WP #275. Pink Floyd koncertowo

Ostatnia aktualizacja: 18.04.2022 01:00
W wielkanocnym wydaniu audycji Piotr Metz i Przemysław Psikuta przedstawili koncertowy album grupy Pink Floyd z 1995 roku.
Okładka płyty Pulse zespołu Pink Floyd
Okładka płyty "Pulse" zespołu Pink FloydFoto: materiały promocyjne

W każdą niedzielę słuchamy – razem z Państwem – najważniejszych płyt. Z namaszczeniem i pietyzmem, od początku do końca, strona A, strona B. A dopiero potem bonusy, konteksty, porównania, komentarze zaproszonych gości. Klasyka, jazz, rock, awangarda, elektronika.

Tym razem był to album:

  • Pink Floyd – "Pulse" – 1995 EMI

Na koncertowym albumie zespołu Pink Floyd znalazły się utwory, które zostały nagrane podczas trasy koncertowej trwającej w marcu oraz kwietniu 1994 roku.

CD 1:

1. "Shine on You Crazy Diamond" (Waters/Gilmour/Wright) 13:35
2. "Astronomy Domine" (Barrett) 4:20
3. "What Do You Want From Me" (Gilmour/Wright/Samson) 4:09
4. "Learning to Fly" (Gilmour/Moore/Ezrin/Carin) 5:15
5. "Keep Talking" (Gilmour/Wright/Samson) 6:52
6. "Coming Back to Life" (Gilmour) 6:56
7. "Hey You" (Waters) 4:39
8. "A Great Day for Freedom" (Gilmour/Samson) 4:30
9. "Sorrow" (Gilmour) 10:49
10. "High Hopes" (Gilmour/Samson) 7:52
11. "Another Brick in the Wall, Part II" (Waters) 7:07

CD 2:
1. "Speak to Me" (Mason) 2:30
2. "Breathe" (Waters/Gilmour/Wright) 2:33
3. "On the Run" (Gilmour/Waters) 3:47
4. "Time" (Mason/Waters/Wright/Gilmour) 6:46
5. "The Great Gig in the Sky" (Wright) 5:52
6. "Money" (Waters) 8:54
7. "Us and Them" (Wright) 6:57
8. "Any Colour You Like" (Gilmour/Mason/Wright) 3:21
9. "Brain Damage" (Waters) 3:45
10. "Eclipse" (Waters) 2:37
11. "Wish You Were Here" (Waters/Gilmour) 6:35
12. "Comfortably Numb" (Gilmour/Waters) 9:29
13. "Run Like Hell" (Gilmour/Waters) 8:36

Pink Floyd:
David Gilmour – śpiew, gitara,
Nick Mason – perkusja
Richard Wright – śpiew, instrumenty klawiszowe

Pozostali muzycy:
Jon Carin – instrumenty klawiszowe
Guy Pratt – gitara basowa, śpiew
Gary Wallis – perkusja
Tim Renwick – gitara
Dick Parry – saksofon
Bob Ezrin – instrumenty klawiszowe, perkusja
Michael Kamen – aranżacje orkiestrowe
Sam Brown – chór
Claudia Fontaine – chór
Durga McBroom – chór

Komentarze słuchaczy

"Pulse" to najlepiej zarejestrowana trasa Floydów. Zapisy z trasy „The Wall”, czy „Delicate Sound of Thunder” mają swoje „smaczki”, jednak to, co zrobił Gilmour z kolegami i to, jaki repertuar dobrał na tę trasę „Pulse” jest niesamowite.

Od czasów „barretowskich”, przez najnowsze kompozycje z „The Division Bell”, po zagranie całego „The Dark Side of The Moon”. Okres po 1985 roku pokazuje, jak zespół Pink Floyd potrafił sobie poradzić bez Rogera Watersa. David Gilmour od momentu, kiedy dołączył do zespołu w 1968 pokazywał, jak wielki wkład kompozytorski i aranżerski daje zespołowi. Po odejściu basisty, który w pewnym okresie uważał, że zespół to jego solowy projekt wielu słuchaczy uświadomiło sobie, że na sukces Pink Floyd wpłynęło o wiele więcej ludzkich czynników.

Chciałbym wyrazić dosyć niepopularną opinię – Pink Floyd bez Watersa nie mogło istnieć, natomiast z Gilmourem jak najbardziej. Jego głos, gra na gitarze, kompozycje wytwarzały niepowtarzalny, floydowski klimat.

Tomek Beksiński w jednej ze swoich audycji „Pod Księżycem” wspominał, że płyta w momencie wydania była bardzo droga i wielu słuchaczy nie mogło sobie pozwolić na tak duży wydatek, dlatego starał się ją prezentować najczęściej, jak tylko mógł, aby ludzie przed radioodbiornikami mogli spokojnie nagrać całość.

A oprócz tego Tomka bardzo denerwowała świecąca dioda przez którą nie mógł spać i często narzekał na nią na antenie.

Mati

„Pulse” w wielkanocny wieczór? Świetny pomysł! Słuchacze opici i ożarci, dogorywający na kanapach, trzeba zadbać o jakąś miłą kołysankę dla nich. Przy „Pulsie” zasną w kwadrans! Tylko nie wiem, czy Panom na pewno o to chodziło…? No bo czym było podyktowany wybór takiego muzycznego snuja, akurat na ten wieczór. „Pulse” jest nudny, jak każda koncertówka tej edycji Pink Floyd zwanej Dave Gilmour Band. Słuchałem kiedyś tego jeszcze z kasety, która kończy się kilkudziesięcioma minutami odgłosów… życia? I ten fragment najbardziej mi się podobał. Reszta – chyba dopiero za trzecim razem dotrwałem do końca, nie zasypiając w trakcie. Jeśli się to ogląda i słucha, to jest to całkiem przyjemne, natomiast sama muzyka… No to z tym jest dużo gorzej. Nie da się ukryć, że późne Pink Floyd koncertowo to była impreza nastawiona głównie na widowisko, a sama muzyka była może nieodzowną, ale niekoniecznie najważniejszą częścią ich koncertów. (…)

I żeby nie było żadnych niedomówień – Floydzi to jeden z moich wykonawców – pierwsza piątka, a płyty bez Watersa też bardzo lubię, nawet bardziej niż niektóre wcześniejsze. No ale płyty koncertowe tego składu są do zapomnienia.

Wojciech

Ciarki dziś...ciarki wtedy... Strahov Stadion Praha... 7.09.1994. Piękne wspomnienia. Dioda pulsuje cały czas…

Paweł

Świetnie jest usłyszeć album „Pulse”. Koncert został nadany w TVP 2. Jako 7-letni chłopak odkryłem kasetę VHS nagraną przez mojego tatę z tym koncertem i wtedy zaczęła się przygoda moja z muzyką. „Pulse” z tej kasety słuchałem non stop jako dzieciak. Znam każdy utwór na pamięć. Do dziś Pink Floyd jest moim ulubionym zespołem i ten album otworzył mi drzwi do szeroko rozumianej ambitnej muzyki.

Paweł

Po raz pierwszy usłyszałem fragment Dark Side of the Moon – trzy pierwsze utwory – w Radiu Lublin, prezentowane przez śp. Jerzego Janiszewskiego, a tydzień później (w PRL-u !) trzymałem tę płytę w ręku i mogłem przegrać ja na swój magnetofon ! To mój kuzyn otrzymał ją w prezencie od taty, który wrócił właśnie z rejsu. I tak już zostało. Nie słucham jej często, ale na organicznym dysku w głowie mam zapisaną dokładnie i - często odtwarza się sama. Dziś włączyłem Wieczór Płytowy, by sprawdzić co tam dziś grają, a tu taka niespodzianka. Dziękuję.

Andrzej


Posłuchaj
179:49 2022_04_17 22_00_07_PR2_Wieczor_plytowy.mp3 WP #275. Pink Floyd koncertowo (Wieczór Płytowy/Dwójka)

 

***

Tytuł audycji: Wieczór płytowy

Prowadzili: Przemysław Psikuta i Piotr Metz

Data emisji: 17.04.2022

Godzina emisji: 22.00


Czytaj także

WP #273. Lou Reed i Gil Scott-Heron – tak brzmi Nowy Jork

Ostatnia aktualizacja: 04.04.2022 00:55
W tym wydaniu audycji z cyklu "Wieczór płytowy" wysłuchaliśmy dwóch płyt artystów silnie związanych z Nowym Jorkiem: "New York" Lou Reeda oraz "I'm New Here" Gila Scotta-Herona.
rozwiń zwiń

Czytaj także

WP #274. Czas według Tangerine Dream

Ostatnia aktualizacja: 11.04.2022 09:00
Tym razem "Wieczór płytowy" poświęciliśmy tylko jednej płycie. Był to wydany 50 lat temu album legendarnego niemieckiego zespołu Tangerine Dream.
rozwiń zwiń