Był niezwykle płodnym autorem książek o zwierzętach, którymi interesował się od dzieciństwa, i "dla dobra nauki" hodował je i badał. Najnowszy tom jego utworów, przetłumaczony na język polski przez Michała Filipczuka nosi tytuł "Esmeralda i inne opowiadania".
Jest ich osiem. Bohaterka pierwszego z nich to Esmeralda – wytworna świnia szukająca trufli, następnego, papuga wyrażająca się w sposób nader ryzykowny. Dzięki Geraldowi Durrellowi poznajemy najbardziej ekscentryczne postaci, jakie pisarz spotkał podczas swoich szalonych wypraw. Jest tu i Mojżesz, i zakonnica uprawiająca hazard, nie mówiąc już o kacie, który cierpi za swoje uczynki. Durrell ma szczęście nie tylko do postaci, o których pisze, ale także sytuacji, których doświadcza albo obserwuje. Co w tym pisaniu jest prawdą, a co fantazją? Trudno zgadnąć.
Więc my, do codziennej lektury w tym tygodniu, wybraliśmy jedno z tych opowiadań, które wydaje się być najbliższe prawdzie, bo… autobiograficzne – "Swatanie matki".
Akcja rozgrywa się na greckiej wyspie Korfu, gdzie rodzina Durrellów spędziła 4 lata, od roku 1935 do wybuchu II wojny światowej. Po śmierci Lawrence'a Samuela Durrella, matka Louis Durrell wraz z dziećmi przeniosła się z zimnej i deszczowej Anglii na grecką wyspę, gdzie koszty utrzymania wydawały się zdecydowanie niższe. Korfu miało być ich rajską wyspą, która oferowała słońce i wolność…
Fragmenty opowiadania czyta na antenie Dwójki Józef Pawłowski.
***
Na "To się czyta" zapraszamy od poniedziałku (27.04) do piątku (1.05) o 9.30.