Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

"Z Lolkiem przez świat!" – reportaż Julii Rozbieckiej przygotowaniach przedszkolaków z "Lolka" do Dnia Papieskiego

Oba Lolki są szmaciane i dość wiekowe - mają już przecież sześć lat. Jeden z nich ma na głowie czuprynę z żółtej włóczki, a drugi nosi piuskę. To szmaciane pacynki, które w warszawskim przedszkolu "Lolek" pomagają opowiadać dzieciom o  otaczającym je świecie. W przeddzień obchodów kolejnego, 21. już Dnia Papieskiego, Julia Rozbiecka odwiedziła przedszkole "Lolek", które absolwenci Fundacji "Dzieło Nowego Tysiąclecia" sześć lat temu otworzyli na warszawskim Mokotowie. Przedszkolaki z "Lolka" po swojemu przygotowują się tam do papieskiej uroczystości.
Zobacz więcej na temat: 

Wzór w śpiewakach

13 października 1840 r., światowej sławy śpiewaczka Giuditta Pasta wystąpiła w Warszawie na scenie Teatru Wielkiego, gromadząc blisko 600 słuchaczy, nie tylko „znawców, ale i artystów muzycznych, i co najznamienitsze osoby płci obiej”. Witano wielką śpiewaczkę nie milknącymi brawami. Zachwytom nie było końca po odśpiewaniu przez nią arii z opery „Tankred” Rossiniego. Dziesięć lat wcześniej Fryderyk Chopin, będąc jeszcze w kraju, przekazał wiadomość swemu przyjacielowi Tytusowi Woyciechowskiemu, o wizycie w Warszawie wielkiej artystki i jej występie w Salach Redutowych. Po wyjeździe do Paryża, zachwycony głosem i mistrzostwem Pasty, napisał: „Jeszcze nic wznioślejszego nie widziałem”. Pracując ze swym uczniem Lenzem, zalecał mu: „Aby uzyskać właściwy styl, trzeba wziąć model z Giuditty Pasty, z całej wielkiej włoskiej szkoły śpiewu”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

"W podróży" - reportaż Joanny Bogusławskiej o wnuku Arkadego Fiedlera

Arkady Fiedler zakończył 28 września swoją ostatnią wyprawę po najpiękniejszych drogach Europy. Wnuk Arkadego Fidlera, wychował się w muzeum dziadka w Puszczykowie pod Poznaniem, wśród afrykańskich masek, kłów dzikich zwierząt i azteckich totemów. Wyjechał z Polski, by pracować w Londynie. Wrócił do Polski, żeby maluchem podróżować po świecie. Pierwszy jego projekt "Po drodze" wiódł wzdłuż granic Polski, drugi, maluchem przez Afrykę, potem przejechał Azję maluchem. Ostatnie jego projekty to podróż samochodem elektrycznym przez Afrykę, gdzie wyzwaniem było podłączenie samochodu do prądu. Był też w Arktyce.
Zobacz więcej na temat: 

Siostra kustoszem

12 października 1853 r. siostra Fryderyka, Ludwika z Chopinów Jędrzejewiczowa, po śmierci swego męża Kalasantego, poleciła dokonanie wyceny nieruchomości pozostałych po zmarłym. Powołany do tego Radca Budowniczy przy Komisji Rządowej Spraw Wewnętrznych i Duchownych, Józef Gorecki, przygotował oświadczenie spisane na papierze stemplowym, zgodnie z którym wartość wymienionych zabudowań i gruntu „przy ulicy Podwale nr 526 i Ślepej nr 300 wyniosła 24 000 rubli srebrem”. Po śmierci Kalasantego Jędrzejewicza wiele obowiązków spadło na barki Ludwiki, matki i opiekunki nieletnich dzieci. W dalszym ciągu z niezwykłą troską i zaangażowaniem, nierzadko kosztem własnego zdrowia, zajmowała się porządkowaniem spraw po zgonie Fryderyka, nad którymi w Paryżu czuwała jego uczennica Jane Stirling, utrzymująca stały kontakt z Ludwiką. (md)
Zobacz więcej na temat: 

"Fotografowałem pana Tadeusza" - reportaż Magdy Skawińskiej o Adamie Hawałeju, fotografie Tadeusza Różewicza

Adam Hawałej to wieloletni fotoreporter Centralnej Agencji Fotograficznej. Podczas pracy zetknął się z Tadeuszem Różewiczem, którego przez wiele lat fotografował. Nie tylko podczas oficjalnych uroczystości, ale również podczas prywatnych spacerów. To właśnie Adam Hawałej jest autorem słynnego zdjęcia Tadeusza Różewicza z tygrysem zrobionego we wrocławskim ZOO. Mało kto wie, że chwilę później Adam Hawałej zrobił zdjęcie poety z kotkiem. Te i inne fotografie znalazły się w albumie wydanym z okazji setnej rocznicy urodzin poety. Zdjęcia agencyjne żyją krótko. Fotografie zrobione Tadeuszowi Różewiczowi mają szanse zostać w zbiorowej pamięci na lata.
Zobacz więcej na temat: 

„Eufonia” i dysharmonia

11 października 1846 r. z Nohant Chopin wysłał do rodziny list „dziesięć razy zaczęty, pisany przy stoliku obok fortepianu”. Po raz pierwszy uskarżał się na George Sand i jej dzieci, zdecydowanie sprzeciwiające się wizycie Józefa Nowakowskiego, przyjaciela kompozytora z lat szkolnych. Pisał o przygarniętym piesku Markizie, który „nie chce jeść z pozłacanych naczyń”. Informował także o odkryciu nowych planet. Wiele miejsca poświęcił wynalazkowi pana Fabera, profesora matematyki w Londynie. „Bardzo dowcipny wystawił automat, który nazwał Eufonia, która wymawia dość wyraźnie nie jedno ani dwa słowa, ale długie frazesa, i co większa, śpiewa arię jedną Haydna i God save the Queen. Dyrektorowie<span size="3"
Zobacz więcej na temat: 

Rak. Normalna choroba.

Tylko 1 na 16 kobiet w przedziale wiekowym 20-40 lat bada swoje piersi pod kątem wczesnego wykrywania nowotworów. Co druga kobieta w wieku 30-39 lat nigdy nie robiła USG piersi. Wyniki raportu przygotowanego na potrzeby tegorocznej odsłony akcji #ThinkPink organizowanej przez Fundacje Onkocafe są przerażające. Właśnie, dlatego tak ważne jest, by temat zdrowia, badań i nowotworów przestał być tabu. Karina Terzoni rozmawiała na temat oswajania raka piersi z prezeską Fundacji Onkocafe Anną Kupiecką i psychoonkologiem Adrianną Sobol.
Zobacz więcej na temat: