X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Historia

Rozmowy w Magdalence

27.01.2015
Przewodniczący strony opozycyjno-solidarnościowej Lech Wałęsa (pierwszy z prawej), doradca NSZZ Solidarność Bronisław Geremek (tyłem), przewodniczący strony rządowej, minister spraw wewnętrznych PRL Czesław Kiszczak (pierwszy z lewej) w gmachu Sejmu
Przewodniczący strony opozycyjno-solidarnościowej Lech Wałęsa (pierwszy z prawej), doradca NSZZ Solidarność Bronisław Geremek (tyłem), przewodniczący strony rządowej, minister spraw wewnętrznych PRL Czesław Kiszczak (pierwszy z lewej) w gmachu SejmuFoto: PAP/Jan Bogacz
- Potrzebne są rozmowy z przedstawicielami różnorodnych środowisk społecznych i pracowniczych. Mogą one przybrać kształt rozmów okrągłego stołu - mówił w telewizyjnym wystąpieniu generał Czesław Kiszczak.
Posłuchaj
09'48 Rozmowy Kiszczak-Wałęsa
05'00 O kulisach rozmów prowadzonych w Magdalence opowiada biskup Tadeusz Gocłowski. Fragment audycji "fakty, wydarzenia, opinie"
06'12 Audycja Radia Solidarność. Plany rozpoczęcia rozmów Okragłęgo Stołu "Solidarności" ze stroną rządową (17.10.1988). Komentarz paryskiej "Kultury"

27 stycznia 1989 w podwarszawskim ośrodku konferencyjnym Ministerstwa Spraw Wewnętrznych odbyło się się spotkanie władz państwowych PRL z przedstawicielami NSZZ Solidarność. Stronie rządowej przewodniczył generał Czesław Kiszczak, ze strony "Solidarności” głównym przedstawicielem był Lech Wałęsa.

Rozmowy miały na celu przygotowanie obrad Okrągłego Stołu. Tematem spornym okazała się kwestia legalizacji "Solidarności”. Opozycja domagała się zajęcia przez władze jasnego stanowiska w tej sprawie. Mimo wyraźnego sprzeciwu ze strony rządowej ostatecznie wydano wspólny komunikat, który stwierdzał, że "nastąpiło zbliżenie stanowisk”.

Termin posiedzenia Okrągłego Stołu zaplanowano na połowę października. Głównymi tematami miały być: "model funkcjonowania państwa i życia publicznego, przyspieszenie rozwoju i modernizacja gospodarki narodowej, kształt polskiego ruchu związkowego". Ustalono warunki prowadzenia rozmów i polityczne parytety uczestników.

Ostatecznie obrady Okrągłego Stołu rozpoczęły się dopiero 6 lutego 1989. Niebawem utknęły w martwym punkcie. Druga tura rozmów w Magdalence rozpoczęła się 2 marca 1989. Tematem były najbardziej sporne kwestie. W czasie prowadzonych obrad w Magdalence odbyło się 5 spotkań; reszta miała miejsce w gmachu Urzędu Rady Ministrów. Rozmowy doprowadziły do przygotowania wspólnego stanowiska, znanego później jako ustalenia Okrągłego Stołu.

W spotkaniach w Magdalence brali udział m.in.: ze strony rządu PRL generał Czesław Kiszczak i Stanisław Ciosek, a ze strony NSZZ Solidarność Tadeusz Mazowiecki, Lech Wałęsa, Andrzej Stelmachowski, Władysław Frasyniuk, Lech Kaczyński, Bronisław Geremek oraz Jacek Kuroń.

Uczestnikami rozmów byli także przedstawiciele Kościoła katolickiego: ks. bp Tadeusz Gocłowski, ks. arcybiskup Bronisław Wacław Dąbrowski oraz ks. Alojzy Orszulik.

Zajrzyj na stronę serwisu - Radia Wolności >>>

mk

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Nie chodzi o karanie, ale o wnioski na przyszłość"

12.01.2012
Nie chodzi o karanie, ale o wnioski na przyszłość
Lech Wałęsa uważa, że dobrze, iż proces ws. stanu wojennego kończy się i "idziemy dalej".

