Historia

Witkacy - samobójstwo po inwazji Sowietów

Ostatnia aktualizacja: 18.09.2016 06:03
W obliczu ostatecznej katastrofy - po napadnięciu Polski z jednej strony przez niemieckich faszystów, a z drugiej przez radzieckich komunistów - Stanisław Ignacy Witkiewicz widzi dla siebie jedno wyjście - 18 września 1939 popełnia samobójstwo.
Audio
  • Ostatnie dni Witkacego. Z prof. Januszem Deglerem i prof. Lechem Sokołem rozmawia Iwona Malinowska
  • Manipulacje i fałszerstwa propagandy partyjnej wokół osoby Stanisława Ignacego Witkiewicza i jego pogrzebu, który odbył się po sprowadzeniu jego zwłok ze Związku Radzieckiego. Komentarz Aliny Grabowskiej, dziennikarki RWE
  • Rozmowa dziennikarza RWE, Jacka Kalabińskiego z Czesławem Miłoszem na temat poglądów i twórczości Stanisława Ignacego Witkiewicza (cz.1)
  • Rozmowa dziennikarza RWE, Jacka Kalabińskiego z Czesławem Miłoszem na temat poglądów i twórczości Stanisława Ignacego Witkiewicza (cz.2)
Stanisława Ignacego Witkiewicza Autoportret wielokrotny w lustrach, Petersburg, 1915-1917
Stanisława Ignacego Witkiewicza "Autoportret wielokrotny w lustrach", Petersburg, 1915-1917Foto: Wikipedia/domena publiczna

Stanisław Ignacy Witkiewicz, ps. Witkacy (ur. 24 lutego 1885 w Warszawie, zm. 18 września 1939) to jeden z najbardziej wszechstronnych polskich twórców XX wieku - dramaturg, filozof, malarz, fotograf, krytyk, pisarz. Miał popełnić samobójstwo razem z Czesławą Oknińską-Korzeniowską, którą udało się odratować. Ciało Witkacego odnalazł siedemnastoletni wówczas Włodzimierz Ziemlański.

Niewątpliwie do tego desperackiego kroku pchnęło Witkacego wiele zdarzeń i okoliczności, z których najważniejszą była jednak wiadomość podana przez radio 17 września, że do Polski wkroczyła Armia Radziecka. Pisarz miał przeczucie nadciągającej groźby totalitaryzmu, który zniszczy indywidualność jednostki oraz dotychczasowe wartości naszej cywilizacji.

Swoje przeczucia opierał na osobistych doświadczeniach z komunizmem. Witkacy zetknął się z nim podczas rewolucji październikowej w Rosji. Stanisław Ignacy Witkiewicz rozumiał wprawdzie społeczne racje rewolucji i jej historyczną nieuchronność. Przerażały go jednak niesione przez nią rozkład moralny, przemoc i pospolitość, a przede wszystkim upadek najwyższych, jego zdaniem, wartości: sztuki, religii i metafizyki. Przewidywał, że wraz z rewolucją socjalną nastąpi zniszczenie indywidualności jednostki, automatyzacja i zszarzenie życia podporządkowanego idei kolektywizmu, sprowadzającego się do zaspokajania wyłącznie biologicznych potrzeb.
Wokół postaci Witkacego, jego śmierci oraz późniejszej ekshumacji narosły różne legendy, domysły oraz plotki.

Poznaj dramatyczną historię Stanisława Ignacego Witkiewicza - archiwalne audycje Polskiego Radia i Radia Wolna Europa, obrazy Witkacego oraz wspomnienia świadków znajdziesz w serwisie specjalnym Polskiego Radia ->>> Witkacy.polskieradio.pl

mk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Policja odzyskała "Portret Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów" Witkacego

Ostatnia aktualizacja: 11.05.2011 04:03
Dzieło jest warte 450 tysięcy złotych. Zatrzymanemu paserowi grozi do 10 lat więzienia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Manipulacje i miny Witkacego

Ostatnia aktualizacja: 22.07.2011 06:00
- Efekty uzyskane samym aparatem i grą światłem nie wystarczały Witkacemu-fotografowi do osiągnięcia pełnej ekspresji. Posuwał się więc do manipulacji pozafotograficznej – mówi Stefan Okołowicz, kolekcjoner sztuki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Trzech fenomenalnych anarchistów

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2012 18:10
Witkacy, Schulz, Gombrowicz. Trzech szermierzy słowa, którzy wypowiedzieli walkę skostniałej tradycji. Trójka indywidualistów, którzy stworzyli nowe światy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Nóż w plecy". 74. rocznica agresji sowieckiej na Polskę

Ostatnia aktualizacja: 17.09.2013 06:00
- 17 września wicekomisarz spraw zagranicznych ZSRR wezwał mnie do siebie o 3.00 rano i odczytał mi tekst noty Mołotowa, mówiący że państwo polskie przestało istnieć, wobec czego rząd sowiecki nakazał swym wojskom przekroczyć granice Polski - wspominał ambasador RP w Moskwie Wacław Grzybowski.
rozwiń zwiń