Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

"Gaździna Podhala" - reportaż Moniki Chrobak o Sanktuarium Maryjnym w Ludźmierzu

Sanktuarium Maryjne w Ludźmierzu to od setek lat drugi po Kalwarii Zebrzydowskiej ośrodek pątniczy w Małopolsce. To przede wszystkim obraz pobożności Podhala. To w tym sanktuarium jest figura Gaździny Podhala, którą szczególnie czczą górale podczas różnych uroczystości, bacowskich redyków, odpustów czy dożynek, które odbywają się w pierwszą niedzielę września. Posąg podarowany został ludźmierskiemu kościołowi około 1400 roku. Koronacja cudownej figury miała miejsce 15 sierpnia 1963 r. w uroczystość Wniebowzięcia NMP. Dokonali jej Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński wraz ze św. Janem Pawłem II, wówczas biskupem krakowskim Karolem Wojtyłą. Podczas błogosławieństwa wiernych ukoronowaną figurą Gaździny Podhala z Jej dłoni wypadło berło, które w locie chwycił biskup Wojtyła. Ten niezwykły epizod skomentował Prymas słowami: "No Karol, Matka Boża przekazuje Ci władzę". 
Zobacz więcej na temat: 

„Idę tam chętnie”

26 sierpnia 1849 r. zmarł w Warszawie Józef Dionizy Minasowicz, tłumacz, poeta, publicysta, wykładowca prawa na Uniwersytecie Warszawskim. Swe pierwsze utwory oryginalne i tłumaczenia ogłaszał od roku 1816 w „Pamiętniku Warszawskim”. Kilkunastoletni Chopin wcześnie zapoznał się z przekładami librett trzech oper: Precjozy Webera, Otella Rossiniego i Niemej z Portici Aubera, wystawianych w operze warszawskiej w latach 1827-31. Poznał też wiele artykułów Minasowicza publikowanych w „Tygodniku Muzycznym”, pierwszym w Polsce czasopiśmie muzycznym. Jego wrodzona muzykalność zbliżyła go do wielu artystów, w tym Kurpińskiego. Stosunek, jaki łączył Fryderyka z rodziną Minasowiczów, był nader serdeczny, o czym może świadczyć fragment listu pisanego przez niego w 1830 roku: „Jestem proszony na święcone pojutrze do Minasowicza. Idę tam chętnie”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

"George i jego lody" - reportaż Moniki Chrobak o poszukiwaniu swoich korzeni i pasji do rzemiosła

George Szumowski jest z pochodzenia Polakiem, ale urodził się i wychował w Londynie. Tam ukończył Wimbledon School of Arts na kierunku "Sztuka techniczna i efekty specjalne". Przez jakiś czas pracował w odlewni artystycznej brązu, gdzie wykonywał rzeźby dla najsławniejszych brytyjskich artystów. Kiedy poznał swoją przyszłą żonę Magdę, postanowił wyjechać z nią do jej rodzinnej Piwnicznej na południu Polski i zacząć nowy etap życia. "Chciałem w Polsce odnaleźć swoją tożsamość, teraz czuję się bardziej świadomy swoich polskich korzeni" - mówi George. Swoje umiejętności rzemieślnicze przekuł w produkcję lodów. Nowego fachu nauczył się od włoskich mistrzów. "Zawsze podobało mi się rzemiosło i tradycyjne formy wykonania sztuki, w nowej roli spełniam się artystycznie" - dodaje George. 
Zobacz więcej na temat: 

"Tu było kino" - reportaż Grażyny Wielowieyskiej o upamiętnianiu małych i starych kin