Jego zdaniem sprawiedliwości nie da się dziś do końca osiągnąć i nie chodzi o karanie, ale o wyciągnięcie wniosków na przyszłość.

Były prezydent powiedział w TVN24, że "widać po tym procesie, jak wiele rzeczy w Polsce musimy uporządkować i szybko zamykać; bo to powoduje takie zachowanie jak (Adama) Słomki, lekceważenie prawa, sądu, zamienia się w anarchię i dlatego też pocieszające jest to, że sprawa się kończy, zamyka i idziemy dalej". - A tak do końca sprawiedliwości nie da się osiągnąć, możemy zacząć od Grunwaldu 1410, tam też są rzeczy nie wyjaśnione do końca  – dodał.

Zobacz serwis specjalny: STAN WOJENNY>>>

Jak ocenił były prezydent, "nie chodzi o karanie, ale o wyciągnięcie wniosków na przyszłość".

Wałęsa pytany o komentarz do zachowania Słomki powiedział, że "on zawsze grał, był zawsze nieodpowiedzialny i jest dalej i to co zrobił, to jest skandal". Jednocześnie dodał, że jest w stanie zrozumieć zachowanie lidera KPN, " (...) proces tak długo trwa, że nie kończymy (...) To u niektórych ludzi powoduje takie zachowania".

"Wygraliśmy wojnę"

Dopytywany czy podczas procesu towarzyszyły mu emocje, odpowiedział: "nie, bo ja byłem politykiem, a polityk w moim przypadku cieszy się, że zwycięstwo nastąpiło. Przegraliśmy parę bitew, ale wojna została wygrana i tu się kończy rola polityków. Politycy mają pracować na dziś i na jutro, a to (proces-PAP) zostawić strukturom do tego powołanym.

Wyrok ws. stanu wojennego

W procesie autorów stanu wojennego Sąd Okręgowy w Warszawie skazał w czwartek b. szefa MSW Czesława Kiszczaka na karę 4 lat więzienia, ale na mocy przysługującego mu prawa do amnestii wyrok zmniejszono o połowę i zawieszono jego wykonanie na 5 lat. Sąd uniewinnił b. I sekretarza KC PZPR Stanisława Kanię, a sprawę członkini Rady Państwa Eugenii Kempary - umorzył.

Sąd uznał, że Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak, Florian Siwicki i Tadeusz Tuczapski stanowili związek przestępczy o charakterze zbrojnym, który przygotował i z zaskoczenia doprowadził do nielegalnego wprowadzenia stanu wojennego w PRL. Sąd wskazał, że dekrety i uchwała o wprowadzeniu stanu wojennego podjęta przez Radę Państwa 12 grudnia 1981 r. były nielegalne.

Jaruzelski i Siwicki byli oskarżeni w tym procesie, ale ich sprawy sąd wyłączył z powodu ich złego zdrowia. Tuczapski zmarł zaś w 2009 r. jako oskarżony.

Ogłoszenie wyroku opóźniło się o półtorej godziny z powodu demonstracji lidera KPN - Obóz Patriotyczny Adama Słomki i innych osób. Sąd ukarał Słomkę 14 dniami aresztu.

Zobacz galerię: DZIEŃ NA ZDJĘCIACH>>>

to

Czytaj także

"Antysocjalistyczna i antyradziecka orgia”

08.09.2012
I Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ Solidarność. Gdańsk, 1981-09-05. PAPCAFJanusz Uklejewski
I Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ Solidarność. Gdańsk, 1981-09-05. PAP/CAF/Janusz Uklejewski
8 września 1981 roku na I krajowym Zjeździe Delegatów Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność”, odbywającym się w hali Olivia w Gdańsku uchwalono posłanie do ludzi pracy Europy Wschodniej.
Posłuchaj
02'27 I Zjazd Delegatów NSZZ "Solidarność" - wygłoszenie posłania do ludzi pracy Europy Wschodniej
10'22 "Pierwszy Zjazd "Solidarności" - audycja Agnieszki Steckiej z cyklu "Dźwiękowy przewodnik po historii najnowszej – Polska". Komentarz historyka, prof. Andrzeja Paczkowskiego

