Monika Krzywkowska: intuicja to słowo kluczowe dla aktorskiego fachu

Ostatnia aktualizacja: 02.11.2013 18:30
- Jak człowiek zdecyduje się pójść w aktorstwo, to prawdopodobnie z tej drogi nie zawróci. Ale ja, gdybym raz jeszcze miała zdecydować kim być, to chyba chciałabym zostać malarką - mówi Monika Krzywkowska, aktorka Teatru Studio.
Audio
  • Lubię nowe wyzwania i lubię szukać w sobie nowych emocji - rozmowa z Moniką Krzywkowską (Czwórka/EX Magazine)
W 2012 roku Monika Krzywkowska rozstała się z Teatrem Współczesnym i razem z reżyserką Agnieszką Glińską przeszła do Teatru Studio
W 2012 roku Monika Krzywkowska rozstała się z Teatrem Współczesnym i razem z reżyserką Agnieszką Glińską przeszła do Teatru StudioFoto: mat. promocyjne/Teatr Studio

Kiedy słyszy słowo "aktor" myśli "wieczne dziecko, niezmordowany obserwator siebie i innych, badacz, czasem masochista z tendencjami depresyjnymi, najgorszy materiał na męża lub żonę, ktoś przewrażliwiony, obdarzony wdziękiem i zwykle ładnym głosem, to anioł i potwór w jednym". Podobno wszystkie te cechy ma w sobie, bo zawód, który wykonuje, pozwala przeżyć życie w różnych wcieleniach.

- Nasz fach pozwala na to, by odczuwać różne emocje, wielokrotnie umierać, kochać się, rozwodzić i zdradzać - opowiada Monika Krzywkowska. - Z każdą nową rolą dowiaduję się o sobie coś więcej. Czasami nawet czuję się, jakbym była zbudowana z emocjonalnej gumy, z każdyn nowym wyzwaniem poszerzam granice swoich możliwości.

Monika Krzywkowska ukończyła Wydział Aktorski Akademii Teatralnej w Warszawie w 1997 roku. Występowała w Teatrze Ateneum i w kaliskim Teatrze im. Wojciecha Bogusławskiego. Przez 12 lat była związana z Teatrem Współczesnym, teraz można ją oglądać na deskach Teatru Studio. Ale początki jej artystycznej drogi wcale nie były łatwe.

- Po ukończeniu szkoły odbijałam się od drzwi kolejnych teatrów. Przez rok pracowałam trochę jako kelnerka, chodziłam na castingi i w pewnym momencie pomyślałam "to niemożliwe, że jeszcze nawet nie zostałam aktorką, a już muszę się z tym fachem pożegnać - wspomina gość "EX Magazine". - A potem otrzymałam propozycje zagrania Julii w teatrze w Kaliszu i zła passa odwróciła się.

Aktorka wystąpiła także w nagrodzonym Złotymi Lwami filmie "Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową" w reżyserii Krzysztofa Zanussiego. W teatrze często współpracuje z reżyserką Agnieszką Glińską.

- Według mnie dobry reżyser to taki, który kocha aktorów - twierdzi rozmówczyni Uli Kaczyńskiej. - Musi też mieć dobrą intuicję i fajnie jest, jak daje aktorowi pole do manewru. Daje mu szansę pokazania, jaki ma pomysł na swoją rolę.

W 2012 roku, za tytułową rolę w sztuce Gabrieli Zapolskiej "Moralność Pani Dulskiej", Monika Krzywkowska otrzymała Feliksa Warszawskiego dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej. W tym roku będziemy ją mogli zobaczyć w "Wiśniowym sadzie" Czechowa, w reżyserii Agnieszki Glińskiej. Premiera sztuki odbędzie się w Teatrze Studio, w połowie grudnia.

kul

Zobacz więcej na temat: aktorzy Czwórka ex magazine
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Marta Nieradkiewicz: jestem uparta, łatwo się ze mną nie pracuje

Ostatnia aktualizacja: 31.08.2013 19:00
Nie wie, jak reagować na komplementy, i ma coraz większy problem, bo jej kolejne role zdobywają uznanie krytyków, a Marta Nieradkiewicz wyrasta na jedną z najbardziej obiecujących aktorek młodego pokolenia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tomek Makowiecki: nagrałem płytę, która zatrzymuje czas

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2013 10:20
- "Moizm" jest stuprocentowo mój - deklaruje Tomek Makowiecki. Nowy solowy album artysty trafi do sklepów 8 października.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bartosz Opania: boję się oceny najbliższych

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2013 10:00
- Najtrudniej jest oszukać najbliższych, a aktorstwo to jest świadome i dobre oszukiwanie - mówi Bartosz Opania, aktor. - Czasem trzeba oszukać nawet siebie - dodaje.
rozwiń zwiń