"Atlas". Surrealistyczna komedia o szpitalu psychiatrycznym

Ostatnia aktualizacja: 25.06.2019 12:21
- Kiedyś podczas zajęć z psychiatrii zobaczyłem pacjenta, który stał się pierwowzorem tytułowego Atlasa - mówił w Dwójce Maciej Kawalski, scenarzysta i reżyser filmu docenianego na międzynarodowych festiwalach.
Audio
  • Maciej Kawalski o filmie "Atlas" (Poranek Dwójki)
Tomasz Kot w filmie Atlas
Tomasz Kot w filmie "Atlas"Foto: kadr z trailera filmu

Bohaterem filmu jest tajemniczy pacjent (w tej roli Tomasz Kot), który nie odzywa się do nikogo i całymi dniami stoi z rękami w górze. Poza pseudonimem "Atlas" nie wiadomo o nim nic. Maciej Kawalski zdradził w "Poranku Dwójki", że na pomysł tej postaci wpadł podczas swoich studiów medycznych. - Podczas zajęć widziałem człowieka w katatonii. Nie było z nim kontaktu werbalnego i wzrokowego. Dookoła niego zaczynały kwitnąć plotki tłumaczące jego historię, co wynika z tego, że jako ludzie nie pozwalamy kartkom, żeby były białe, musimy je czymś zapełnić - wyjaśniał reżyser.

Film "Atlas" zdobył ostatnio Pierwszą Nagrodę (Tancerza) na zakończonym 15 czerwca 47. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Huesca (First Prize International Danzante).

Maciej Kawalski mówił w audycji o planach związanych promocją swego dzieła (film bierze udział m.in. w oscarowym wyścigu). Reżyser opowiedział też o współpracy ze Studiem Munka, dzięki któremu powstał "Atlas". Gość "Poranka Dwójki" wyjaśnił ponadto, dlaczego porzucił karierę lekarza na rzecz planu filmowego.

***

Prowadził: Paweł Siwek

Gość: Maciej Kawalski (reżyser i scenarzysta)

Data emisji: 25.06.2019

Godzina emisji: 9.30

Materiał został wyemitowany w audycji "Poranek Dwójki".

bch/jp

Zobacz więcej na temat: FILM KULTURA Paweł Siwek
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Reżyser filmu "Wilkołak": bardzo lubię kino gatunkowe

Ostatnia aktualizacja: 28.03.2019 12:53
- Zastanawiałem się, dlaczego jedne gatunki sprawdzają się w Polsce i Europie lepiej, jak na przykład komedia romantyczna, a inne mniej, jak na przykład horror. Pomyślałem, że paradoksalnie jest to kwestia realizmu. Trudno nam uwierzyć w potwory z amerykańskich filmów, jak wilkołaki czy atak obcych. Dla nas takim potworem jest styk człowieka i historii - mówił Adrian Panek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Krew Boga". Bartosz Konopka: ten film był dla mnie katalizatorem

Ostatnia aktualizacja: 12.06.2019 13:30
- Ten film najpierw bardzo utrudnił mi życie, był takim krzyżem, który trzeba dźwigać, ale potem pomógł mi wyjść z wielu rzeczy, które przerabiałem w życiu, pomógł mi w przemianie - mówił w Dwójce reżyser "Krwi Boga".
rozwiń zwiń