Dokument wyrażał poparcie dla robotników z innych krajów socjalistycznych. Wzywał  też związkowców krajów bloku radzieckiego do wspólnej walki o swoje prawa do swobody zrzeszania się. Tekst posłania brzmiał następująco:
- Delegaci zebrani w Gdańsku na I Zjeździe Delegatów Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność” przesyłają robotnikom Albanii, Bułgarii, Czechosłowacji, Niemieckiej Republiki Demokratycznej, Rumunii, Węgier i wszystkich narodów Związku Radzieckiego - pozdrowienia i wyrazy poparcia.
- Jako pierwszy, niezależny związek zawodowy w naszej powojennej historii głęboko czujemy wspólnotę naszych losów. Zapewniamy, że wbrew kłamstwom szerzonym w waszych krajach, jesteśmy autentyczną, 10-milionową organizacją pracowników, powołaną w wyniku robotniczych strajków. Naszym celem jest walka o poprawę bytu wszystkich ludzi pracy. Popieramy tych z was, którzy zdecydowali się wejść na trudną drogę walki o wolny ruch związkowy. Wierzymy, że już niedługo wasi i nasi przedstawiciele będą się mogli spotkać celem wymiany związkowych doświadczeń.
Pismo powstało z inicjatywy lekarza z Ostrowa Wielkopolskiego Henryka Sicińskiego. Tekst opracowali wspólnie Bogusław Śliwa, prawnik z Kalisza, wiceprzewodniczący Zarządu Regionu "S" Wielkopolska Południowa i Jan Lityński, członek KSS "KOR”. Na wniosek Andrzeja Gwiazdy projekt od razu poddano pod głosowanie. Zgromadzeni w Gdańsku delegaci zdecydowaną większością głosów przyjęli posłanie za oficjalny dokument I KZD NSZZ "Solidarność".

Ataki ze strony PRL

W odpowiedzi Biuro Polityczne KC PZPR uznało, że uczestnicy zjazdu jednostronnie zerwali porozumienia zawarte w sierpniu 1980 roku i "zastąpiono je programem politycznej opozycji, która godzi w żywotne interesy narodu i państwa polskiego, oznacza kierunek na konfrontację grożącą rozlewem krwi”. Również na Kremlu "Posłanie” wywołało ostrą reakcję. Leonid Breżniew oświadczył, że jest to "niebezpieczny i prowokacyjny dokument. Słów w nim niewiele, lecz wszystkie biją w jeden punkt. Jego autorzy chcieliby posiać zamęt w krajach socjalistycznych, zdopingować grupki różnego rodzaju odszczepieńców. Uważam, że nie można ograniczyć się do prasowej krytyki tego bezczelnego wybryku”.
Agencja TASS nazwała zjazd w Gdańsku "antysocjalistycznym zbiegowiskiem i antyradziecką orgią”. W ZSRR i innych krajach socjalistycznych organizowano "spontaniczne” wiece, na których potępiono posłanie polskich związkowców.
Reakcje sił rządzących wskazywały na bliską perspektywę zbrojnej likwidacji NSZZ "Solidarność” i powiązanego z nią ruchu społecznego. Już w październiku na czele partii stanął premier-generał Wojciech Jaruzelski.

