Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Qczaj wspiera kobiety chorujące na raka

Na początku 2021 r. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła, że rak piersi jest obecnie najczęściej diagnozowanym nowotworem na świecie. Wyprzedził tym samym raka płuc. Według szacunków WHO co roku nowotwór piersi rozpoznaje się u 12 proc. kobiet na świecie. A jak jest w Polsce? Rocznie ok. 20 tys. kobiet dowiaduje się, że choruje. Fundacja OnkoCafe już 7. raz organizuje kampanię „BreastFit. Kobiecy biust. Męska sprawa”. Jeden z elementów projektu, to kalendarz, do którego pozuje 12 sportowców. Jednym z ambasadorów akcji jest przyjaciel wszystkich kobiet, trener, mówca motywacyjny Qczaj. W tym roku projekt jest dla Niego szczególnie ważny ze względu na chorobę nowotworową mamy. Karinie Terzoni opowiada o tym, jakie przeżywa emocje, w jaki sposób przekuć strach i ból na działanie, ale także o tym, że troska o zdrowie bliskich, to ważna forma okazywania miłości.
Zobacz więcej na temat: 

Zbyt subtelny

30 sierpnia 1848 r. na łamach „Manchester Guardian” anonimowy recenzent zdał relację z koncertu Chopina, który odbył się 29 sierpnia tego roku w manchesterskim Concert Hall. Honorarium za występ wyniosło 60 funtów szterlingów, co dla kompozytora było wówczas propozycją „nie do odrzucenia”. Lokalna prasa oceniła koncert jako jeden z najświetniejszych w całym sezonie. „Muzyka Chopina i styl jego gry mają te same główne cechy charakterystyczne: raczej wyrafinowanie niż siłę, raczej subtelne wypracowanie niż prostą zrozumiałość w kompozycji, raczej eleganckie, szybkie dotknięcie niż silne, nerwowe uderzenie”. Wytknięto jednak pewne braki: „Zarówno jego kompozycje, jak i gra mają doskonałość muzyki kameralnej, […] ale brak im rozmachu, jasności rysunku i siły wykonania, aby robiły wrażenie w sali koncertowej”. Chopin miał świadomość, że grał za cicho, za delikatne, ażeby wywołać entuzjazm publiczności, która nie była zelektryzowana ani muzyką, ani jej wykonaniem. (md)
Zobacz więcej na temat: 

"Umundurowani" – reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej o Grupie Historyczno-Edukacyjnej "Szare Szeregi"

Grupa Historyczno-Edukacyjna "Szare Szeregi" powstała 13 lat temu. Założył ją Zbigniew Rowiński. Ubierają się "dziwnie". W furażerki, podkute buty, koszule wojskowe, sukienki sanitariuszek. Ich pasją są rekonstrukcje historyczne. Od wojny 1920 roku po Powstanie Warszawskie. Uwielbiają historię, dużo mówią o patriotyzmie. Stowarzyszenie z Jazgarzewa od dawna uczestniczy w obchodach świąt państwowych i historycznych rocznic. Zdobywa też wiedzę o Szarych Szeregach, rekonstruuje wykorzystywany podczas powstania sprzęt, ale także wspiera kombatantów – robi im zakupy, pomaga w sprzątaniu, organizuje Wigilie. Grupa krzewi też pamięć o powstaniu, dba o groby powstańców i kultywuje tradycje harcerskie.
Zobacz więcej na temat: 

Współpracownia Misia Michasia i Smoka Adasia - 6 - Trafić w sedno

- Wystarczy przyłożyć wiaderko do ściany albo do podłogi naszej bazy i od razu o wiele lepiej usłyszysz to co się tam dzieje – powiedział Smok Adaś do Misia Michasia pokazując mu znalezione wiaderko. Tak właśnie zaczyna się kolejna ciekawa zabawa Misia i Smoka. Tym razem mali bohaterowie podsłuchali trudne rozmowy dorosłych w których Leszek ma trafić w sedno, a Wojtek ma być ozłocony przez ciocię Misiańską. Cóż to mogło oznaczać? Posłuchajcie sami.
Zobacz więcej na temat: 

„Nie bacząc na żadne przeszkody”

29 sierpnia 1830 roku, a była to niedziela rano, do mieszkania państwa Chopinów zapukał młody oficer przysłany do Warszawy przez generała brygady Piotra Szembeka, wielkiego miłośnika muzyki, liczącego wówczas 42 lata. Wydał on rozkaz swemu podwładnemu, by „nie bacząc na żadne przeszkody”, przywiózł Fryderyka Chopina do obozu wojskowego w Sochaczewie, gdzie oczekiwano go od kilku już dni. Młody oficer wyjawił cel misji powierzonej mu przez dowódcę, oznajmiając, że „wojskowy pojazd z eskortą czeka na dziedzińcu, przed wejściem do oficyny pałacu Krasińskich”. Okazało się, że ów oficer, adiutant generała Szembeka, był bratem znanej Fryderykowi pianistki amatorki „panny Czajkowskiej, co to gra i mgleje”, z którą niegdyś grywał na cztery ręce. Mimo wcześniejszych planów, Fryderyk zgodził się na wyjazd do Sochaczewa, oddalonego od Warszawy o 53 kilometry, gdzie nawet najszybsza podróż wojskowym zaprzęgiem musiała trwać blisko cztery godziny. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Sukces monachijski

28 sierpnia 1831 r. Fryderyk Chopin wystąpił na „koncercie popołudniowym” w sali monachijskiego Towarzystwa Filharmonicznego. Już dwa dni po występie miejscowe pismo „Flora” zamieściło relację: „[...] wykonał na fortepianie Koncert w tonacji e-moll własnej kompozycji i okazał się znakomitym wirtuozem w traktowaniu swego instrumentu”. Interpretacja Fantazji wzbudziła powszechny aplauz. Fryderyk poznał w Monachium Josepha Hartmanna Stunza, dyrygenta, kompozytora operowego, nadwornego kapelmistrza króla bawarskiego. Znajomość obu muzyków zacieśniła się w trakcie przygotowań do koncertu. Wtedy zapewne 21-letni kompozytor wybierając się do nieznanego mu Stuttgartu, poprosił Stunza o list polecający do nadwornego kapelmistrza dworu wirtemberskiego, Petera Josepha von Lindpaintnera, umożliwiający mu spotkanie z tym powszechnie znanym muzykiem. Jak podaje Henryk F. Nowaczyk w swej książce Chopin w podróży, znajomość Chopina ze Stunzem musiała być bliska, gdyż pięć lat później wystosował on list do polskiego kompozytora, polecając jego uwadze swego znajomego, niejakiego pan Schimona. (md)<
Zobacz więcej na temat: