Posłuchaj audycji "O wszystkim z kulturą" >>>
– Nie ma idealnej ścieżki, każda niesie ze sobą inny rodzaj trudności, frustracji, ekscytacji – mówiła w audycji Anna Sułkowska-Migoń. Chociaż urodziła się w rodzinie o dyrygenckich tradycjach, wcale nie planowała dla siebie takiej przyszłości. Sukces przyszedł niespodziewanie: w ciągu czterech ostatnich lat artystka zdobyła m.in. pierwszą nagrodę w konkursie La Maestra w Paryżu, Paszport "Polityki" w kategorii muzyka poważna i Koryfeusza Muzyki Polskiej w kategorii odkrycie roku. Dzisiaj w jej kalendarzu brakuje wolnych terminów, ale wie, że jest we właściwym miejscu.
Sułkowscy – o domu przepełnionym muzyką
Jej artystyczną wrażliwość ukształtowali bliscy związani zawodowo ze światem muzyki poważnej. Ojciec, Piotr Sułkowski, jest znanym krakowskim dyrygentem, babcia przez wiele lat prowadziła chóry.
– Pamiętam, że jako dziecko siedziałam na ważnych przedstawieniach w Teatrze Słowackiego, gdzie były wystawiane opery w Krakowie, i byłam taka szczęśliwa, gdy tata wychodził w świetle na brawa. Faktycznie w tej operze po prostu dorastałam i bardzo ją kochałam, ten zapach teatru, tych kulis. Uwielbiam to – opowiadała dyrygentka.
Czytaj również:
Naturalną koleją rzeczy Sułkowska-Migoń od dziecka uczyła się gry na instrumentach muzycznych - na skrzypcach i altówce. Potem przyszedł czas na studia muzyczne w Krakowie, Warszawie i Bydgoszczy. – Tata zaproponował mi, czy nie chciałabym zacząć u niego dyrygentury. Rodzice absolutnie nie myśleli o tym zawodzie dla mnie, bo wiedzieli, jakie to jest trudne życiowo. Ale tata powiedział: Wiesz, rozwiniesz się jako muzyk – wspominała gościni Dwójki.
– W czasie sesji zdałam egzaminy. Miałam porównanie z altówką – że ja tyle pracy wkładam w ćwiczenia i stres mnie zżera, a tutaj się zadziała inna rzecz: wyszłam na podest dyrygencki i po prostu czułam ekscytację. To były takie pierwsze momenty, kiedy zaczęła dojrzewać w mojej głowie myśl, że moje miejsce jest gdzie indziej – dodawała.
La Maestra – konkurs otwiera drzwi
Przełom w jej karierze przyniosło zwycięstwo w prestiżowym konkursie dla dyrygentek La Maestra w 2022 roku. Sułkowska-Migoń wystartowała w nim bez dużych oczekiwań – plan zakładał awans do drugiego etapu. Krakowianka zdobyła pierwszą nagrodę. Sukces odbił się szerokim echem; dosłownie kilka godzin później po wygranym konkursie na skrzynkę mailową zaczęły spływać propozycje rozmów z agentami. O tamtym wydarzeniu artystka mówiła z dumą, ale nie ukrywała, że wiązał się z nim ogromny wysiłek.
– Konkurs to jest olbrzymia dawka stresu, ja dopiero dwa tygodnie po powrocie z Paryża zaczęłam normalnie jeść. Jeśli ktoś na co dzień nie ma takiego rodzaju pracy, w której cały twój wysiłek i przygotowanie zamykają się w półtorej, dwóch godzinach, to nie rozumie tej presji ciała i tego, co się z organizmem wydarza. Z wygraną przyszła wielka ulga, że nie muszę ponownie o siebie walczyć – mówiła Sułkowska-Migoń w audycji "O wszystkim z kulturą".
Kariera transkontynentalna
Dzisiaj Krakowianka występuje na europejskich, azjatyckich i amerykańskich scenach, u boku artystów, których obserwowała kiedyś z daleka, takich jak dyrygentka Marin Aslop (Sułkowska był laureatką ufundowanej przez nią nagrody Taki Alsop Fellowship Award Recipient 2022-2024). Świat artystyczny łączy z rodzinnym – bywa, że w trasę wyrusza z córką. Dzięki temu, jak mówi, nie umyka jej to, co najważniejsze, czyli prawdziwe życie.
***
Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą
Prowadzenie: Agata Kwiecińska
Data emisji: 5.10.2026
Godz. emisji: 19.10
oprac. Kamila Snopek