Zobacz serwis specjalny - Sierpień 1980 >>>

mk

Czytaj także

Okrągły Stół wyznaczył koniec komunizmu

06.02.2015
Warszawa, 06.02.1989. Po stronie Solidarności zasiadają do Okrągłego Stołu od lewej m.in.: Tadeusz Mazowiecki, Lech Wałęsa, Władysław Frasyniuk, Zbigniew Bujak, Bronisław Geremek. foto: PAPCAFZbigniew Matuszewski
Warszawa, 06.02.1989. Po stronie Solidarności zasiadają do Okrągłego Stołu od lewej m.in.: Tadeusz Mazowiecki, Lech Wałęsa, Władysław Frasyniuk, Zbigniew Bujak, Bronisław Geremek. foto: PAP/CAF/Zbigniew Matuszewski
- Ten stół otacza narodowa nadzieja, ale także nieufność. Będą ludzie, którzy tego, czego się dopracujemy, nie zaakceptują. Nie możemy tego nie wiedzieć i nie uszanować - mówił Lech Wałęsa podczas inauguracji obrad Okrągłego Stołu.
Posłuchaj
02'46 Rozpoczęcie obrad Okrągłego Stołu - wystąpienie Czesława Kiszczaka i Lecha Wałęsy (6 lutego 1989 r.)
01'09 Podpisanie dokumentów kończących obrady Okrągłego Stołu. Komunikat końcowy obrad odczytuje profesor Aleksander Gieysztor (6 kwietnia 1989 r.)
10'16 Obrady Okrągłego Stołu. Audycja z cyklu "Dźwiękowy przewodnik po historii najnowszej - Polska"

Rozmowy Okrągłego Stołu rozpoczęły się 6 lutego 1989 w gmachu Urzędu Rady Ministrów przy Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.
Idea ich zorganizowania zrodziła się 31 sierpnia 1988 roku podczas spotkania generała Kiszczaka z Lechem Wałęsą. Rozmowy przygotowujące Okrągły Stół odbyły się w podwarszawskiej Magdalence.

Zobacz serwis specjalny Polskiego Radia przygotowany na 25. rocznicę upadku komunizmu.

Uczestnicy obrad
W spotkaniach przy Okrągłym Stole brali udział ze strony rządu PRL m.in.: gen. Wojciech Jaruzelski, Władysław Baka, gen. Czesław Kiszczak, Stanisław Ciosek, Aleksander Kwaśniewski; a ze strony NSZZ Solidarność, czyli społecznej: Lech Wałęsa, Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk, Bronisław Geremek, Lech Kaczyński, Tadeusz Mazowiecki i Andrzej Stelmachowski. Uczestnikami rozmów byli także przedstawiciele Kościoła katolickiego: ks. bp Janusz Narzyński, ks. Bronisław Dembowski oraz ks. Alojzy Orszulik.

W
W dniach 6 lutego - 5 kwietnia 1989 roku odbywały się obrady Okrągłego Stołu w siedzibie Urzędu Rady Ministrów PRL w Pałacu Namiestnikowskim, rozmowy prowadzone przez przedstawicieli władz PRL, opozycji i Kościoła, w wyniku których rozpoczęła się transformacja ustrojowa Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej

Zajrzyj na stronę serwisu - Radia Wolności >>>
Pierwszego dnia obrad przy Okrągłym Stole zasiadło 57 osób reprezentujących partie polityczne, związki zawodowe i duchowieństwo. Rozmawiano w trzech głównych zespołach: do spraw gospodarki i polityki społecznej, reform politycznych oraz pluralizmu związkowego. Przez blisko 4 tygodnie w obradach uczestniczyły 452 osoby.

Ustalenia

Porozumienie kończące obrady podpisano 5 kwietnia 1989. Uzgodniono między innymi, legalizację "Solidarności", wprowadzenie pluralizmu politycznego, wolności słowa oraz niezawisłości sądów. Ustalono też termin częściowo wolnych wyborów do Sejmu, w których opozycji zagwarantowano 35 procent mandatów oraz wolnych wyborów do Senatu.

Przy Okrągłym Stole w siedzibie Urzędu Rady Ministrów w Warszawie uczestnicy rozmów zebrali się tylko dwa razy, podczas inauguracji i zakończenia obrad. Rozmowy w zespołach prowadzone były w kilku innych miejscach.

