"Przy budowie". Wzorcowo socrealistyczny debiut Tadeusza Konwickiego

Ostatnia aktualizacja: 12.02.2026 11:08
- To niezwykłe, że debiut dwudziestoparoletniego zaledwie pisarza ukazuje się jako pierwszy tom wspaniałej, w cudzysłowie, serii "W kuźni Planu Sześcioletniego". To zresztą widać po okładce, która ma pompatyczne niemalże ozdobniki. Stało się tak pewnie dlatego, że jest to absolutnie wzorowa powieść produkcyjna - mówił w Dwójce prof. Bronisław Maj, poeta i literaturoznawca.
Tadeusz Konwicki na fotografii z 1955 roku
Tadeusz Konwicki na fotografii z 1955 rokuFoto: Stanisław Dąbrowiecki/PAP

>>> Posłuchaj audycji "Rozmowy po zmroku"

Książka "Przy budowie" ukazała się w 1950 roku nakładem Czytelnika. Otwierała socrealistyczną serię "W kuźni Planu Sześcioletniego". Zdaniem prof. Bronisława Maja debiut Tadeusza Konwickiego to wzorzec powieści produkcyjnej, powieści socrealistycznej, powieści propagandowej.

Konwicki na budowie Nowej Huty

- Jak mawiali wtedy prawodawcy literatury, była to powieść socjalistyczna w treści i realistyczna w formie. W gruncie rzeczy stanowiła pewną odmianą powieści edukacyjnej. Mamy oto młodego bohatera, który chce pojąć świat i zrobić coś istotnego. O jego, nie powiem duszę, bo jesteśmy w czasie, kiedy człowiek zamiast duszy ma socjalistyczną świadomość, walczą siły dobra, które tutaj są upostaciowane przez przodownika pracy, starego Nosala, "o rękach ciężkich jak wory cementu". Inne postacie uosabiają może nie zło, ale jakąś niepewność. Na końcu nasz bohater zostaje pełnoprawnym, dumnym z tego przodownikiem pracy i członkiem partii - streszczał gość "Rozmów po zmroku".

Czytaj także:

Bronisław Maj, nazywający sam siebie konwicczykiem, przypomniał, że wkrótce po ukazaniu się powieści "Przy budowie" Tadeusz Konwicki zerwał z socrealistyczną formą. - Cały czas mam świadomość, że mówiąc w ogóle o tej powieści wyrządzam Konwickiemu krzywdę, bo jest to genialny, cudowny pisarz. Proszę pamiętać, że zaledwie kilka lat później ukażą się "Dziura w niebie", "Nic albo nic", "Wniebowstąpienie" i "Sennik współczesny". To był naprawdę jedyny pisarz otoczony przez moje, czytające jeszcze, pokolenie kultem. Obok niego był jeszcze poeta, Rafał Wojaczek - wyznał.

Jaki to był debiut?

W audycji padła także odpowiedź na pytanie, czy autentyzm przeżyć młodego Konwickiego, który rzeczywiście pobrudził ręce w wykopach pod Nową Hutę, oraz jego rodzący się talent, uczyniły z tego debiutu coś więcej, niż hołd złożony cenzorom. Usłyszeliśmy również archiwalną wypowiedź samego Tadeusza Konwickiego i fragment powieści "Przy budowie" w interpretacji Macieja Englerta z 1972 roku.

***

Tytuł audycji: Rozmowy po zmroku

Prowadzenie: Jan Kanty Zienko

Gość: prof. Bronisław Maj (poeta, eseista, krytyk literacki)

Data emisji: 11.02.2026

Godz. emisji: 22.30