>>> Posłuchaj relacji z premiery filmu "Ojczyzna" Pawła Pawlikowskiego
"Ojczyzna" opowiada o relacji między Tomaszem Mannem, laureatem Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, a jego córką Eriką, aktorką i pisarką. Akcja filmu rozgrywa się w szczytowym okresie zimnej wojny. Ojciec i córka wyruszają w trudną, pełną emocji podróż przez zrujnowane Niemcy - z Frankfurtu pod kontrolą amerykańską do Weimaru już pod wpływami sowieckimi.
Polska i europejska "Ojczyzna" Pawła Pawlikowskiego
W miniony poniedziałek (15.06) w Warszawie odbyła się uroczysta premiera najnowszego dzieła Pawła Pawlikowskiego. - Czuję, że zrobiliśmy dobry film, że udało się określić jakąś sprawę szczerze. Horyzonty "Ojczyzny" są szersze niż film tylko o jakiejś konkretnej, historycznej polskiej rzeczywistości, więc jest to film jak najbardziej polski, ale też europejski - przekonywał reżyser.
Główną rolę żeńską - Erikę - w koprodukcji polsko-niemiecko-francusko-włoskiej gra Sandra Hüller. - Chyba nigdy nie znałam nikogo, kto miałby tak jasną i krystalicznie czystą wizję jak Paweł Pawlikowski. Jest to bardzo szczególny sposób pracy dla kogoś, kto pochodzi z teatru. Musiałam więc wiele się nauczyć, ponieważ kadry, jak widać, są bardzo, bardzo sztywne w swoim pięknie. Musieliśmy znaleźć jedno szczególne miejsce, w którym będziemy mogli istnieć i być tak wolni, jak to tylko możliwe - opowiadała Niemka.
Fantazja, a nie film biograficzny
Na warszawskiej premierze pojawił się również Hanns Zischler, czyli filmowy Tomasz Mann. Jak tłumaczył, wykreowana przez niego postać jest inspirowana życiem wybitnego pisarza, ale nie należy nazbyt dokładnie analizować wszystkich zachowań jego bohatera. - Niewiele wiemy o jego życiu prywatnym. Wszystko, co udostępnił opinii publicznej na ten temat, miało formę pisemną. Za pisaniem krył się człowiek emocjonalny, ale chciał to ukryć właśnie pisząc. Płacz Tomasza Manna jest więc możliwy, ponieważ mnie o to poproszono. To, co widzimy, to przede wszystkim film. Drugą rzeczą jest prawdopodobieństwo i wiarygodność, że Tomasz Mann mógł płakać. Mam więc nadzieję, że nie zaburzy to waszego wizerunku pisarza - stwierdził aktor.
Czytaj także:
O tym, że "Ojczyzna" nie jest filmem biograficznym, lecz inspirowanym fragmentem życia Tomasza Manna, przypomina producentka filmu Ewa Puszczyńska. - Paweł przeczytał książkę "Czarodziej" Tóibína i znalazł tam fragmencik, który wydał mu się ciekawy, czyli ta powojenna podróż Manna po kilkunastu latach mieszkania na wygnaniu do tych podzielonych Niemiec, do podzielonej Europy. I tak jak książka Tóibína jest trochę taką fantazją na temat życia Manna, bo to nie jest też dokumentalna biografia, tak Paweł zrobił fantazję na temat fantazji. My się tam nie trzymamy faktów historycznych - tłumaczyła producentka.
Na tegorocznym Festiwalu w Cannes Paweł Pawlikowski otrzymał Złotą Palmę jako reżyser "Ojczyzny". Autorem zdjęć do filmy jest Łukasz Żal, a muzykę skomponował Marcin Masecki. W najbliższy piątek (19.06) obraz trafi do polskich kin.
***
Przygotował: Witold Banach
Data emisji: 17.06.2026
Godz. emisji: 8.20
Materiał wyemitowano w audycji "Poranek Dwójki".
pg