Polska stacja polarna Hornsund na Spitsbergenie. "Szukamy ludzi do pracy"

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2026 12:14
Stacja im. Stanisława Siedleckiego działa w fiordzie Hornsund od 1957 roku i jest całoroczną placówką badawczą w południowej części Svalbardu, gdzie prowadzone są pomiary meteorologiczne, sejsmologiczne, oceanograficzne i ekologiczne w warunkach arktycznych. Teraz poszukuje badaczy. Kto ma szansę na zatrudnienie, a jednocześnie wyjątkową przygodę życia?
Zorza polarna nad Polską Stacją Polarną Hornsund
Zorza polarna nad Polską Stacją Polarną HornsundFoto: shutterstock.com/JoannaPerchaluk

Wyprawa Polarna do Polskiej Stacji Polarnej Hornsund na Spitsbergenie to kolejna, już 49. ekspedycja organizowana przez Instytut Geofizyki Polskiej Akademii Nauk, której celem jest wsparcie badań naukowych w jednym z najbardziej wysuniętych na północ ośrodków polskiej nauki. Rekrutacja do 49. wyprawy obejmuje zarówno członków zespołu zimującego (całorocznego), jak i uczestników sezonowych prac letnich. Poszukiwani są specjaliści z różnych dziedzin - od meteorologów i oceanografów, po techników, informatyków czy kucharzy - którzy będą pracować w ekstremalnych warunkach, wspierając badania i funkcjonowanie stacji.

Dr inż. Marcin Budzyński o wyprawie na Spitsbergen - posłuchaj nagrania całej rozmowy

Uczestnicy przed wyjazdem przechodzą szereg szkoleń, a po przyjeździe mają zapewnione wyposażenie oraz dostęp do laboratoriów i łączności ze światem. To wyjątkowa okazja, by wziąć udział w polskim projekcie badawczym o globalnym znaczeniu, stojącym w pierwszej linii obserwacji zmian klimatycznych i środowiskowych w Arktyce. - Jest ogromne zainteresowanie wyprawą, dziś wciąż prowadzimy rekrutację. Weryfikujemy zgłoszenia, które otrzymaliśmy i zapraszamy na rozmowę wybrane osoby - tłumaczył dr inż. Marcin Budzyński. Zgłaszają się najczęściej młodzi ludzie, którzy skończyli studia, chcą podnieść swoje kwalifikacje, a jednocześnie przeżyć przygodę. - Kolejna grupa to osoby 45+, mają stabilną sytuację, a ich sytuacja życiowa pozwala na wyjazd na rok  - wyliczał gość Czwórki.

Często chętni to absolwenci m.in. kierunków studiów związanych z geografią. - My poszukujemy osób, które mają już pewną wiedzę, choć oczywiście my ją im uzupełnimy, przeprowadzamy szkolenia, by mogli realizować potem swoje zadania na wysokim poziomie. Nasze rozmowy kwalifikacyjne są niestandardowe - zaznaczał gość Czwórki.

- Pytamy m.in. czy dane osoby potrafią gotować, bo to na stacji ważna umiejętność. Ważne jest też posiadanie umiejętności technicznych i manualnych. Oprócz poszukujemy ludzi, którzy oprócz posiadania dyplomów potrafią używać takich narzędzi jak wiertarka, tokarka, spawarka. Bo gdy potem zostaną tam sami na zimę takie umiejętności są niezbędne, by utrzymać stację w ciągłej pracy. Główne zasilanie budynków i urządzeń to agregaty prądotwórcze w dieslu. Poza przygotowaniem merytorycznym bierzemy też pod uwagę osobowość kandydata, jego mowę ciała, zachowanie - podkreślał gość Czwórki. - Dziewięć osób w okresie zimowym przebywa razem, w izolacji, na bardzo małej przestrzeni przez kilka miesięcy. Ci ludzie muszą być na to psychicznie przygotowani. 

Zaopatrzenie gastronomiczne stacji polarnej odbywa się dwa razy w roku. - W czerwcu i wrześniu przypływa statek, który zaopatruje nas na resztę roku. Szybko kończą się jednak warzywa i owoce, więc trzeba korzystać z mrożonek - wyliczał dr inż. Marcin Budzyński.

Pod kątem połączenia z resztą świata stacja Hornsund jest bardzo dobrze zabezpieczona. - Posiadamy trzy niezależne łącza internetowe, mamy zapewniony kontakt z rodziną, czy przeglądanie stron internetowych i filmów w sieci - zapewniał dr inż. Marcin Budzyński. - Nasze wyniki badań i obserwacji też są na bieżąco transportowane międzynarodowej sieci meteorologicznej, korzystają z nich m.in. załogi statków czy samolotów, które znajdują się w pobliżu Spitsbergenu. 

Zobacz także:

Po zakwalifikowaniu się na wyprawę każdy z kandydatów przechodzi specjalistyczne szkolenia, obejmujące m.in. wyjazdy górskie - na tydzień w Tatry, ratownictwo i pierwszą pomoc. - Uczymy się poruszania w rakach, w uprzęży, poznajemy całe ABC lawinowe. Wszyscy uczestnicy muszą umieć się samodzielnie wydostać z lodowej szczeliny - opowiadał dr inż. Marcin Budzyński. - Poza tym przechodzimy też szkolenia z posługiwania się bronią. Spitsbergen to dom m.in. niedźwiedzi polarnych i trzeba umieć się przed nimi ochronić. Na co dzień przechodzimy też badania na wodzie, dlatego uczestników wyprawy zapoznajemy z technikami prowadzenia łodzi, muszą umieć też wydostać się z wody na ponton. Dodatkowo obligatoryjna jest rozmowa z psychologiem, który podpowie, jak radzić sobie w warunkach odosobnienia. 

***

Tytuł audycji: "Świat 4.0"

Prowadzący: Weronika Puszkar

Gość: dr inż. Marcin Budzyński (kierownik stacji polarnej Hornsund w IGF PAN)

Data emisji: 27.01.2026

Godzina: 13.27

kd