Nowa inscenizacja "Halki" w Operze Narodowej

IAR / PAP
Katarzyna Karaś 15.12.2011
Nowa inscenizacja "Halki" w Operze Narodowej
, foto: fot. teatrwielki.pl/plakat

Reżyserka Natalia Korczakowska przyznała, że chce zwrócić uwagę w spektaklu na konflikty i współczesne podziały w społeczeństwie.

Te konflikty - w jej opinii - są istotą opery i sprawiają, że opowiadana historia nie jest powierzchowna. Jej zdaniem, większość współczesnych realizacji redukuje libretto "Halki" do dramatu psychologicznego, nie znajdując w dzisiejszych czasach dość wyraźnej linii podziału klasowego.

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

- Sukces tej opery polega właśnie na tym, że ludzie stykają się z problemem społecznym - aktualnym, zapalnym. Z podziałem na ludzi lepszych i gorszych. Podjęłam się pracy nad tą operą, bo chcę pokazać, znaleźć ten podział współcześnie - mówi Korczakowska.

Premiera "Halki" Stanisława Moniuszki w reżyserii Natalii Korczakowskiej odbędzie się 23 grudnia. Tego wieczoru oraz 27 i 29 grudnia solistów oraz Chór i Orkiestrę Teatru Wielkiego - Opery Narodowej poprowadzi Marc Minkowski. Kolejne przedstawienia odbędą się pod dyrekcją Łukasza Borowicza: 3, 5, 7 i 25 stycznia.

W obsadzie znaleźli się m.in. Piotr Nowacki, Mieczysław Milun (Stolnik), Artur Ruciński (Janusz), Wioletta Chodowicz (Halka) i Rafał Bartmiński (Jontek).

IAR,PAP,kk

Czytaj także:

Zmagania z ciemnością, czyli "Czarodziejski flet"

Arcydzieło austriackiego kompozytora, fascynującą opowieść o wtajemniczeniu w dobro usłyszeli uczestnicy tegorocznego Festiwalu w Lucernie. W sobotni wieczór Dwójka zaprasza do wysłuchania tej niezwykłej opery.

Komentarze:

Zaloguj się, nie będziesz musiał wpisywac kodu obrazkowego!
Skomentuj
0 komentarzy
    brak

Kultura na antenach

"Literatura baskijska to... fałszerstwo"

- A to dlatego, że tworzymy tradycję, której nie ma - wyjaśniają w Dwójce Rikardo Arregi i Harkaitz Cano, poeci, którzy niedawno gościli w naszym kraju na zaproszenie Instytutu Cervantesa.

Pałeczkami i palcami, czyli "Jiro śni o sushi"

- Dla mnie największym przesłaniem tego filmu jest idea stałego doskonalenia się, stawiania sobie celów wyższych. I mam nadzieję, że dokument spowoduje, że wrócimy do prawdziwej formy sushi - mówi Jacek Wan i zaprasza do kin.