Ina Rybarczyk. Jak jeść smacznie i sycąco... na bazie strączków?

Ostatnia aktualizacja: 09.10.2026 14:34
- Jedzenie powinno nam sprawiać przyjemność. Staram się udowodnić, że można gotować bezmięsnie, ale jednocześnie smacznie i bardzo sycąco, a potem ładnie, estetycznie to wszystko podać - mówiła Ina Rybarczyk, blogerka kulinarna, która promuje dietę wegańską. 
Ina Rybarczyk i Kamil Jasieński
Ina Rybarczyk i Kamil Jasieński Foto: Piotr Podlewski/Polskie Radio

Z wykształcenia jest magistrem sztuk pięknych, grafikiem i malarką, jednak swoje życie i pracę zawodową związała z kuchnią i gotowaniem. Ina Rybarczyk poszukuje nowych i ciekawych połączeń smakowych w kuchni roślinnej, a produktów pochodzenia zwierzęcego stara się nie jeść już od niemal 20 lat. - Gdy przechodziłam na jedzenie bez mięsa byłam po prostu nastolatką, która miała taki pomysł. Jadłam kanapki z serem, ewentualnie naleśniki z jabłkami, to nie było wartościowe jedzenie, a rodzice byli przerażeni - opowiadała w Czwórce. - Były wówczas sławetne kotlety sojowe, w sklepach pojawiało się też tofu. Szukaliśmy tych produktów w specjalistycznych sklepach. Dlatego potem, w 2012 roku, pojawił się u mnie pomysł gotowania. Chciałam pokazać ludziom, że da się gotować bezmięsnie, smacznie i jednocześnie estetycznie. 

Ina Rybarczyk w Czwórce - posłuchaj nagrania całej rozmowy

Z jakimi komentarzami spotyka się Ina na co dzień? - Po pierwsze "że się tym nie najem". Tymczasem można gotować bezmięsnie i sycąco jednocześnie. Jedzenie ma nam sprawiać przyjemność i gotując staram się o tym pamiętać - tłumaczyła w Czwórce. Jak zaznaczała, próby ograniczenia mięsa w diecie to zawsze na samym początku jest "kombinowanie" i eksperymenty. - Wędzona papryka, czarna sól, nieaktywne płatki drożdżowe to produkty, które z czasem odkrywamy - mówiła gościni Czwórki. - Jest mnóstwo mitów dotyczących jedzenia kotletów sojowych, m.in. dotyczących potencji u mężczyzn, tego, że wyrosną im piersi, że to GMO, że chemia i wszyscy będziemy "świecić". Dlatego warto uświadamiać, edukować, że to przecież nieprawda - podkreślała. 

Zobacz także:

Jak przejść na wegetarianizm? "Stopniowo, czyli rozsądnie"

Niektóre produkty imitujące mięso i sery, które kupujemy w marketach, mają w składzie sporo nienajlepszych elementów, warto więc czytać etykiety. - Te składy nie są najlepsze, należy zawsze sprawdzać, co kupujemy - mówiła Ina Rybarczyk. - Wszystko da się dobrze zbilansować. Żyjemy dziś w kulcie protein i "węglowodany to zło". Tymczasem wcale białko pochodzące z roślin nie jest gorsze niż to z mięsa. Jest równie wartościowe, jest przecież wielu sportowców: maratończyków, biegaczy ultra czy kulturystów, którzy jedzą wegańsko i osiągają spektakularne sukcesy. 

***

Tytuł audycji: Popołudniówa

Prowadzi: Kamil Jasieński

Gościni: Ina Rybarczyk (autorka profilu @Truetastehunters)

Data emisji: 08.10.2026

Godzina: 15.10

kd