Okrągły
Warszawa 04.1989. Obrady Okrągłego Stołu w siedzibie Urzędu Rady Ministrów PRL w Pałacu Namiestnikowskim, rozmowy przedstawicieli władz PRL, opozycji i Kościoła, PAP/Jan Bogacz

Porozumienia Okrągłego Stołu były, są i zapewne pozostaną przedmiotem rozlicznych sporów politycznych i historycznych.
- Dla jednych był to wówczas kompromis oznaczający zwycięstwo - ocenia historyk prof. Wojciech Roszkowski. - Dla strony partyjno-rządowej rozmowy Okrągłego Stołu początkowo wydawały się sukcesem, wkrótce jednak nastąpiło rozczarowanie. Sygnatariusze po stronie społecznej przez dłuższy czas byli przekonani, że osiągnęli wszystko co można było. Dziś, część z nich ma co do tego wątpliwości.

mk

Czytaj także

Strajki w 1988 roku, czyli wiosna przemian

W kraju pogłębiał się kryzys gospodarczy będący jeszcze konsekwencją stanu wojennego. NSZZ "Solidarność" pozostawała nielegalna, a napięcie w społeczeństwie sięgało zenitu. Była wiosna 1988 roku.
Posłuchaj
27'46 Oświadczenie Lecha Wałęsy przeczytane telefonicznie przez Janusza Onyszkiewicza – rzecznika Solidarności (oświadczenie dotyczy sytuacji strajkowej w Polsce); rozmowa Macieja Morawskiego z Janem Rokitą o strajku w Nowej Hucie, aud. Krystyny Miłotworskiej, RWE (27.04.1988)
34'18 Sytuacja strajkowa wiosną 1988: rozmowa telefoniczna z Mirosławem Chojeckim o sytuacji w Nowej Hucie; rozmowa z Jackiem Kuroniem (bezpośrednio przed jego zatrzymaniem); rozmowa Aliny Grabowskiej, Lechosława Gawlikowskiego i Marka Łatyńskiego (Michała Suszyckiego), dyrektora RWE o sytuacji w Polsce; aud.Stanisława Jałowieckiego, RWE 29.04.1988

Pierwsi zastrajkowali 25 kwietnia 1988 pracownicy MPK w Bydgoszczy i Inowrocławiu. Rozpoczęła się fala protestów, które przyczyniły się do podjęcia próby porozumienia między władzą a opozycją w ramach obrad Okrągłego Stołu. Strajki ogarnęły zakłady pracy w całym kraju: Hutę im. Lenina w Krakowie, Hutę w Stalowej Woli, Stocznię Gdańską czy Hutę im. Lenina w Nowej Hucie.

ZOBACZ SERWIS SPECJALNY POLSKIEGO RADIA - 4 CZERWCA 1989 >>>

W Bielsku-Białej, Dąbrowie Górniczej, Gdańsku, Krakowie, Łodzi, Płocku, Poznaniu, Warszawie i Wrocławiu na skalę niespotykaną od czasu zniesienia stanu wojennego miały miejsce pokojowe demonstracje. – Mam wrażenie, że w początkowej fazie obecnego konfliktu "Solidarność" nie w pełni zdawała sobie sprawę z tego, jakie może on przyjąć rozmiary – mówiła Alina Jaworska, dziennikarka RWE 29 kwietnia 1988.

Skupieni we wspólnym wysiłku

W odpowiedzi na wydarzenia w kraju oświadczenie w imieniu Lecha Wałęsy na antenie Radia Wolna Europa 27 kwietnia 1988 telefonicznie przekazał rzecznik NSZZ "Solidarność" Janusz Onyszkiewicz: Od wielu miesięcy NSZZ "Solidarność" wskazuje na brak konsekwentnych działań władz PRL na rzecz poprawy sytuacji gospodarczej kraju. Rosnące poczucie krzywdy i beznadziejności powoduje akcje strajkowe, jak na przykład trwający obecnie strajk w Hucie im. Lenina. NSZZ „Solidarność” udziela pełnego poparcia działaniom w obronie poziomu życia pracujących. Nie można zastępować niezbędnych reform przez podwyżki cen i obniżanie poziomu życia ludzi pracy. W chwili obecnej potrzebna jest nowa polityka, która w sposób całościowy odpowie na to, co gnębi życie polskich rodzin i która przywróci społeczeństwu jego podmiotowe prawa.

Lech Wałęsa w imieniu "Solidarności" wzywał do podjęcia wspólnego wysiłku dla poprawienia sytuacji w kraju i wywarcia presji na rządzących, aby ci weszli na drogę rzeczywistych zmian strukturalnych.

