Wanda Traczyk-Stawska o "Powstaniu Warszawskim": operatorzy trochę mi przeszkadzali

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2014 18:00
– Bałam się, że zostaną postrzeleni. Byli niezwykle odważni i włazili na linię ognia – mówiła Wanda Traczyk-Stawska, pseudonim "Pączek", łączniczka i strzelec, którą możemy zobaczyć w filmie "Powstanie Warszawskie".
Audio
  • Rozmowa z żołnierzami, bohaterami filmu "Powstanie Warszawskie", oraz z jego twórcami (Klub Ludzi Ciekawych Wszystkiego/Dwójka)
Wanda Traczyk-Stawska
Wanda Traczyk-StawskaFoto: Grzegorz Śledź/PR2

Plutonowy Wanda Traczyk-Stawska walczyła w Oddziale Osłonowym Wojskowych Zakładów Wydawniczych gen. Antoniego Chruściela "Montera", dowódcy Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej. Jest jedną z osób uwiecznionych podczas walki przez operatorów z Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej AK. – Przyznam, że filmujący trochę mnie złościli, bo przeszkadzali, a ja miałam bardzo ważne zadanie – wspominała. – Byłam łączniczką-strzelcem. Kiedy trzeba było, biegłam z meldunkiem, innym razem zaś stawałam na stanowisku razem z chłopakami i odpierałam nieprzyjaciela strzelając z Błyskawicy i rzucając granaty. Robiłam wszystko to, co oni, ponieważ byłam żołnierzem oddziału – dodała.

Zadaniem Wandy Traczyk-Stawskiej było nawiązanie styczności ogniowej z wrogiem. Strzelała po to, by nieprzyjaciel odpowiedział, dzięki czemu dowódcy mogli zorientować się, jaka jest jego siła ognia i odległość. – Niemieccy strzelcy byli jednak bardzo doświadczeni i nie dali się łatwo prowokować – opowiadała. – Byłam więc bardzo skupiona na tym, żeby mi się udało, a tu wchodzili jacyś panowie z kamerami. Przede wszystkim bałam się, że zostaną postrzeleni, bo oni byli niezwykle odważni i włazili na linię ognia – powiedziała.

W studiu obecny był także inny bohater pierwszego na świecie dramatu wojennego non-fiction - Kazimierz Mikos , pseudonim "Bażant", wartownik, łącznik, który do powstania poszedł mając 14 lat, dzisiaj pedagog-matematyk. Wysłuchaliśmy także nagranej wypowiedzi podporucznika Witolda Kieżuna , pseudonim "Wypad" z Oddziału Specjalnego "Harnaś" w Batalionie "Gustaw", dzisiaj profesora nauk ekonomicznych, a także rozmowy Dawida Dziedziczaka z Janem Ołdakowskim , dyrektorem Muzeum Powstania Warszawskiego. Natomiast w studiu Radia Olsztyn o filmie "Powstanie Warszawskie" opowiadał jego producent wykonawczy - Piotr Śliwowski , kierownik działu historycznego Muzeum Powstania Warszawskiego.

Audycję "Klub Ludzi Ciekawych Wszystkiego" przygotowała i prowadziła Hanna Maria Giza.

mc/gs

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Zawiedzione nadzieje żołnierzy wyklętych

Ostatnia aktualizacja: 03.03.2014 20:00
Najpierw wiara w wolne wybory, gwarantowane z całą stanowczością przez Zachód, potem nadzieja na wybuch trzeciej wojny światowej, w końcu walka o biologiczne przetrwanie - o dramatycznych losach żołnierzy podziemia niepodległościowego dyskutowaliśmy w "Klubie Ludzi Ciekawych Wszystkiego".
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Galareta z kleju stolarskiego smakowała wspaniale"... Głód w oblężonym Leningradzie

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2014 16:00
Odnalezione niedawno w archiwum petersburskim dziennik Leny Muchinej to wstrząsające świadectwo cierpień i zagłady ludności cywilnej Leningradu skazanej na powolną głodową śmierć. W Dwójce rozmawialiśmy o tych zapiskach.
rozwiń zwiń