Lato 1939. "Świat na plaży zbyt uporządkowany, aby ktoś ośmielił się go zburzyć"

Ostatnia aktualizacja: 31.08.2014 20:00
- Podobno nawet Rydz-Śmigły spędził ostatnią sierpniową noc na pokerze - mówił w Dwójce Józef Hen. W "Strefie słowa" cofnęliśmy się do lata 1939 roku, słuchając wspomnień znakomitych pisarzy.
Audio
  • Lato 1939. "Świat na plaży zbyt uporządkowany, aby ktoś ośmielił się go zburzyć" (Strefa słowa/Dwójka)
Przedwojenny Sopot
Przedwojenny Sopot Foto: wikipedia, domena publiczna

- Pojechałem wtedy na swój pierwszy obóz harcerski. Rozbiliśmy się na pięknej wyspie na Niemnie, nieopodal Lidy. Na brzeg przemieszczaliśmy się dzięki wynajętej łodzi oraz przewoźnikowi, chyba Litwinowi, który mówił łamaną polszczyzną. I pewnego dnia powiedział: "czym prędzej stąd wyjeżdżajcie, bo tu się będą działy straszne rzeczy" - wspominał Janusz Krasiński.

- Nastroje były bardzo dobre. Gazety pisały o tym, że w Juracie jest najcieplejsza woda od wielu lat. Polacy uwierzyli państwowej propagandzie i nie spodziewali się wojny. Ale ja byłem dosyć oczytanym chłopcem i znałem już powiedzenie Napoleona: "kłamie jak komunikat wojenny" - mówił z kolei Józef Hen. - Co najgorsze, ten świetny nastrój panował także w sztabie generalnym, choć doszło już przecież do zawarcia paktu Ribentrop-Mołotow... - dodał.

Maria Iwaszkiewicz wspominała z kolei ostatnią wycieczkę samochodową z ojcem, pierwsze zetknięcie z kolumnami wojskowymi oraz mobilizację w Stawisku. A Teresa Lubkiewicz-Urbanowicz przywołała wrażenie, jakie zrobiła na niej Armia Czerwona: - Pamiętam specyficzny smród butów smarowanych dziegciem oraz ich łomot na ulicy. I opowieści sąsiadek o żonach rosyjskich oficerów, które masowo wykupywały koszule nocne, by nosić je jako suknie wieczorowe...

"Strefę słowa" przygotowały Elżbieta Łukomska i Dorota Gacek.

mm/asz

Czytaj także

Jarosław Iwaszkiewicz umarł z tęsknoty za Hanią

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2014 17:00
"Mam wrażenie, że to jedyny rozsądny krok, jaki w życiu zrobiłem, to ożenienie się z Hanią. Cierpiałem - i jak strasznie - ale tym bardziej byłem do niej przywiązany" – tak o żonie Annie napisał kiedyś Jarosław Iwaszkiewicz w swoim dzienniku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Umieralnia i inne miejsca. Wizyta w domu Iwaszkiewicza

Ostatnia aktualizacja: 19.06.2014 18:00
W swoim ostatnim pokoju miał ukochane płyty. Na szafce obok łóżka zaś: swój ulubiony portret Anny. W Dwójce odwiedziliśmy Stawisko, w którym o pisarzu - o listach, wierszach, o obecnej w dziełach muzyce - mówili znawcy i pasjonaci jego twórczości.
rozwiń zwiń