Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Chopin w „Lukrecji”

16 maja 1847 r. Allart de Méritens, przyjaciółka różnych znakomitości literackich, kochanka 60-letniego wówczas Chateaubrianda, po ukazaniu się kontrowersyjnej powieści George Sand „Lukrecja Floriani”, napisała do Sainte-Beuve'a: „Nie mówiłam Panu, jak bardzo oburzyła mnie «Lukrecja»…”. Oskarżała ona pisarkę o „niszczenie pianistów i wydanie na łup Chopina, z niesmacznymi, kuchennymi szczegółami [...]”. Trzydzieści lat później prof. Józef Tretiak w swym Słowie o Chopinie wydanym we Lwowie, zachwycał się powieścią Sand i przedstawionym w niej wizerunkiem kompozytora: „[…] przecież portret, który wyszedł spod jej pióra, uderza niezwyczajną, wyjątkową pięknością i szlachetnością rysów. Nie bez rozmysłu też dała mu tytuł księcia; chciała ona w tym tytule wysymbolizować nie tylko uprzywilejowane stanowisko geniusza w świecie sztuki, ale zarazem i ową arystokracje ducha, która stanowiła wybitną cechę charakteru Chopina”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Zmierzch Nohant

15 maja 1847 r. Chopin wysłał list do George Sand, kończąc go słowami: „Niech Bóg darzy Panią zawsze siłami i energią. Życzę spokoju i szczęścia. Szczerze Pani oddany”. Wspomina także o niedawnym ślubie Solange z Clésingerem: „Nikt spośród Pani Przyjaciół, i Pani wie o tym dobrze, nie życzy szczerzej szczęścia dziecku Pani – i proszę jej to ode mnie powiedzieć”. List ten, jak i wiele innych, zadziwia powściągliwością i całkowitym brakiem wylewności. Przepełniony jest natomiast troską o zdrowie pisarki, o jej codzienne sprawy, czy to związane z trudami prowadzenia wiejskiego gospodarstwa, czy też z obowiązkami zawodowymi. Chopin nie widział się z George od czasu jej krótkiego pobytu w Paryżu tej zimy. Po smutnej wymianie listów w związku z nieszczęsną sprawą związku Solange, a był to lipiec tegoż roku, zbliżał się nieuchronnie czas ich rozstania. Chopin nie odwiedził już latem Nohant i nigdy więcej tam nie pojechał. (md) 
Zobacz więcej na temat: 

"Podcast o niepełnosprawności" - odcinek 29.

Zwrócenie uwagi społeczeństwa na problem występujących barier architektonicznych, a także upowszechnianie pozytywnych rozwiązań w zakresie dostępności architektonicznej obiektów i przestrzeni dla osób z różnymi niepełnosprawnościami – to cel Konkursu - „LIDER DOSTĘPNOŚCI” – konkursu ARCHITEKTONICZNO-URBANISTYCZNEGO Integracji i Towarzystwa Urbanistów Polskich pod Honorowym Patronatem Prezydenta RP Andrzeja Dudy. Jesienią poznamy laureatów tego cyklicznego konkursu. Zapraszam, Krzysztof Kaczmarczyk.
Zobacz więcej na temat: 

Europejskie Menu 14.05.2022

Magazynowanie gazu w Unii Europejskiej będzie wkrótce obowiązkowe. W sprawie dotyczących tego przepisów rozpoczną się negocjacje przedstawicieli Parlamentu Europejskiego i krajów członkowskich. Już wcześniej obowiązek magazynowania rezerw gazu wprowadziła Polska. Przepisy, które ma przyjąć cała Wspólnota, przewidują zapełnienie magazynów gazem w 80 procentach do listopada 2022 roku. Prowadzi: Beata Płomecka, Michał Strzałkowski, Bogumił Husejnow
Zobacz więcej na temat: 

Fortepianik dla Ludwiki

14 maja 1832 r. Józef Kalasanty Jędrzejewicz, przyszły szwagier Fryderyka, nabył po swym ojcu posesję „kontraktem kupna i przedaży, w Księdze wieczystej zawartym za summę sześćdziesiąt jeden tysięcy złotych polskich”. Nieruchomość owa położona była w Warszawie przy ulicy Podwale pod numerami 526 i 300 b, w której najstarsza siostra kompozytora Ludwika miała spędzić przeszło dwadzieścia trzy lata w związku małżeńskim z Józefem Kalasantym. Mikołaj Chopin w jednym z listów do syna pisał wówczas: „Ludwika nie ma jeszcze fortepianu, gdyż dotychczas nie jestem w stanie ponieść takiego wydatku”. W niedługim czasie w mieszkaniu państwa Jędrzejewiczów pojawił się „fortepianik wiedeński orzechowy, w dobrym stanie, z pięknym tonem, o 5-ciu oktawach, […] kupiony z wolnej ręki i za mierną cenę przy ulicy Miodowej w pałacu Zeidlera 482, w siedzibie od niedawna starej Resursy Kupieckiej”. Nabył go nie pan Mikołaj, lecz jego zięć Józef Kalasanty. (md).
Zobacz więcej na temat: