Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Chile - kraj kontrastów i dwuznaczności.

Chile to kraj kontrastów. Gdy spojrzymy na mapę wydaje się nam, że to niewielkie, wąskie państewko. W rzeczywistości Chile jest przeogromne, odległość z północy na południe jest taka sama jak z Moskwy do Lizbony. Gdy spojrzymy w statystyki widzimy jedno z najwyższych PKB w Ameryce Południowej, jednak kraj zmaga się ze strasznym rozwarstwieniem społecznym. Turystów przyciąga tu głównie natura, która jest też główną bolączką mieszkańców. Nieustanne trzęsienia ziemi, wichury, powodzie i wybuchy wulkanów determinują sposób w jaki Chilijczycy żyją. Pomimo trudności nie opuszcza ich poczucie humoru i wszędzie doszukują się pikantnych dwuznaczności. Na podróż po tym fascynującym kraju zabiera nas Monika Trętowska - dziennikarka, blogerka i autorka książki „Chile, dalej być nie może”. Rozmawiał z nią Kamil Jasieński
Zobacz więcej na temat: 

O ludziach, którzy nie lubią small talków 

Żyją w pojedynkę, nie lubią być zagadywani i nie dopuszczają do siebie ludzi z innych państw. Stereotypów o Szwedach jest mnóstwo. Niestety częsty to stereotypy krzywdzące. Zrozumieć Szwedów naprawdę, można jedynie, mieszkając wśród nich. Wtedy okazuje się, że brak drugiej połówki w wieku trzydziestu kilku lat czy opieki nad  starszymi rodzicami wcale nie wynika z samolubstwa czy tego, że woli się samotność. Chodzi o kulturę, wpływ państwa i ogromną niezamieszkałą przestrzeń. O tym, jak to wszystko wpływa na funkcjonowanie Szwedów, Weronika Puszkar rozmawia z mieszkającą w Szwecji Anną Korczak, autorką bloga Nowa w Szwecji. 
Zobacz więcej na temat: 

Mops

20 września 1840 r. Chopin znalazł na ulicy pieska i przyprowadził go do swego mieszkania. Nazwał go „Mopsem”. George natychmiast powiadomiła o tym Maurycego: „[…] Od dzisiejszego ranka mamy rozkosznego pieska, dużego jak pięść, koloru ciemnej kawy z mlekiem, z białą kamizeleczką, białymi pończoszkami na przednich nóżkach i białymi butami na tylnych”. Fryderyk nie mógł się od niego uwolnić. Szczeniak łasił się do niego i nie odstępował na krok. Załatwił swój interes w salonie i napuścił pcheł, ale Chopin uznał to wszystko za czarujące. „Teraz piesek śpi u moich nóg – pisała George. Nazywa się Mops, co po polsku znaczy po prostu kundel”. Nie wiadomo dlaczego Chopin nazwał pieska Mopsem. Wiadomo natomiast, że pisarka była w błędzie, bowiem słowo mops zawsze oznaczało rasę psów pokojowych o krótkim pysku. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Gwiazdy tworzą gry czyli tajemniczy projekt Wojtka "Sokoła" Sosnowskiego

Coraz więcej artystów, gwiazd oraz celebrytów, decyduje się na inwestycję w gaming. Niedawno pojawiła się informacja, że popularny "Sokół" czyli legenda polskiej sceny hip-hopowej pracuje przy tajemniczym projekcie. W mojej rozmowie z Kamilem "Stanleyem" Stankiem prezesem Risemana.com staram się dowiedzieć jak najwięcej o nadchodzącej produkcji, a całość uzupełniają wypowiedzi "Sokoła".​
Zobacz więcej na temat: 

„Twój fortepian!”

19 września 1863 r. w Warszawie miał miejsce zamach na  namiestnika carskiego hrabiego Teodora Berga, codziennie przejeżdżającego przed pałacem hr. Andrzeja Zamoyskiego na Krakowskim Przedmieściu. Tego dnia  z pałacu padły strzały w kierunku odkrytego powozu wiozącego Berga. Na jego rozkaz pułk grenadierów króla pruskiego rzucił się do gmachu frontowego, niszcząc meble, obrazy, lustra, naczynia stołowe, książki, fotografie. Wtedy też wyrzucono na bruk pamiątkowy buchholtzowy fortepian Chopina, przechowywany przez siostrę kompozytora Izabelę Barcińską. Instrument ten nie był jedyną z największych strat  spośród pamiątek pielęgnowanych po ukochanym bracie. Łaskawszy los spotkał ostatni paryski pleyelowski fortepian Chopina, wywieziony poza Warszawę przez Ludwikę z Jędrzejewiczów Ciechomską. (md)
Zobacz więcej na temat: 

„Dziś śniliście mi się”

18 września 1844 r., wspominając pobyt swej siostry Ludwiki z mężem w Nohant, Chopin pisał: „Dziś śniliście mi się. […] Często, jak wejdę, szukam czy czego nie ma po Was, i widzę  owoż samo miejsce przy kanapie, gdzieśmy czekuladę pijali. […] Więcej po Tobie zostało się u mnie w pokoju – na stole leży haftowanie Twojego owego pantofelka, owinięte w angielską bibułę – i na fortepianie ołóweczek mały, który był u Ciebie w pugilaresiku”. Zaraz po wyjeździe Jędrzejewiczów Fryderyk wysłał Ludwice swoją pieśń „Śliczny chłopiec, czego chcieć”. Dołączył także „piosneczkę”, której słuchała „jednego wieczoru w Nohant”. Solange przepisała z pamięci słowa tej piosnki, a Fryderyk dopisał muzykę. George Sand, dziękując Ludwice, napisała: „Fryderyk cierpiał z powodu rozstania, lecz zdrowie jego dość dobrze zniosło tę próbę”. (md)
Zobacz więcej na temat: