"Eroica" - ulubione dzieło Beethovena

Ostatnia aktualizacja: 22.11.2020 16:03
Bohaterem pięćdziesiątej audycji będzie dzieło, które jak w soczewce skupia cechy świadczące o nowatorstwie Beethovena, które wskazuje, że nastąpiło u niego ostateczne zerwanie z przeszłością, które może być najważniejszym przykładem jego niezwykłego, idiomatycznego języka muzycznego. 
Zdj. ilustracyjne
Zdj. ilustracyjneFoto: Shutterstock/Valerka Stepankov

Posłuchaj
59:24 2020_11_23 22_03_14_PR2_Beethoven_2020.mp3 III Symfonia Es-dur op. 55 "Eroica" (Beethoven 2020/Dwójka)

 

To III Symfonia Es-dur op. 55 "Eroica" – symfonia, obok której nie można przejść obojętnie i chyba nie ma prawdziwego miłośnika muzyki, który by obojętnie obok Eroiki przechodził.

Latem 1817 roku, wiele lat po skomponowaniu III Symfonii, przeprowadzał z Beethovenem rozmowę wiedeński dziennikarz Christoph Kuffner. Kompozytor zapytany o to, "która z symfonii jest jego ulubioną", odpowiedział: Eroica. Po prostu i zwyczajnie. "Stawiałbym na c-moll” [czyli V Symfonię] – podobno drążył Kuffner. "Nie, to Eroica" odpowiedział i jeszcze raz potwierdził swój osąd Beethoven.

Kompozytor doskonale wiedział, jakiej wartości dzieło stworzył, wiedział to również jego uczeń Ferdinand Ries i dodawał: "wierzę, że niebo i ziemia drży, gdy jest wykonywana". Do dzisiaj III Symfonia Es-dur należy do najpopularniejszych i właśnie najczęściej grywanych dzieł Beethovena. A legendy i interpretacje, którymi obrosła są doprawdy niezwykłe.

W audycji "Beethoven 2020" Marcin Majchrowski przypomniał Państwu świetną interpretację na instrumentach historycznych – wykonanie Orchestre Révolutionnaire et Romantique pod dyrekcją Sir Johna Eliota Gardinera.

***

Tytuł audycji: "Beethoven 2020" 

Prowadził: Marcin Majchrowski

Data emisji: 23.11.2020

Godzina emisji: 22.00


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Sonata fortepianowa F-dur op. 54 - niedoceniane dzieło Beethovena

Ostatnia aktualizacja: 16.11.2020 23:00
Bardzo niesprawiedliwie rozkłada się popularność poszczególnych utworów Ludwika van Beethovena. Naturalnie, niczego odkrywczego w takim stwierdzeniu nie ma, ale warto może czasami zastanowić się nad niesprawiedliwością takich wyroków Fortuny. 
rozwiń zwiń