Spektakl na podstawie opowiadań Olgi Tokarczuk. "Te historie zapraszają do dialogu"

Ostatnia aktualizacja: 19.05.2026 15:51
Granica między fikcją a rzeczywistością, ucieczka w literaturę, lęk przed katastrofą i zwyczajność, która w każdej chwili może zostać zakłócona. W Teatrze Polskim w Warszawie trwają przygotowania do premiery spektaklu "Otwórz oczy" w reżyserii Igora Gorzkowskiego. Sztuka oparta została na dwóch opowiadaniach Olgi Tokarczuk: "Otwórz oczy, już nie żyjesz" oraz "Próba generalna".
Aktorzy, od lewej: Katarzyna Lis, Michał Kurek, Ewa Makomaska, Marta Kurzak i Krystian Modzelewski podczas próby dla mediów spektaklu Otwórz oczy na podstawie opowiadań Olgi Tokarczuk, w reżyserii Igora Gorzkowskiego.
Aktorzy, od lewej: Katarzyna Lis, Michał Kurek, Ewa Makomaska, Marta Kurzak i Krystian Modzelewski podczas próby dla mediów spektaklu "Otwórz oczy" na podstawie opowiadań Olgi Tokarczuk, w reżyserii Igora Gorzkowskiego. Foto: PAP/ Szymon Pulcyn

– Opowiadania Tokarczuk wydają się mniej odkrytym terenem dla teatru – mówił w Dwójce reżyser Igor Gorzkowski. Jak dodał, przy pracy nad spektaklem ważna była "czułość dla literatury" i próba wejścia w świat autorki bez jego upraszczania.

Posłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki" >>> 

"Trzeba odnaleźć ducha"

Adaptację obu opowiadań przygotował Irek Grin. Dla Igora Gorzkowskiego była to sytuacja szczególna, bo – jak przyznał – często sam adaptuje teksty, które później reżyseruje. – Kiedy nie adaptuję sam tekstu, mogę skoncentrować się na tej drugiej części, czyli na stawianiu spektaklu. Wydaje mi się, że założenie bycia blisko autorki przyświeca tej adaptacji – przekonywał w "Poranku Dwójki" reżyser.

Podkreślał, on że proza Olgi Tokarczuk wymaga od teatru znalezienia odpowiedniego języka. – Wiem, jak trudna jest adaptacja tej prozy. Ale jeżeli znajdzie się pomysł teatralny, przełożenie narracji, to później okazuje się, że postacie są bardzo wyraziste, a świat bardzo precyzyjnie skonstruowany. Trzeba tylko odnaleźć ducha – mówił Igor Gorzkowski.

Kryminał, katastrofa i rozczarowanie światem

Pierwsze z opowiadań, "Otwórz oczy, już nie żyjesz", rozpoczyna się jak gra z konwencją kryminału. Bohaterka, rozczarowana monotonią codzienności i przewidywalnością klasycznych historii detektywistycznych, sięga po książkę, która obiecuje coś więcej niż prostą odpowiedź na pytanie: kto zabił?

– "Otwórz oczy, już nie żyjesz" to rodzaj kryminału, ale też opowieść poświęcona pisaniu, kreacji świata. Z kolei "Próba generalna" jest mikrohistorią, która wydarza się w sytuacji, gdy gdzieś na zewnątrz pojawia się bliżej nieokreślony kataklizm – tłumaczył reżyser.

Czytaj także:

Bohaterowie i rzeczywistość, która rozczarowuje

Jak zauważył, choć oba teksty różnią się stylistycznie, łączy je doświadczenie bohaterów uwikłanych w rzeczywistość, która ich rozczarowuje. – To jest rzeczywistość bardzo nijaka, która rozczarowuje bohaterów. W przypadku pierwszego opowiadania sposobem, żeby ją przezwyciężyć, jest ucieczka w fikcję. Kryminał wydaje się do tego szczególnie predysponowany, bo w nim wszystko jest poukładane: są przesłanki, zamknięta rzeczywistość, zdarzenie i pytanie, kto dokonał zbrodni – mówił.

"Wejście w literaturę nie jest bezkarne"

Jak wyjaśnił reżyser, w spektaklu ważne będzie także przenikanie się światów: tego, w którym żyje bohaterka, i tego, który otwiera się przed nią w książce. – Bohaterka żyje w chaosie i braku komunikacji ze światem, trochę też ze sobą i z ludźmi, z którymi żyje. Mówi się, że do teatru nie wchodzi się bezkarnie, ale w tej historii także wejście w literaturę na takim poziomie jest obciążone – podkreślał Igor Gorzkowski.

Porównał ten mechanizm do "Purpurowej róży z Kairu" Woody'ego Allena, gdzie bohaterka przekracza granicę między życiem a filmem. – Mamy świat bohaterki i świat książki, którą ona czyta. Te światy okazują się połączone. Tak jak u Woody'ego Allena kobieta przenika do filmu, tak dzieje się też w przypadku tego opowiadania – mówił.

Katastrofa, która wyostrza relacje

Opowiadanie zatytułowane "Próba generalna" brzmi dziś szczególnie aktualnie. To historia ludzi zamkniętych w mieszkaniu, odciętych od świata i pozbawionych pewnych informacji o tym, co dzieje się na zewnątrz. – To opowiadanie zdecydowanie wyprzedziło czas. Jest w nim bardzo dotkliwy opis sytuacji ludzi skazanych na siebie, w małej przestrzeni, odciętych od świata, którzy nie wiedzą do końca, co dzieje się z ich bliskimi i co im zagraża – mówił reżyser.

Jak dodał, trudno nie czytać dziś tego tekstu przez doświadczenie pandemii. – Kilka lat później, w całej historii covidowej, przeżywaliśmy bardzo podobne reakcje i bardzo podobne rzeczy – zauważył.

Jedna kuchnia, różne piętra

Choć oba opowiadania nie zostały w spektaklu połączone w jedną linearną historię, twórcy znaleźli dla nich wspólną przestrzeń sceniczną. – Wyobraziliśmy sobie na potrzeby spektaklu, że te historie mogłyby rozegrać się w jednym bloku, na różnych piętrach, w kuchni. I ta kuchnia scenograficznie łączy te historie. Przez kuchnię przepływa cała plejada postaci – mówił Igor Gorzkowski.

Spektakl "Otwórz oczy" będzie miał premierę 21 maja br. w Teatrze Polskim im. Arnolda Szyfmana w Warszawie.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadzenie: Katarzyna Hagmajer-Kwiatek

Gość: Igor Gorzkowski (reżyser spektaklu "Otwórz oczy")

Data emisji: 19.05.2026

Godz. emisji: 8.30

zch/pg

Czytaj także

"Prowadź swój pług przez kości umarłych". Ewa Platt reżyseruje powieść Tokarczuk

Ostatnia aktualizacja: 15.04.2026 12:21
Teatralna adaptacja jednej z najgłośniejszych powieści Olgi Tokarczuk – "Prowadź swój pług przez kości umarłych" – już wkrótce pojawi się na scenie Teatru Narodowego w Warszawie. Historię człowieka, który odchodzi, pozostawiając po sobie przede wszystkim poruszające opowieści, przenosi na scenę Ewa Platt. - Uczyłam się reżysersko kochać tę książkę i widzieć w niej to, co ja sama chciałabym opowiedzieć - mówiła w Dwójce reżyserka.
rozwiń zwiń