Dumas – fantastyczny pisarz z afro

Ostatnia aktualizacja: 30.07.2012 12:20
Całe życie nie mógł okiełznać swojej fryzury. Ani charakteru, który – cudownie nieposkromiony – powodował, że znakomity pisarz był bohaterem niejednej intrygującej przygody.
Audio
Aleksander Dumas, ojciec, fotografia Nadara, 1855
Aleksander Dumas, ojciec, fotografia Nadara, 1855Foto: Wikimedia/domena publiczna

Zwrócono się do Dumasa o datek 200 franków na pogrzeb komornika. - Oto macie 400 franków! - powiedział autor "Trzech muszkieterów"! Ale pochowajcie od razu D W Ó C H !
Aleksander Dumas, autor porywających powieści przygodowych, ojciec "Trzech muszkieterów" i "Hrabiego Monte Christo", miał zajmującą osobowość i bogatą biografię. W 120. rocznicę urodzin pisarza rozmawialiśmy w Dwójce o jego barwnym życiu i niestarzejących się książkach.
– Kiedy Garibaldi wkroczył do Neapolu, 60-letni Dumas kupił szkuner, broń, przebrał swoją kochankę za majtka i popłynął do Neapolu – przywoływał jedną z wielu anegdot o pisarzu Michał Komar. –  Dumas dostarczył Garibaldiemu broń, został minister do spraw muzeów i archeologii, przy okazji zaczął pisać broszurę na temat bandytyzmu we Włoszech.
Życie Dumasa, które mogłoby zasilić niejedną fabułę, zaowocowało powieściami stanowiącymi przez lata lekturowy kanon nie tylko dla młodych ludzi. Któż z nas nie pamięta tych opowieści młodości: przygody walecznego d’Artagnana i jego wiernych druhów ("Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego!"), knowania podstępnego kardynała Richelieu i demonicznie pięknej Milady, pojedynki i gonitwy, intrygi i niespodziewane zwroty akcji. Fascynujące historie poruszające wyobraźnię.
No właśnie. Kto z nas to jeszcze pamięta? Czy powieści Dumasa, z historią w tle, z wątkami sensacyjnymi, a nawet awanturniczymi, z poruszającym romansem – czy książki te są jeszcze przez młodych czytane? – Współczesne pokolenie powinno się na nim wychowywać. W Dumasie jest coś fantastycznie nowoczesnego; wszystko, co robi, jest jakoś odrobinę skażone, fałszywe, to król recyklingu – opowiadał w Dwójce Jan Gondowicz, podkreślając, że każda z fabuł francuskiego pisarza to swoisty konglomerat przeróżnych historii. – Wszystko jest skądś zasłyszane, przerobione. Z tego wyrasta koncepcja pisarstwa, która jakoś pasuje do XX wieku. Powstaje nalewka korzenna, która zwłaszcza w wieku dojrzewania niesłychanie uderza do głowy...

Zapraszamy do wysłuchania audycji Iwony Malinowskiej, w której udział wzięli: krytyk literacki, eseista i wydawca Jan Gondowicz oraz krytyk, scenarzysta filmowy i autor sztuk Michał Komar. 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Requiem dla trzech muszkieterów

Ostatnia aktualizacja: 10.02.2011 12:40
"Trzej muszkieterowie" i inne opowieści spod znaku płaszcza i szpady stanowiły niegdyś ważny element procesu chłopięcego dorastania.
rozwiń zwiń