W Nowej Hucie

– Komitet jest w tej chwili na etapie doprecyzowania postulatów strajkowych – mówił o sytuacji w Nowej Hucie Jan Rokita, wówczas działacz demokratycznej opozycji w Krakowie. – One nie są do końca jasne, bo lista wciąż ulega pewny modyfikacjom. Pewna jest grupa tych najważniejszych postulatów płacowych.

Drugą grupę żądań strajkujących w Nowej Hucie stanowiły postulaty dotyczące przywrócenia do pracy osób, które zostały zwolnione ze względów politycznych. Istotne było też dla protestujących zagwarantowanie bezpieczeństwa i zatrudnienia dla osób strajkujących, a także w wymiarze ogólnopolskim problem wzrostu nakładów finansowych na oświatę i służbę zdrowia. 27 kwietni 1988 Jan Rokita podkreślał, że strajk przebiegał bez zbędnych zakłóceń. Spokoju pilnowała jedynie straż zakładowa, a robotnicy skupiali się na rozmowach i przekazywaniu ręcznie pisanych ulotek.

Dwa dni później Mirosław Chojecki mówił, że w Nowej Hucie strajkowało wówczas od 12 do 17 tys. osób. – Należy podkreślić, że ludzie, które zorganizowali i prowadzą już piąty dzień ten strajk  w Hucie im. Lenina już teraz odnieśli ogromny sukces w tym, ze przetrwali  już bardzo trudny okres początkowy – podkreślał 29 kwietnia 1988 Chojecki.

Groźba użycia siły

– Lech Wałęsa opowiedział się za ogłoszeniem strajku w wypadku, gdyby władze PRL zdecydowały się na użycie siły przeciwko strajkującym hutnikom – podawał za Agencją Reutera Lechosław Gawlikowski na antenie Radia Wolna Europa.

– Niewesoła jest to sytuacja, bo nie widać oznak tego, że rząd tę sytuację chce potraktować poważnie – mówił bezpośrednio przed zatrzymaniem Jacek Kuroń dla RWE 29 kwietnia 1988. – Fakt, że Jerzy Urban podczas konferencji prasowej mówił spokojnym tonem, już dobrze świadczy. Nie zapowiadał represji, a wręcz trochę się od nich odżegnywał. Opozycjonista wciąż jednak uważał, że istnieje groźba siłowego zakończenia strajków.

Chwilowe załagodzenie sytuacji

– Udało się osiągnąć porozumienie z pracownikami komunikacji miejskiej w Bydgoszczy, od których strajku, jak wiemy, wszystko się rozpoczęło – informował za Radiem Warszawa Lechosław Gawlikowki 27 kwietnia 1988. – Tym nie mniej kilka agencji prasowych powołując się na Jerzego Urbana doniosło, że w ślad za pracownikami komunikacji miejskiej w Bydgoszczy i Inowrocławiu podwyżek płac zażądali pracownicy komunikacji w Łodzi, Toruniu i Grudziądzu.

– Władze wchodzą w rokowania, dyrektorzy idą na rozmowy, apelują przez radiowęzły, idą na ustępstwa płacowe, ale używają przy tym trików i chwytów, które powodują, że akcje protestacyjne się nie kończą – podkreślała Alina Grabowska z Radia Wolna Europa 27 kwietnia 1988. – Do tych trików należą: próby zwalniania z pracy niepokornych przywódców, siania zamętu przez prowadzenie rokowań z ludźmi do tego nieupoważnionymi, czy rozsiewanie nieprawdziwych informacji przez prasę, radio i telewizję.

10 maja 1988 w wyniku groźby użycia ZOMO zakończył się strajk w Stoczni Gdańskiej, który trwał od 4 maja. Najważniejsze ośrodku robotnicze uspokoiły się na krótko. 13 lipca rozpoczął się strajk w Hucie Stalowa Wola. Latem 1988 protesty objęły kolejne zakłady pracy.

Posłuchaj relacji Radia Wolna Europa ze strajków, które ogarnęły Polskę wiosną 1988 roku.

mb