Uroczysta gala i wręczenie Nagrody im. Kazimierza Kutza odbyła się w Teatrze Śląskim im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach, 16 lutego - w 97. rocznicę urodzin zmarłego patrona nagrody.
Nagroda za działalność artystyczną i społeczne zaangażowanie została przyznana już szósty raz. W gronie nominowanych w tym roku znaleźli się:
- Monika Braun, aktorka i pisarka,
- Krzysztof Czyżewski, poeta i animator dialogu międzykulturowego,
- Ryszard Kaczmarek, historyk,
- Katarzyna Sobańska i Marcel Sławiński, duet scenografów,
- Wojciech Smarzowski, reżyser i scenarzysta.
Nagroda finansowa i statuetka z brązu autorstwa Ksawerego Kaliskiego wg pomysłu śląskiego artysty Erwina Sówki powędrowała w ręce Wojciecha Smarzowskiego.
- Mamy dużo luster, w których się odbijamy. Najważniejsze może jest to w łazience. Nagrody są jednym z luster. Publiczność czy dopisze, czy nie dopisze, to też jest takie lustro. Dla mnie najważniejszym lustrem chyba w mojej pracy jest czas, czyli minimum dekada, żeby po 10 latach powiedzieć, czy to co zostało zrobione, się jeszcze broni, czy już się nie broni - powiedział laureat po gali rozdania nagród w rozmowie z PAP.
Wojciech Smarzowski wrócił też wspomnieniami do spotkań z Kazimierzem Kutzem. To z jego rąk odebrał nagrodę "Laur Konrada" w 2002 roku, który był jedną z pierwszych otrzymanych przez artystę nagród. Rozmawiali też, po tym, jak Kutz przeczytał scenariusz filmu "Wesele" i swoją aprobatę wyraził w rozmowie z producentami filmu Smarzowskiego.
Kino Smarzowskiego może być sumieniem wspólnoty
Kazimierz Kutz mawiał, że sztuka musi "uwierać", a tego z pewnością nie można odmówić twórczości Wojciecha Smarzowskiego. - Nagroda trafia dziś w ręce człowieka, który nie boi się dotykać ran i ich rozdrapywać. Który udowodnił, że kino może być sumieniem wspólnoty. Który swoją postawą pokazuje, że bycie artystą nie jest zawodem - jest odpowiedzialnością. Za bezkompromisowość. Za odwagę w przełamywaniu tabu. Za konsekwencję w budowaniu własnego języka. Za to, że nie pozwala nam spać spokojnie. Za to, że zmusza nas do patrzenia, choć wolelibyśmy odwrócić wzrok - argumentował dyrektor Teatr Śląskiego Robert Talarczyk.
Wojciech Smarzowski swoją przygodę z kamerą rozpoczął kręcąc reklamy i teledyski. Jego pierwszym dużym sukcesem było otrzymanie w 1998 roku Fryderyka - najważniejszej polskiej nagrody muzycznej - za teledysk do piosenki Myslovitz "To nie był film". W tym samym roku nakręcił "Małżowinę", ale dopiero "Wesele" z 2004 roku okazało się przełomem w jego karierze. Kolejne produkcje tylko umacniają jego pozycje w polskiej branży filmowej. W 2009 roku oglądaliśmy "Dom zły", w 2011 roku "Różę". W 2012 roku do kin trafiła "Drogówka", w 2014 "Pod Mocnym Aniołem", w 2016 "Wołyń, a w 2018 roku "Kler". Jego filmy nie przechodziły bez echa, niemal każdy wzbudzał społeczne zainteresowanie i dyskusje. Reżyser na swoim koncie ma wiele nagród m.in. Orły, nagrody Polskiej Akademii Filmowej, Paszport "Polityki" czy Złote Lwy z Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.
"Dom dobry" - kolejny obrazek polskiego społeczeństwa
W swoim najnowszym filmie "Dom dobry" Smarzowski poruszył temat przemocy domowej. Poznajemy w nim Gośkę (Agata Turkot) i Grześka (Tomasz Schuchardt). Dwójkę młodych ludzi łączy uczucie, Gośka jest przekonana, że Grzegorz to "ten jedyny". Cukierkowy portret pary rozmywa się zaraz po ślubie. A ich wspólny, dobry dom, staje się miejscem przemocy. Goszcząca w Czwórce Agata Turkot podkreśliła, że wszystkie pokazane w filmie historie są prawdziwe - wyczytane lub usłyszane przez reżysera. Co nadaje jeszcze mocniejszy wydźwięk obrazu.
Zaangażowanie społeczne i działalność artystyczna - to promuje nagroda im. Kutza
Nagroda im. Kutza promuje artystów, którzy łączą działalność artystyczną ze społecznym zaangażowaniem, prezentując postawę bliską jej patronowi, dotyczy działalności prowadzonej w nieodległej przeszłości. Dotychczasowymi laureatami Nagrody im. Kazimierza Kutza byli: Anna Dymna (2021), Szczepan Twardoch (2022), Maja Kleczewska (2023), Agnieszka Holland (2024) oraz Adam Michnik (2025).
Podczas gali wręczono także honorowe wyróżnienie „Ambasador Śląska” - przyznawane osobom, które w wyjątkowy sposób przyczyniają się do promowania regionu i jego kultury. W tym roku otrzymali je Alojzy Lysko oraz Grażyna Bułka.
Kazimierz Kutz był reżyserem, scenarzystą, publicystą, pisarzem i politykiem. Na Śląsku jest pamiętany jako artysta i promotor spraw regionu, twórca śląskiej trylogii - "Sól ziemi czarnej" (1969), "Perła w koronie" (1971) i "Paciorki jednego różańca" (1979).
***
pj/źr. PAP
jms/ aszw/ ppa/