X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Reżyser filmu "Wilkołak": bardzo lubię kino gatunkowe

Ostatnia aktualizacja: 28.03.2019 12:53
- Zastanawiałem się, dlaczego jedne gatunki sprawdzają się w Polsce i Europie lepiej, jak na przykład komedia romantyczna, a inne mniej, jak na przykład horror. Pomyślałem, że paradoksalnie jest to kwestia realizmu. Trudno nam uwierzyć w potwory z amerykańskich filmów, jak wilkołaki czy atak obcych. Dla nas takim potworem jest styk człowieka i historii - mówił Adrian Panek.
Audio
  • Reżyser Adrian Panek o swoim nowym filmie "Wilkołak" (Poranek Dwójki)

Lato, 1945 rok. Ośmioro dzieci ocalałych z obozu koncentracyjnego Groß-Rosen znajduje schronienie w opuszczonym sierocińcu, ukrytym w głębi lasu. Ocalali z pogromu próbują przezwyciężyć wojenną traumę i odnaleźć drogę do normalnego życia. Idylla zostaje jednak brutalnie przerwana, kiedy ich azyl odnajdują krwiożercze wilczury wyłaniające się z mroku lasu. Wypuszczone przez oficerów SS ogary zostały nauczone jednego: tropienia i mordowania zbiegłych więźniów - to zarys fabuły filmu "Wilkołak".

- Po moim debiucie ("Daas" - przyp. red.) zastanawiałem się, o czym zrobić drugi film. Rozmawiałem ze swoim znajomym w Oświęciumiu w latach 80., jak z chłopakami przechodzili przez ogrodzenie na teren obozu i normalnie żyli, jak wszyscy chłopcy w tych czasach. Pomyślałem sobie, że jest to opowieść o nas, że jesteśmy taką postholokaustową kulturą, która żyje w cieniu tego, co się wydarzyło, ale że życie ma taką siłę, że jest w stanie to przezwyciężyć - tłumaczył Adrian Panek.

Jaką wrocławską legendą miejską inspirował się gość Dwójki, tworząc scenariusz "Wilkołaka"? Czy praca z aktorami dziecięcymi była dla niego trudna? Ile metafory kryje się w filmie, który w piątek 29 marca wchodzi do kin? O tym w nagraniu audycji.

***

Prowadził: Paweł Siwek

Gość: Adrian Panek (scenarzysta i reżyser filmu "Wilkołak")

Data emisji: 28.03.2019

Godzina emisji: 8.30

Materiał został wyemitowany w audycji "Poranek Dwójki".

pg/wgn

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jagoda Szelc: po dyplomie trzeba jeszcze zabić w sobie studenta

Ostatnia aktualizacja: 19.03.2019 11:59
- Bardzo trudno jest pożegnać się z taką grupą, którą oni stanowili i trzeba wprost proporcjonalnie wymyślić ceremonię zamknięcia tego etapu, co często kojarzy się nam z dyplomem, czyli z jakimś naddatkiem, a chodziło o to, żeby się czegoś pozbyć. Tym czymś była tożsamość studenta - mówiła reżyserka filmu "Monument".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Aleksandra Konieczna o "Ciemno, prawie noc": gram tu kociarę

Ostatnia aktualizacja: 20.03.2019 20:00
- Wyobraziłam sobie, że moja postać to taka stara hipiska, która ma za sobą przeszłość huczną i bujną. To dobra wróżka, medium dysponujące siłą magiczną - mówiła aktorka, która w filmie Boryska Lankosza wcieliła się w rolę Babcyjki.
rozwiń zwiń