Przykra jest świadomość, że film z małymi kinami w roli głównej lada chwila zakończy plansza "The end" - mówią Ewa Cieniak i Bartosz Nowakowski z Warszawy, którzy przez ponad dwa lata jeździli po Polsce i szukali starych kin. Postanowili, zanim kina zupełnie znikną, utrwalić je na fotografiach i w ten sposób ocalić od zapomnienia. Wiele z tych obiektów ma dopracowaną do ostatniego detalu modernistyczną czy socrealistyczną architekturę i są doskonałym świadectwem dwóch powojennych epok projektowania. Efektem ich pracy było ponad 400 zdjęć. Część z nich zostało wykorzystanych w powstałym i wydanym kilka lat temu albumie pod tytułem "Tu było kino". Obok 75 fotografii znalazły się wspomnienia ludzi znanych i mniej znanych o "ich" często już nieistniejących kinach. Opowiadają m.in. Tadeusz Sobolewski, Janusz Gajos, Robert Gliński, Krzysztof Krauze, Andrzej Mleczko, Wilhelm Sansal, Daniel Olbrychski.
Zobacz więcej na temat: 

◎ Centrum Mundi - IX - Пост-, Пре- і Поміж. Розмова з продюсеркою AKA. MAVKA

Ragapop - Gordosti. Попередньонапружений залізобетон. Пост, Пре і Поміж. Chaosy - Present Continuous. Події та іх організація. ЦеШо - Бунт. Volyn Field - Zhyto. Гармонія з природою і хаос. Аркан. Постіндустріальна самовпевненість. Mavka - Berkana
Zobacz więcej na temat:  Україна українська культура muzyka ludowa muzyka tradycyjna muzyka elektroniczna

"Królowa łapówek" – reportaż Adama Bogoryja-Zakrzewskiego o byłej dyrektor szkoły z ponad 700 zarzutami korupcyjnymi

Była dyrektor jednej ze szkół policealnych w Białymstoku wymuszała łapówki od swoich nauczycieli, pracowników administracji. Opłat za możliwość pracy w szkole żądała też od tych którzy zarabiali najmniej - kucharek, stróża, sprzątaczek. Nie miała litości nawet dla pracowników samotnie wychowujących niepełnosprawne dziecko. Niektórym kazała oddawać całą kwotę jaką otrzymywali w kasie zapomogowo-pożyczkowej. Łasa była też na prezenty: chemię z Niemiec, alkohole, biżuterię. Od swoich pracowników brała co miesiąc od 40 do kilkuset złotych. Żądała korzyści majątkowych np. za zatrudnienie, przedłużanie umów, przyznanie premii. Udzielając nagrody żądała od podwładnych podzielenia się nią na pół. Pokrzywdzeni nazywali ją hieną cmentarną. Potrafiła przywłaszczyć sobie część składek zebranych od pracowników na uroczystości pogrzebowe. Proceder wymuszania łapówek od pracowników szkoły trwał przez dziesięć lat. Jak możliwe było tolerowanie tego procederu przez zatrudnionych w szkole? 
Zobacz więcej na temat: 

Żebyście skakali

25 sierpnia 1832 r. do państwa Chopinów przyjechał z Żelazowej Woli hrabia Fryderyk Skarbek, zaprzyjaźniony z całą rodziną, ojciec chrzestny Frycka. Ludwice, najstarszej siostrze kompozytora, obchodzącej swe imieniny, ofiarował rymowane powinszowanie: „W dzień Ludwiki imienia // Proszę przyjąć życzenia // Zdrowia, Szczęścia, każdy życzy // Kto Ludki przyjemność dziedziczy”. Dzień imienin zbiegł się w rodzinie Chopinów z zaręczynami Ludwiki z Józefem Kalasantym Jędrzejewiczem. Hrabia Skarbek zakończył więc swe rymowane życzenia: „Aby od jednego ukochana // Znalazła w nim męża pana // I licząc przyjemności kopę // Przestała być Panną Szopę”. Na wieść o zaręczynach i planowanym ślubie siostry Ludwiki, Fryderyk napisał z Paryża: „Gdybym mógł jako drużba uściskać was w dzień ślubu i widzieć przy ołtarzu, dałbym połowę życia – ale nic z tego – tylko wam podług twojego życzenia, poślę poloneza i mazura – żebyście skakali i prawdziwie się weselili”. (md)
Zobacz więcej na temat: