Hania Rani - Krzysztof Komeda młodego pokolenia muzyków

Ostatnia aktualizacja: 15.05.2019 15:00
Zanim wyruszyła w trasę koncertową po Europie, utwory z solowego debiutu zagrała na festiwalu Spring Break w Poznaniu. Muzycy, którzy wybrali się na jej koncert, zgodnie stwierdzili, że jest "Krzysztofem Komedą w spódnicy". Sama zaineresowana przyznaje tylko, że połączyła ją niezwykła więź ze słuchaczami.  
Audio
  • Hania Rani o koncertowym "riderze" i nawiązywaniu kontaktu z publicznością (Stacja Kultura/Czwórka)
Hania Rani
Hania RaniFoto: Nat Kontrakiewicz/mat. prasowe

Jestem zaskoczona tak dobrym odbiorem płyty, która jest krążkiem czysto instrumentalnym. Nie przypuszczałam, że ludzie tak będą się z nią utożsamiać Hania Rani

- Dałam się ponieść atmosferze i czułam się dosyć swobodnie na scenie - wspomina Hania Rani. - Staram się, by moje koncerty były zróżnicowane i miały małe punkty kulminacyjne. Tutaj miałam do dyspozycji 30 minut, to dla mnie graniczna liczba. Najlepiej jest mi wyrażać się podczas 45-minutowych występów - dodaje.

Utwory z krążka "Esja" Hania Raniszewska jako Hania Rani zagra w wielu miejscach w Europie. 16 maja artystka wystąpi także w warszawskim Niebie, a później na letnich festiwalach - Openerze i OFF-ie. Więcej o koncertowych planach artystki i o muzyce, "która daje szerokie pole do interpretacji" w materiale Damiana Sikorskiego.

***

Tytuł audycji: Stacja Kultura

Prowadzi: Kasia Dydo

Data emisji: 15.05.2019

Godzina emisji: 10.30

kul/kd

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Barbara Wrońska: "Serce" to spontaniczny atak na piosenkę

Ostatnia aktualizacja: 20.02.2019 15:50
W walentynki Barbara Wrońska podarowała fanom "Serce". - Ta piosenka była już w moim repertuarze koncertowym, ale przyszła do mnie z podwójną mocą po tym, co na początku roku wydarzyło się w naszym kraju - opowiada Barbara Wrońska.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Fisz: stare brzmienia dają nową nadzieję

Ostatnia aktualizacja: 21.03.2019 16:30
- Metafora drogi nie jest mi obojętna, bo mam wrażenie, że jesteśmy w muzycznej podróży. Złapaliśmy wiatr w żagle, więc "Radar" jest kontunuacją poprzednich płyt - opowiada Bartek "Fisz" Waglewski. 
rozwiń zwiń