Mateusz Banasiuk, Violetta Villas, szalony trip po Azji i... nowy członek rodziny

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2026 12:31
Karmelek to nowy, czworonożny członek rodziny Mateusza Banasiuka. - Ten pies bardzo swobodnie czuje się przed kamerą, wśród ludzi i innych zwierząt. Często jeździ ze mną do pracy i już kilka razy zastanawiałem się, co byłoby, gdyby któregoś dnia przypadkiem wbiegł na scenę - mówił aktor Mateusz Banasiuk. W Czwórce aktor opowiadał kulisach programu "Azja Express" i emocjach przed listopadową premierą filmu "Violetta Villas".
Aktor Mateusz Banasiuk i mistrzyni drugiego planu, dziennikarka Czwórki Kasia Dydo
Aktor Mateusz Banasiuk i mistrzyni drugiego planu, dziennikarka Czwórki Kasia Dydo Foto: Piotr Podlewski/Polskie Radio

Od niedawna w życiu rodziny Banasiuków jest niewielki piesek o imieniu Karmelek. - Razem ze swoim rodzeńswem - było to w sumie pięć młodziutkich szczeniąt - został wyrzucony na autostradę - wspominał aktor. Apelował do słuchaczy, by w skrajnych sytuacjach szukać psom nowych domów, ewentualnie schroniska, a nie porzucać. - To skrajnie nieodpowiedzialne, te zwierzęta mogły w każdej chwili zginąć po kołami tira - opowiadał Mateusz Banasiuk. - Na szczęście znalazła się osoba, która wzięła te psy i zawiozła do bezpiecznego przytuliska - wspominał. To stamtąd aktor wraz z rodziną adoptował psiaka.  

Mateusz Banasiuk o swojej nowej codzienności w Czwórce - posłuchaj nagrania całej rozmowy

- Miał być Hamlet, ale został Karmelek. I dziś to on zbiera więcej komplementów niż ja! - mówił Mateusz Banasiuk. Jak opowiadał, pies zmienił poranną rutynę całej rodziny. - Dzięki niemu wstajemy codziennie o 7 rano. Choć wiele osób ostrzegało mnie, że szczeniak w domu to duże wyzwanie, Karmelek jeździ ze mną na co dzień do pracy. Naprawdę zachowuje się jak "pies roku" - mówił aktor. Jak opowiadał, to "zupełnie bezproblemowe zwierzę". - Chodzi cały czas przy nodze, jest przekochany. Jeśli chodzi o trening czystości, wystarczyło mu kilka dni, by wszystkiego się nauczyć.

Opowiadał też o kulisach nagrywania programu "Azja Express", w którym aktualnie bierze udział wraz ze swoją siostrą Aldoną. - Oczywiście, że jest jakiś ogólny scenariusz, pomysł na program. Misje, które mamy są skrupulatnie zaplanowane. Z drugiej strony tak naprawdę nigdy nie wiesz, co się wydarzy: jak zareaguje człowiek, u którego nocujesz, którędy będzie jechał kierowca, który cię podwozi. Dałem się na to namówić, bo lubię przygody, moja siostra też. Dla nas nocowanie w namiocie to nie jest problem - opowiadał aktor. 

Bardzo precyzyjnie napisany scenariusz ma za to film "Violeta Villas", który swoją premierę będzie miał w listopadzie tego roku. - Ten film chwyta za serce, wzrusza od początku do końca. To piękna historia, bardzo trudna i smutna, ale jednocześnie niesamowicie kolorowa - opowiadał aktor. Jego postać poznajemy w momencie, gdy Violetta Villas (w tej roli Sandra Drzymalska) się w nim zakochuje. - Ten film to jednak przede wszystkim historia matki z synem. To relacja bardzo trudna, ale fantastycznie pokazana - podkreślił gość Czwórki. 

***

Tytuł audycji: "Poranek Czwórki"

Prowadzi: Kasia Dydo

Gość: Mateusz Banasiuk

Data emisji: 26.10.2026

Godzina: 09.15

kd