "Tygodnika Ilustrowanego" zauważył, że publiczność ma przed sobą niemal "zupełnie nowego artystę". Dawną grę skrzypka porównywał do "burzliwej i niespokojnej fali morza", obecną zaś do wody "spokojnej, jasnej jak jezioro". Nie oznaczało to jednak utraty ekspresji. Przeciwnie – zdaniem krytyka gra Wieniawskiego była teraz pełna "wdzięków i tej poezji, która promieniuje [...] naturalnie i bez wysilenia".



"Nie mieliśmy tak uformowanego artysty od czasów Paganiniego"

Jednym z najważniejszych rozdziałów jego kariery było tournée po Stanach Zjednoczonych. W 1872 roku Wieniawski dołączył do zespołu organizowanego przez impresaria Maurycego Graua. Główną gwiazdą miał być Antoni Rubinstein, a nazwisko rosyjskiego pianisty pojawiało się nawet w nazwie całego przedsięwzięcia. Szybko okazało się jednak, że polski skrzypek nie zamierza pozostać w cieniu swojego słynnego kolegi.

W ciągu ośmiu miesięcy Wieniawski i Rubinstein dali 215 koncertów w ponad 60 miastach, także w Kanadzie, Meksyku i na Kubie. Publiczność i krytycy przyjęli polskiego skrzypka entuzjastycznie. Recenzent "Dwight's Journal of Music" pisał o nim jako o "jednym z największych skrzypków świata". Zachwycał się zwłaszcza jego wykonaniem Koncertu e-moll Mendelssohna, podkreślając, że dopiero dzięki Wieniawskiemu w pełni dostrzegł piękno tego dzieła. 


Amerykańska prasa potrafiła być zresztą bezlitosna, gdy artysta nie spełniał oczekiwań krytyków. W przypadku Wieniawskiego zachwyt nie był jednak jednomyślny: niektórzy zarzucali mu zbyt ostre brzmienie czy nadmierną ekspresję. Jego gra wywoływała wielkie emocje. Nikogo nie pozostawiał obojętnym. Jedni widzieli w nim następcę Paganiniego, inni spierali się o granice jego wirtuozerii.

Artysta był także cenionym gawędziarzem, który chętnie dzielił się z otoczeniem barwnymi anegdotami związanymi z licznymi podróżami. Powszechnie znane było także jego zamiłowanie do hazardu, a także do dobrego jedzenia. 

Wirtuoz i kompozytor

Wieniawski pisał przede wszystkim na skrzypce. Doskonale znał możliwości instrumentu, komponował dla siebie, dostosowując tworzone dzieła do własnego stylu gry. Jego utwory łączą efektowną technikę z melodyjnością i romantyczną ekspresją. Do dziś w repertuarze skrzypków pozostają między innymi dwa koncerty skrzypcowe, Legenda, Scherzo-Tarantella czy Polonaise brillante.

Ostatnie lata życia naznaczyły choroby. Wieniawski coraz częściej musiał koncertować na siedząco. Zmarł w 1880 roku w Moskwie, mając zaledwie 44 lata. Pochowano go w Warszawie, a w jego pogrzebie uczestniczyło około 40 tysięcy osób.

Dziś jego nazwisko kojarzy się z konkursem, który od 1935 roku należy do najważniejszych wydarzeń skrzypcowych w Polsce. Jego uczestnicy grają utwory kompozytora, którego nazwisko od ponad wieku jest synonimem najwyższych wymagań stawianych skrzypcowej wirtuozerii.

Tegoroczny, 17. Międzynarodowy Konkurs Skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego rozpocznie się w czwartek, 8 października w Poznaniu. Radiowa Dwójka przygotowała z tej okazji liczne audycje specjalne i transmisje.

***

Oskar Łapeta