Legenda, która nigdy nie chciała być legendą. 85. urodziny Marthy Argerich

Ostatnia aktualizacja: 05.06.2026 08:00
5 czerwca 1941 roku w Buenos Aires urodziła się Martha Argerich, jedna z najwybitniejszych pianistek w historii. Choć od ponad sześciu dekad pozostaje ikoną światowej pianistyki, przez całe życie unikała roli gwiazdy. Niechętnie udziela wywiadów, odwołuje koncerty, gdy nie czuje się gotowa, a zamiast budować własny pomnik, woli dzielić scenę z innymi muzykami.
Martha Argerich podczas występu w Bukareszcie w 2023 roku
Martha Argerich podczas występu w Bukareszcie w 2023 rokuFoto: Robert Ghement/PAP

Narodziny legendy

Kiedy w 1965 roku zdobywała I nagrodę na Konkursie Chopinowskim, za jej sukcesem stało już szesnaście lat muzycznych doświadczeń. Martha Argerich po raz pierwszy wystąpiła publicznie w 1949 roku jako ośmiolatka. Sześć lat później wraz z rodziną przeniosła się z Argentyny do Europy, gdzie kształciła się pod kierunkiem wybitnych pedagogów, m.in. Friedricha Guldy, Stefana Askenasego i Marii Curcio. Szczególne znaczenie miał dla niej Gulda, którego później określała jednym ze swoich najważniejszych mistrzów. Triumf w Warszawie otworzył jej drzwi do największych sal koncertowych świata, a w gronie jej admiratorów znalazł się również Artur Rubinstein, który wysoko cenił talent młodej pianistki.

Nagrania, które przeszły do historii

W kolejnych dekadach Martha Argerich stworzyła szereg interpretacji, które na trwałe weszły do historii fonografii. Wśród nich szczególne miejsce zajmują nagrania III Koncertu fortepianowego Sergiusza Rachmaninowa pod batutą Riccarda Chailly'ego oraz III Koncertu fortepianowego Sergiusza Prokofiewa pod batutą Claudia Abbado – utworów wymagających nie tylko fenomenalnej techniki, ale także swobody i wyobraźni.


Za jedne z najważniejszych w jej dorobku uznawane są również interpretacje muzyki Roberta Schumanna, zwłaszcza Koncertu fortepianowego a-moll pod batutą Mścisława Rostropowicza, a także dzieł solowych Fryderyka Chopina i Ferenca Liszta. Do kanonu nagrań pianistycznych XX wieku należy także jej brawurowe wykonanie Koncertu fortepianowego G-dur Maurice'a Ravela pod batutą Claudia Abbado, w którym precyzja i rytmiczna energia spotykają się z charakterystyczną dla Argentynki spontanicznością.

Idąc własną drogą

Paradoksalnie legenda Marthy Argerich została zbudowana nie tylko przez nagrania, które pozostawiła, lecz także przez te, których nigdy nie zrealizowała w studiu. W przeciwieństwie do wielu pianistów swojego pokolenia nie dążyła do systematycznego dokumentowania całego repertuaru koncertowego. W jej oficjalnej dyskografii próżno szukać m.in. IV i V Koncertu fortepianowego Ludwiga van Beethovena, pozostałych koncertów Sergiusza Rachmaninowa czy Koncertu fortepianowego na lewą rękę Maurice'a Ravela. Nie nagrała również studyjnej wersji Koncertu fortepianowego a-moll Edvarda Griega, choć zachowały się jego rejestracje koncertowe.


Argerich przez całe życie pozostawała wierna własnym artystycznym wyborom, nie ulegając oczekiwaniom rynku fonograficznego ani presji kompletowania muzycznego kanonu. Grała przede wszystkim to, co w danym momencie uważała za ważne i bliskie swojej muzycznej wrażliwości.


Fortepian i przyjaciele

Pianistka wielokrotnie przyznawała, że podczas recitali czuje się samotna na scenie, a sam format koncertu solowego nie daje jej takiej satysfakcji jak wspólne muzykowanie, dlatego od wielu lat znacznie chętniej pojawia się na estradzie w towarzystwie innych artystów. Szczególne miejsce w jej muzycznym życiu zajmowały wieloletnie partnerstwa z Gidonem Kremerem, Mischą Maiskym, Danielem Barenboimem, Nelsonem Freirem czy Lilyą Zilberstein. Wspólne koncerty i nagrania tych muzyków należą dziś do najcenniejszych dokumentów kameralistyki ostatnich dekad. Zamiast budować wizerunek gwiazdy fortepianu, Argerich przez całe życie wybierała muzyczny dialog, tworząc wokół siebie krąg przyjaciół i artystycznych partnerów.

Budowanie muzycznej wspólnoty

Potrzeba wspólnego muzykowania znalazła odbicie także w działalności organizacyjnej Marthy Argerich. Przez lata była związana z licznymi festiwalami noszącymi jej imię. W przeciwieństwie do wielu przedsięwzięć firmowanych przez wielkie gwiazdy nie był to festiwal skupiony wyłącznie wokół jego patronki. Argerich zapraszała zarówno swoich wieloletnich partnerów artystycznych, jak i młodych wykonawców stojących dopiero u progu kariery. Podobną rolę odgrywały organizowane przez nią festiwale w Buenos Aires, Lugano, Hamburgu czy japońskim Beppu.


Przez dekady argentyńska pianistka wykorzystywała swój autorytet, by wspierać kolejne pokolenia muzyków. W ostatnich latach szczególną uwagę zwraca jej współpraca z dyrygentem i pianistą Lahavem Shanim, którego karierę obserwowała od młodości i z którym regularnie występuje na estradach całego świata. Dla wielu młodych muzyków wspólne występy z Argerich stały się ważnym etapem artystycznego rozwoju i szansą na zaistnienie przed międzynarodową publicznością.

Córka patrzy na legendę

W 2012 roku premierę miał dokument "Bloody Daughter" w reżyserii Stéphanie Argerich, jednej z córek pianistki. Film nie jest klasyczną biografią wielkiej artystki ani próbą podsumowania jej kariery. To raczej intymny portret kobiety, matki i muzyka, ukazujący skomplikowane relacje rodzinne oraz cenę, jaką często płaci się za życie podporządkowane sztuce. Argerich nie została w nim przedstawiona jako niedostępna legenda fortepianu, lecz osoba pełna emocji, wątpliwości i wewnętrznych sprzeczności. Dokument spotkał się z dużym zainteresowaniem, ponieważ pokazał artystkę z perspektywy rzadko obecnej w oficjalnych biografiach, oczami najbliższych.

***

Oskar Łapeta