- Gdy tylko pojawiłem się w Polsce ludzie wokół motywowali mnie, więc nauka języka zajęła mi tylko osiem miesięcy. Na początku czasem brakowało mi słów, więc wspomagałem się angielskimi odpowiednikami, ale po niemal roku potrafiłem już przekazać właściwie wszystko, co chciałem - wspominał gość Czwórki.
Michał Rezazadeh w studiu Czwórki - posłuchaj nagrania całej rozmowy
W Iranie skończył studia, a potem... poznał polskich autostopowiczów. - Nocowali w domu moich rodziców, podróżowaliśmy po Iranie przez dwa tygodnie, potem zaprosili mnie do Polski na swoje wesele - opowiadał gość Czwórki. Zamiast starać się o wizę turystyczną i wpaść do naszego kraju na weekend, postanowił wykupić kurs językowy i zostać na dłużej. - Zaaplikowałem o wizę na 4,5 miesiąca i dostałem się na kurs, a potem po prostu przedłużałam pobyt i uczyłem się języka. Ważne było dla mnie to, by móc rozmawiać z Polakami po polsku i rozwijać się - wspominał.
Przyjechał z Teheranu w lutym i tym, co uderzyło go najbardziej, był mróz. - Polska kojarzyła mi się przede wszystkim z otwartością, bo Polacy, których poznałem jeszcze w Iranie to byli właśnie tacy ludzie. Po latach widzę, że wielu publicystów pisze o Polsce różne nieprawdziwe rzeczy, nie doceniają tego kraju i jego mieszkańców. Ja z moim podejściem do Was nie rozczarowałem się zupełnie - opowiadał Michał Rezazadeh. - Wiedziałem, że jeśli mi się tu nie spodoba to zawsze mogę pojechać i zamieszać gdzieś dalej, ale ostatecznie przecież tego nie zrobiłem, bo szybko okazało się, że to jest moje miejsce na ziemi.
Zobacz także:
Jak podkreślał, w Iranie dużo mówi się o "Lechistanie" - to tamtejsza nazwa Polski, mieszka tam też wielu naszych rodaków. - Zdaję sobie sprawę, że życie emigranta, na obczyźnie nie jest łatwe, zwłaszcza, gdy w kraju, z którego się pochodzi dzieje się dużo zła i jest po prostu niebezpiecznie - mówił Michał Rezazadeh. W czasie swojego dziewięcioletniego pobytu w Polsce odwiedził Iran tylko cztery razy. - Na co dzień po prostu wierzę, że moja rodzina potrafi uniknąć niebezpiecznych sytuacji i wiem, że oni także wierzą we mnie i wiedzą, że się nie poddaję i sobie poradzę.
Od 2022 roku gość Czwórki w swoim podkaście mówi głośno o tym, że nie podoba mu się to, co dzieje się w Iranie. - O okrucieństwach, które wyprawia islamski reżim na Irańczykach, którzy nie chcą już religijnego państwa. Jeśli do polityki miesza się religia to sprawa oczywiście jest delikatniejsza, ale moim zdaniem to też jest forma oczerniania religii przez władzę - tłumaczył gość Czwórki. - W Irańczykach jest dziś bardzo dużo złości. Jak słyszę od niektórych dziennikarzy, że w Iranie można legalnie protestować to mnie to irytuje, bo realia są tam zupełnie inne - podkreślał.
***
Tytuł audycji: Popołudniówa
Prowadzący: Kamil Jasieński
Gość: Michał Rezazadeh (iranczyk.pl)
Data emisji: 03.02.2026
Godzina emisji: 15.15
kd