Uczniowie sercem za Antygoną!

Ostatnia aktualizacja: 02.12.2012 09:00
- Ona nie tylko wypełniała prawo boskie, ale ratowała państwo przed zhańbieniem - mówili goście spotkania z cyklu "Te wstrętne lektury", którego tematem był antyczny dramat Sofoklesa.
Audio
  • W cyklu "Te wstrętne lektury" omówiliśmy dramat "Antygona"
Antygona pędzla Frederica Leightona
Antygona pędzla Frederica LeightonaFoto: Wikipedia/domena publiczna

Ta wielka tragedia rozegrała się w ciągu 24 godzin, przed pałacem królewskim w Tebach. Brat zabija brata. A siostra, która wbrew królewskiemu zakazowi pochowała ciało uznanego za zdrajcę Polinejkesa, zostaje skazana na śmierć.

"Antygona" to dzieło o charakterze uniwersalnym – niesie przekaz aktualny zawsze i wszędzie. Stawia fundamentalne pytania o prawo boskie i ludzkie. Zdaniem większości uczniów biorących udział w spotkaniu ludzkie rozkazy nie powinny stać w sprzeczności z boskimi powinnościami. Król Teb, Kreon, zakazując pochówku swojego siostrzeńca, doprowadza do konfliktu tych reguł, a tym samym ściąga zgubę nie tylko na swoich najbliższych, ale także plami honor całego państwa.

- Zauważmy, że Antygona nigdzie nie broni brata, który najechał własne państwo. Ona po prostu chce go pochować, wypełniając swą siostrzaną powinność - zwracała uwagę dr Barbara Bibik. Gość Hanny Marii Gizy podkreślał też, że, poza Kreonem, nikt Polinejkesa zdrajcą nie nazywa. - Chór w swojej pierwszej pieśni bardzo ostrożnie się wypowiada na temat tego, co zaszło między braćmi. Wiemy tylko że Polinejkes opuścił kraj w gniewie. Kreon jest jedynym, który próbuje wmówić, że Polinejkes chciał najechać Teby, zbeszcześcić świątynie i zniewolić ludzi - podkreślała.

W spotkaniu z cyklu "Te wstrętne lektury" udział wzięli także prof. Kazimierz Lewartowski, prof. Marek Węcowski, a przede wszystkim uczniowie warszawskich liceów.

Audycję poprowadziła Hanna Maria Giza.

Zobacz więcej na temat: Hanna Maria Giza
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Uczniowie pytają o miłość i śmierć

Ostatnia aktualizacja: 13.10.2012 17:41
Mówią, że były to wieki ciemne, czas zacofania i zabobonu, okres, w którym na każdym kroku przypominano: "Pamiętaj, że umrzesz". Tymczasem nie takie średniowiecze ponure, jak je malują..
rozwiń zwiń