Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Dr Przemysław Kaniecki o Warszawie Tadeusza Konwickiego

"Warszawski Nowy Świat to mój wszechświat i mała kometa z niedługim ogonem w tym moim własnym wszechświecie" - pisał w 1986 roku Tadeusz Konwicki. Swoją ukochaną ulicę zobaczył po raz pierwszy w 1947 roku, gdy po przeprowadzce z Krakowa do Warszawy trafił do "Czytelnika" - imperium wydawniczo-prasowego stworzonego przez Jerzego Borejszę. Dr Przemysław Kaniecki o Warszawie Tadeusza Konwickiego opowiadał Kindze Michalskiej.
Zobacz więcej na temat: 

Dr Przemysław Kaniecki o Warszawie Tadeusza Konwickiego

"Warszawski Nowy Świat to mój wszechświat i mała kometa z niedługim ogonem w tym moim własnym wszechświecie" - pisał w 1986 roku Tadeusz Konwicki. Swoją ukochaną ulicę zobaczył po raz pierwszy w 1947 roku, gdy po przeprowadzce z Krakowa do Warszawy trafił do "Czytelnika" - imperium wydawniczo-prasowego stworzonego przez Jerzego Borejszę. Dr Przemysław Kaniecki o Warszawie Tadeusza Konwickiego opowiadał Kindze Michalskiej.
Zobacz więcej na temat: 

Małgorzata Sidz o "Kocie chrzciny. Lato i zima w Finlandii".

Kissanristiäiset, kocie chrzciny, to pretekst do świętowania, muzyki, śpiewu. Finowie umieją imprezować i nie stronią od alkoholu, tak w towarzystwie, jak i w samotności (to słynne fińskie "gaciopicie" w domu, na kanapie, w bieliźnie lub wyciągniętych dresach). Małgorzata Sidz, autorka książki reporterskiej "Kocie chrzciny. Lato i zima w Finlandii" zaprasza nas nie tylko do zabawy – uchyla przed nami drzwi do fińskich domów, przedstawia fińskie rodziny, opowiada o fińskiej mentalności, o pracowitości i wyrozumiałości, alkoholizmie i samotności.
Zobacz więcej na temat:  KSIĄŻKA reportaż

Partnerka w grze

17 lutego 1833 r. zmarła w Dreźnie Ludwika Dupont-Cichowska, żona Adolfa Cichowskiego, prowadzącego w Warszawie znany salon artystyczny. Była koleżanką sióstr Fryderyka. Siostrzeniec Cichowskiego, Eugeniusz Skrodzki po latach wspominał: „Pamiętam u mojej wujenki, przyjaciółki domu Chopinów – jednej z tych rzadkich pianistek, z którymi [Chopin] lubił grywać nawet godzinami na cztery ręce, w jej albumie bardzo udatne rysunki skreślone ręką Fryderyka. […]  sam improwizował godzinami, a kiedy ona grała, przewracał jej nuty, urządzał krzesło do siedzenia, z cicha szepcząc ze śmiechem, kiedy pośród exekucji w czym chybiła”. Odwiedzając w Dreźnie grób Ludwiki, Chopin przeczytał: „Najlepszej żonie, najlepszej przyjaciółce, prawej Polce, Ludwice Cichowskiej, mąż”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Utrudnienie

15 lutego 1832 r. - data ta widniała na litografii malarza Paula Gavarniego, przedstawiającej Paryż skuty mrozem, ulice zasypane śniegiem, pryzmy śniegu na spadzistych dachach domów. W tym czasie Chopin wynajmował przy bulwarze Poissonnière pokój na poddaszu bez ogrzewania i z pojedynczymi szybami w oknach. Kobieta mieszkająca piętro niżej proponowała mu, by od czasu do czasu zszedł do niej ogrzać się przy piecu. Sroga zima przedstawiona na litografii, której często przyglądał się Chopin, utrudniała mu systematyczną pracę. Nie mógł grać na pianinie dostarczonym na zimne poddasze przez firmę Pleyel i Spółka. Nie mógł też zapewne komponować w tak niskiej temperaturze. Musiał przede wszystkim chronić się przed przeziębieniem, na które zawsze był bardzo podatny. (md)
Zobacz więcej na temat: