Zamek na Czorsztynie jak Lodoïska?

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2013 16:00
Między innymi o wpływie Wielkiej Rewolucji na muzykę francuską oraz o religijnej obsesji Carla Gesualda rozmawialiśmy w ostatniej "Płytomanii" Jacka Hawryluka.
Audio
  • Zamek na Czorsztynie jak Lodoïska? (Płytomania/Dwójka)
Zamek w Czorsztynie
Zamek w CzorsztynieFoto: Franciszek Vetulani, wikipedia, lic. CC

- Nie jest to wybitne dzieło, ale dobrze, że powstało jego pierwsze nagranie - skwitował płytę firmy Dux z operą "Zamek na Czorsztynie" Karola Kurpińskiego Wiktor Aleksander Bregy. Co ciekawe, podobne zdanie ma na temat popularnej ostatnio "Lodoïski" Luigiego Cherubiniego. - Bzdurne libretto, muzyka napisana "po bożemu", bez błysku geniuszu - mówi wprost. Operę tę uważa on zresztą za jeden z wielu przejawów inwazji nienajlepszych wzorów włoskich w wielowiekową tradycję francuską. Przyczyn kryzysu tradycyjnych wartości, także w muzyce, upatruje w Wielkiej Rewolucji 1789 roku. Zdaniem Wiktora Aleksandra Bregy dopiero druga połowa XIX wieku, między innymi za sprawą Bizeta, przywróciła do życia kulturę trubadurów, Lully'ego i Rameau. Najnowsze nagranie "Lodoïski", w interpretacji Le Cercle de L’Harmonie pod dyrekcją Jérémie Rhorera, opublikowała firma Naïve.

Natomiast "Zamku na Czorsztynie" posłuchać możemy w domu dzięki Pałacowi w Radziejowicach, który zorganizował plenerowy spektakl opery Kurpińskiego oraz jego nagranie przez firmę Dux. To właśnie tam powstało najprawdopodobniej zarówno libretto, jak i muzyka "Zamku". Co ciekawe, Kurpiński Czorsztyna nigdy nie odwiedził. - W interpretacji poszedłem tropem połączenia wpływów Rossiniego, którego wiele dzieł Kurpiński sprowadził na deski polskich teatrów,  z duchem opery "przedmoniuszkowskiej" - deklaruje w rozmowie z Beatą Stylińską Michał Niedziałek, perkusista (!) i dyrygent, który stanął na czele macierzystej Polskiej Orkiestry Sinfonia Iuventus.

Jacek Hawryluk gościł ponadto Ewę Obniską, która zachwalał nową płytę angielskiego zespołu wokalnego Tenebrae z utworami na Wielką Sobotę Carla Gesualda i Tomása Luisa de Victoria (Archiv/Deutsche Grammophon), oraz Magdaleną Łoś, która przedstawiła, doskonałe zdaniem większości recenzentów, Concerti Grossi Arcangelo Corellego w interpretacji zespołu Gli Incogniti i skrzypaczki Amandine Beyer (Zig Zag Territoires). Nasza ekspertka zachwalała zwłaszcza dopracowane brzmienie instrumentu solowego oraz bogactwo przestrzennych, kameralistycznych niuansów, których niekoniecznie spodziewalibyśmy po  tak dużej obsadzie.

Czytaj także

Czy Giuseppe Verdi jest nadal aktualny?

Ostatnia aktualizacja: 30.09.2013 12:00
Czy w XXI wieku widzimy w Verdim prekursora weryzmu muzycznego, poszukiwacza prawdy o świecie i człowieku? Czy może dzieło twórcy Rigoletta to dziś już tylko zamknięty rozdział historii opery? Na kilka dni przed dwusetną rocznicą urodzin Giuseppe Verdiego rozmawialiśmy o jego dziełach.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Diabły Pendereckiego chodziły za mną 30 lat"

Ostatnia aktualizacja: 28.09.2013 18:00
- Penderecki otarł się o faszyzm i żył w komunizmie. Inkwizycja nie pali dziś ludzi na stosach, ale ten utwór jest aktualny jako akt oskarżenia przeciw totalitaryzmom i autorytarnej władzy - mówił w Dwójce Keith Warner, reżyser nowej wersji "Diabłów z Loudun" w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Penderecki w mrocznym świecie Loudun

Ostatnia aktualizacja: 03.10.2013 20:00
- "Diabły z Loudun" to przykład nowoczesnego teatru muzycznego - mówił w Dwójce krytyk muzyczny Jacek Marczyński. Dzień po warszawskiej premierze opery Krzysztofa Pendereckiego recenzowaliśmy ją w audycji "Wybieram Dwójkę".
rozwiń zwiń