Pradzieje pisma urzędowego. Skąd ten straszny język?

Ostatnia aktualizacja: 08.03.2012 12:42
Niejednemu zdarzyło się usnąć, czytając wielokrotnie złożone zdania w oficjalnych dokumentach. Nie złorzeczmy na urzędników, bo język tych pism ma fascynującą, tysiącletnią historię.
Audio
Pradzieje pisma urzędowego. Skąd ten straszny język?
Foto: flickr,lic.creative commons

Sprawy urzędowe wymagają porządku i jasnego przekazu. Szablony językowe, które stosujemy, ułatwiają urzędnikom i petentom działanie. Przynajmniej tak jest w teorii. Jeżeli pismo urzędowe kojarzy się tylko z nudą, to zupełnie niesłusznie.

- Język urzędowy ma ciekawą historię - opowiada w Dwójce profesor Radosław Pawelec. - Oczywiście jest język religijny i literatura piękna, ale równie stary jest język urzędowy. Z natury rzeczy właśnie takie zapisy sięgają początków naszego piśmiennictwa.

Pierwsze dokumenty zapoczątkowały bardzo długą, językową tradycję, która w Polsce w czasie zaborów zupełnie się załamała. Dzisiejsze pisma pełne są kalk z rosyjskiego i z niemieckiego ("zwracam się z uprzejmą prośbą...", "w odpowiedzi na pismo..."). Pojawiają się zawiłe, długie zdania, mało w nich czasowników, dużo rzeczowników odczasownikowych. Po chwili człowiek czuje się zmęczony, nie ma siły takiego tekstu czytać. Trzeba przedzierać się przez karkołomne formy "w miesiącu maju", "w okresie czasu", "w mieście Radom"...

- Mamy też w tych pismach ładne słowa, jak na przykład "uiścić", lub imiesłów "wzbroniony", który pojawia się tylko w napisach "wstęp, palenie wzbronione" - opowiada profesor Andrzej Markowski.

Obaj naukowcy, którzy z zainteresowaniem codziennie przyglądają się pismom urzędowym, prof. Radosław Pawelec i prof. Andrzej Markowski, odpowiadali w Dwójce także na pytania słuchaczy.

 

usc

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Co z pumptalcamipustóp?" Nowe tłumaczenie Joyce'a

Ostatnia aktualizacja: 01.03.2012 13:07
Mamy polski przekład najtrudniejszej książki świata, superambitnego opisu jednej nocy na Ziemi, czyli "Finnegans Wake" Jamesa Joyce'a.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zbierają opowieści o (nie)zwykłych kobietach

Ostatnia aktualizacja: 08.03.2012 09:23
W sieci powstaje archiwum polskich bohaterek, zbierane są opowieści o odważnych, niezwykłych kobietach, o tych znanych i tych skrytych. Projekt Herstorie jest blogiem, który pisze się wspólnie!
rozwiń zwiń