Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Odmówi sobie trochę

20 września 1839 r. George Sand dopisała kilka słów „od siebie” w liście, który Chopin skierował z Nohant do Wojciecha Grzymały. Kompozytor obarczył go sprawą znalezienia wygodnego mieszkania w Paryżu, „niezbyt dużego, nie bardzo drogiego i najlepiej bez innych lokatorów”. Pisarka miała znacznie większe wymagania: „Nie wszystkie pokoje muszą być wielkie i piękne. Pokoje dzieci mogą być nieduże, byleby miały kominki i byleby pokoje dorosłych wychodziły na południe. […] Nie muszę mieć dużego i pięknego salonu, gdyż nie przyjmuję nigdy więcej niż 12 osób naraz.”. Prosiła też Grzymałę, by nie słuchał „wywodów” Chopina, dotyczących oszczędności przy zakupie mieszkania: „Nie ma najmniejszego sensu, by oszczędzać na mieszkaniu. Musi gdzieś ulokować służącego i musi mieć gdzie się obrócić […] Zawsze będzie miał czym zapłacić za komorne. Odmówi sobie trochę na piciu, kartach, kobietach i tytoniu”. (md) 
Zobacz więcej na temat: 

„Ideał sięgnął bruku”

19 września 1863 r. w mieszkaniu Izabeli [z domu Chopin] i Antoniego Barcińskich przy ulicy Nowy Świat 1245a, po zamachu na carskiego namiestnika Teodora Berga, nie pozostał kamień na kamieniu. W splądrowanym przez żołnierzy lokalu, nie sposób było się doliczyć przedmiotów codziennego użytku, nie mówiąc już o licznych pamiątkach rodzinnych. Z pielęgnowanych przez Izabelę przedmiotów po Fryderyku pozostała mała cząstka, która prawdziwym cudem ocalała z pożogi. Zagłady uniknął m.in. litografowany [według rysunku Marii Wodzińskiej] wizerunek Chopina w młodym wieku, portrety Fryderyka wykonane przez Teofila Kwiatkowskiego, medalion z płaskorzeźbą profilowanych portretów Chopina i Hillera, pejzaż szwajcarski malowany przez ks. Marcelinę Czartoryską, z dedykacją na odwrocie „á mon bijou Fr. Chopin”. Zachował się metronom kompozytora, spinki do gorsetu, szpilka brylantowa do krawatu, zegarek od śpiewaczki Catalani. Ocalał także różaniec przysłany matce Chopina przez George Sand. (md)
Zobacz więcej na temat: 

◉ Репортаж із Центру Землі: Юрій Гнатковський: «Я страшно хотів, щоб Львів знайшов свою урбаністичну душу українською мовою»

Один із таких непосидючих винахідлевих людей - Юрій Гнатковський. У Львові його знають, як багаторічного директора Палацу Мистецтв. Це та будівля, в якій відбувається форум видавців, знаходиться вона неподалік Палацу Потоцьких. Палац мистецтв Юрія Гнатковського був відкритий до ідей, які завершувалися чітким результатом - глянець про культуру AZart , до якого доклалися і Валентина Синенька,  і Божена Городницька, Наталка Космолінська. Імена знані у Львові дуже добре. Кінофестиваль WizArt також розпочав свій шлях саме з Палацу, у підвалах Палацу свої репетиційки мали львівські гурти - зокрема Гич оркестр. Юрій Гнатковський людина яка творить на перетині медіа - це і слово і музика і мультимедійні проекти. 17 вересня в нього був День народження і ми розпочали розмову із цієї дати, проте дещо в іншому контексті. 
Zobacz więcej na temat:  музика Україна Польща культура

Opowieści ludów świata - 23 - Zalotnicy księżniczki świetlików

Zalotnicy księżniczki świetlików to opowieść o mieszkającym w największym kwiecie lotosu królu świetlików i jego pięknej, jedynej córce. Piękna dziewczyna całe dnie spędzała otoczona troską pośród płatków kwiatu, jednak nie mogła zbliżać się do ich krawędzi, a tym bardziej wykraczać poza nie. Księżniczka niecierpliwie czekała aż dorośnie, a jej światło stanie się jasne, by móc latać między kwiatami lotosu i wyjść za mąż. Księżniczka zastrzegła jednak, że do zamążpójścia nie dojdzie bez prawdziwej miłości...
Zobacz więcej na temat: 

Berliński rekonesans

18 września 1828 r. w Berlinie wykonana została kantata Feliksa Mendelssohna zatytułowana Begrüssung na męskie głosy solowe, chór męski i orkiestrę, skomponowana dla uświetnienia zorganizowanego we wrześniu światowego kongresu badaczy przyrody. Inicjatorem i organizatorem był sławny niemiecki uczony Alexander von Humboldt, jemu też utwór został dedykowany. Tekst napisał Ludwig Rellstab. 18-letni Chopin, dzięki Feliksowi Jarockiemu, profesorowi uniwersytetu warszawskiego zaproszonemu na kongres, mógł pod jego opieką odbyć podróż do Berlina, zwiedzić miasto, uczęszczać na spektakle w Operze i koncerty w słynnej Singakademie. Był zapewne świadkiem uroczystego prawykonania kantaty Mendelssohna w sali koncertowej Teatru Królewskiego. Nie udało mu się natomiast nawiązać kontaktu z berlińskimi muzykami. Mało znany pianista i kompozytor z Polski, nie posiadający żadnych rekomendacji, nie czuł się dostatecznie pewnie, by przedstawić się i nawiązać rozmowę. (md)
Zobacz więcej na temat: