Krzysztof Zajas: powrót do Dostojewskiego był wstrząsającym doświadczeniem

Ostatnia aktualizacja: 06.07.2020 00:02
- Jeszcze raz przekonaliśmy się, po wielu latach i po setkach, jeśli nie tysiącach, przeczytanych książek, że Dostojewski jest jednak mistrzem. Jest absolutnym mistrzem prozy, konstruowania i sytuacji, i charakterów, i napięć między poszczególnymi częściami. I kompozycja, i stylistyka, i język, i psychologia są absolutnie na najwyższym poziomie - mówił w "Witaminach literackich" gość Kingi Michalskiej, literaturoznawca Krzysztof Zajas. 
Krzysztof Zajas
Krzysztof ZajasFoto: archiwum prywatne

Posłuchaj

08:38 zajas.mp3 Krzysztof Zajas o mistrzu Dostojewskim i wspólnym czytaniu książek (Literackie witaminy/Dwójka)

Na początku rozmowy Kinga Michalska zapytała swojego gościa, czy ten czas ostatnich miesięcy zmienił coś w jego trybie pracy? Czy też jako czytelnikowi dał nowe formy spędzania czasu z książką i czy pojawiły się nowe nawyki czytelnicze?

- Oczywiście, że pojawiły się nowe nawyki czytelnicze - odpowiedział Krzysztof Zajas. - Przede wszystkim pojawiły się nowe potrzeby, które są starymi potrzebami, a mianowicie remanent na własnych półkach: wyjmowanie z regałów książek, które od lat, a nawet dziesięcioleci czekają na przeczytanie lub przypomnienie - dodał.

Problem kwarantanny, odosobnienia, zamknięcia w domu, spowodował u humanistów wielkie zapotrzebowanie na czytanie tego, co dotychczas było odłożone na bok. - I od tej strony czyniliśmy z żoną coś w rodzaju repetycji. To było bardzo ciekawe doświadczenie, oczywiście wszystkich zamiarów spełnić się nie dało. Mnóstwo książek nadal czeka i płacze do mnie, żebym je jednak przeczytał, bo są dobre. Obiecuję im, że zaraz po nie sięgnę, i tak to z dnia na dzień płynie - opowiadał gość Kingi Michalskiej.

Dostojewski

Ostatnie miesiące były inne o tyle, że odzywała się przeszłość. Ta daleka przeszłość, która przemawia lekturami z młodości, z czasów szkolnych. - Sięgnęliśmy na początek do czegoś bardzo ważnego dla nas, bo to była jedna z istotnych lektur, może najistotniejsza w młodości, a mianowicie do Fiodora Dostojewskiego - kontynuował pisarz. Zaznaczył, że lektura od dawna tkwiła w nich, jako bardzo istotne doświadczenie czytelnicze i humanistyczne, ale także w ogóle literackie i filozoficzne.

Jak i dlaczego Dostojewski nie został poetą? >>>

"Biesy" i "Bracia Karamazow" to były dwie powieści przeczytane przez Zajasa i jego żonę dosłownie wieczór w wieczór. - Mamy taką praktykę od lat, że czytamy sobie na głos książki. I przeczytane na głos "Biesy" wieczorem, przy małej lampce, dawały niesłychane doświadczenie czytelnicze - zwierzał się literaturoznawca.

Fiodor Dostojewski - pisarz, psycholog, myśliciel >>>

- Jeszcze raz przekonaliśmy się, po wielu latach i po setkach, jeśli nie tysiącach przeczytanych książek, że Dostojewski jest jednak mistrzem. Jest absolutnym mistrzem prozy, konstruowania i sytuacji i charakterów i napięć między poszczególnymi częściami. I kompozycja, i stylistyka, i język, i psychologia są absolutnie na najwyższym poziomie. To było dla nas niemal wstrząsające doświadczenie - dodawał.

Dostojewski - piąty ewangelista? >>>

Podobnie jak wyszukiwanie u Dostojewskiego elementów, które wciąż są aktualne, które wracają, jak np. słynna opowieść o wielkim inkwizytorze. - Zapisywaliśmy sobie cytaty, ponieważ mówiły także o naszej dzisiejszej sytuacji duchowej, religijnej, metafizycznej. O tym gdzie jesteśmy, co robimy, w czym się gubimy, jakie są nasze pragnienia, lęki i do jakiego stopnia jesteśmy wobec nich bezradni - podkreślał Zajas. To było bardzo mocne doświadczenie i Dostojewski przekonał nas, że jest naprawdę wielkim pisarzem.

