Adam Klocek: od dziecka ciągnęło mnie do dyrygowania - To nie przypadek, że zostałem dyrygentem, bo kiedy miałem pięć lat brałem jakąś pałeczkę od ryżu i machałem rękami, dyrygując. Bardzo mnie to fascynowało. Mój tata kiedyś w żartach powiedział to Maksymiukowi, a on: "no to będziemy go uczyć" i zrobił ze mnie "asystenta". Miałem wtedy 10 lat, zadyrygowałem nie tylko szkolną orkiestrą na Miodowej, ale i w Filharmonii w Krakowie i w Filharmonii Bałtyckiej. To było dla mnie nieprawdopodobne przeżycie - opowiadał w Dwójce wiolonczelista i dyrygent Adam Klocek. Zobacz więcej na temat: dyrygent Róża Światczyńska Dwójka muzyka klasyczna KULTURA