Wysłuchaj rozmowy w audycji "Wybieram Dwójkę"<<<
Muzyka klasyczna nie potrzebuje uproszczeń, ale nowego sposobu prezentacji – przekonywali Jakub Józef Orliński i Aleksander Dębicz. Dyrektorzy artystyczni festiwalu Breaking Classics opowiedzieli w Dwójce o idei wydarzenia, tegorocznym programie oraz sposobach zachęcania nowych odbiorców do odwiedzania filharmonii.
Artyści, którzy przekraczają granice gatunków
Podczas festiwalu Break in Classic w Otwocku Wielkim występują artyści związani z muzyką klasyczną, ale często prezentują ją w zupełnie innym kontekście.
- Mamy bardzo jasno określoną koncepcję programową i wiemy, jakich artystów chcemy zapraszać. To długi proces. Spotykamy się z całym zespołem organizacyjnym i wspólnie zastanawiamy się, kto najlepiej wpisuje się w ideę festiwalu - mówił Jakub Józef Orliński.
- Tworzymy line-up złożony zarówno z muzyków światowej klasy, jak i artystów niezwykle charyzmatycznych, którzy nie boją się dialogu z innymi gatunkami. Wielu z nich specjalizuje się nie tylko w muzyce klasycznej, ale współpracuje z przedstawicielami innych środowisk muzycznych. Dzięki temu program jest różnorodny i niezwykle interesujący - dodał Aleksander Dębicz
Czytaj także:
Charyzma ważniejsza niż gatunkowe etykiety
Jakub Józef Orliński zaznaczył, że nie wszyscy zaproszeni wykonawcy podążają tą drogą. Przykładem jest skrzypek Théotime Langlois de Swarte, który wystąpi z zespołem Le Consort, prezentując repertuar klasyczny. - Podobnie było z Lucy Horsch, która grała u nas w ubiegłym roku. Oboje mają jednak niezwykłą, współczesną charyzmę. Gdy pojawiają się na scenie, od razu czujemy z nimi pewną bliskość. To trudny do uchwycenia rodzaj scenicznego magnetyzmu, którego również szukamy u zapraszanych artystów - zaznaczył śpiewak.
Jest w nich także młodzieńczy entuzjazm i autentyczna radość z wykonywania muzyki klasycznej. Dzięki temu odnosi się wrażenie, jakby ta muzyka powstała wczoraj – jakby została napisana właśnie dla nich, właśnie na ten moment - dodał Aleksander Dębicz.
Break in Classic: pierwszy krok do filharmonii
Jakub Józef Orliński zaznaczał, że formuła Break in Classic zakłada, że podczas koncertów można zachowywać się swobodniej. - W takiej formule nie zaprezentowalibyśmy na przykład Requiem Mozarta, bo ta przestrzeń po prostu się do tego nie nadaje. Bylibyśmy jednak bardzo szczęśliwi, gdyby choć część osób, które na co dzień nie słuchają muzyki klasycznej, po festiwalu zainteresowała się nią na tyle, by odwiedzić filharmonię albo inny festiwal o bardziej tradycyjnym profilu - dodał śpiewak w rozmowie z Adamem Suprynowiczem.
Dyrektorzy wydarzenia otrzymują sygnały od publiczności, że rzeczywiście tak się dzieje. - To jest chyba największa satysfakcja. Po ubiegłorocznej edycji jeździliśmy po różnych salach koncertowych i operowych w całej Europie. Spotykaliśmy tam osoby, które wcześniej były na naszym festiwalu. Rozpoznawaliśmy je po charakterystycznych koszulkach z naszą kratą - mówił Aleksander Dębicz.
- Po koncertach organizujemy spotkania z publicznością i wiele osób mówiło nam, że właśnie dzięki Breaking Classics zaczęły regularnie chodzić na koncerty muzyki klasycznej. Twierdzili, że odkryli w sobie potrzebę przeżywania emocji, jakie daje ten repertuar. To dla nas najlepszy dowód, że festiwal spełnia swoją rolę - dodał pianista.
***
Tytuł audycji: Wybieram Dwójkę
Prowadzenie: Adam Suprynowicz
Goście: Jakub Józef Orliński, Aleksander Dębicz (dyrektorzy festiwalu Break in Classic)
Data emisji: 31.07.2026
Godz. emisji: 16.08
Opracowanie: Oskar Łapeta