Dla porównania małżeństwo Zajasów próbowało czytać Tomasza Manna, na którego też wszyscy się rzucili, bo choroba, bo "Czarodziejska góra", bo izolacja, bo śmierć cywilizacji Europy itd. Ale tu już nie było tego błysku, ta dawna fascynacja nie wróciła z taką siłą jak w przypadku Dostojewskiego.

Doktora Manna diagnoza niemieckiej duszy >>>

To było kapitalne doświadczenie, sprawdzone jeszcze dodatkowo w czytaniu rodzinnym, gdzie napawamy się wspólnie, co wytwarza zresztą świetną atmosferę. Polecam to wszystkim Państwu, ponieważ wspólne czytanie książek wytwarza jakieś bliskie, intymne więzi między domownikami, takie, które czasami trudno zbudować w inny sposób.

Na pytanie Kingi Michalskiej, czy jako literaturoznawca piszący książki kryminalne, gdy czyta książki z tego gatunku, to czy podchodzi do nich jako zwykły czytelnik, bardziej jako autor kryminałów czy jako literaturoznawca, Zajas odpowiedział, że jest ich kilku i czytają razem. - Czytam ja literaturoznawca, ja autor powieści kryminalnych i czytam ja czytelnik szukający satysfakcji. Te postacie są jakby współobecne - stwierdził.

Tłumacz podkreślił, że rzeczywiście w przypadku lektur kryminalnych ma ten problem, że na tę czytelniczą ciekawość nakłada się ciągle taka analiza kompozycji, stylistyki, pomysłów, co kto jak wymyślił i próbował zrealizować. To troszkę przeszkadza, dlatego preferuje czytanie powieści, które wątek kryminalny mają jako jedną z wielu osnów fabularnych, ale niekoniecznie do tego się sprowadzają.  - I tak np. lubię czytać w ten sposób powieści poważne, jak - wracając do Dostojewskiego - "Zbrodnia i kara", która jest zbudowana na zasadzie kryminału - wyjaśniał.

Zafón

Carlos Ruiz Zafon - najchętniej czytany po Cervantesie hiszpański pisarz >>>

Powiedział, że po niedawnej śmierci nieodżałowanego Carlosa Ruiza Zafóna, sięgnął po ostatni z jego tomów wielkich tetralogii o Cmentarzu Zapomnianych Książek, czyli do "Labiryntu duchów". I to też jest książka zbudowana na intrydze kryminalnej. Mamy parę detektywów, są śledczy, którzy próbują rozwikłać trudną zagadkę. Natomiast z drugiej strony jest to cudowna książka, która opowiada, oferuje czytelnikowi znacznie więcej niż normalny, przeciętny, konsumpcyjny kryminał. Jest to cudowna, baśniowa historia o Barcelonie. Historia, która ma swoją piękną stronę intymną i swoją straszną systemową stronę faszystowskiej, frankistowskiej Hiszpanii lat 40. i 50. Więc cała ta nadbudowa fabularna daje taką satysfakcję, że mam i kryminał i coś znacznie więcej.

Carlos Ruiz Zafón w Polskim Radiu >>>

- Zafón przekonał mnie jeszcze raz, że jest takim bardzo uwodzicielskim autorem. Zanurzyłem się w lekturze Zafóna, ponieważ on ma taki wspaniały język, daje taką satysfakcję kogoś, kto całe życie żyje w literaturze. Jest wśród słów, wśród cytatów, wśród poezji, wyobraźni literackiej i z tego konstruuje cudowne opowieści, snute przy okazji, bardzo pięknym językiem. Językiem, którego mi często, w takim powszechnym kryminale brakuje - podsumował Zajas.

Czekamy także na Państwa opowieści o książkach, które w tym trudnym czasie są "literackimi witaminami". Nasz adres mailowy literackiewitaminy@polskieradio.pl

***

Tytuł audycji: Literackie witaminy

Prowadziła: Kinga Michalska

Gość: Krzysztof Zajas, literaturoznawca, kulturoznawca, tłumacz, autor książek kryminalnych takich jak np. "Wiatraki" czy "Skowyt nocy"

Data emisji: 6.07.2020

Godzina emisji: 16.45

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak