- Czułem od kilku lat, że coś jest nie tak, ale nie chciałem tego przyznać. Nie chciałem brać leków i obawiałem się, że ludzie będą mnie postrzegać inaczej - powiedział muzyk. W nagraniu dodał również, że obecnie korzysta z pomocy terapeuty i psychiatry, co znacząco pomogło mu w ostatnich miesiącach.
Artysta zdradził, że spędził kilka miesięcy na terapii i skupiał się na odzyskaniu równowagi psychicznej. Jak sam przyznał, dziś czuje się znacznie lepiej, ma mniej lęku i większą swobodę twórczą. Zapowiedział również, że pracuje nad nową muzyką. W swoim charakterystycznym stylu Lil Nas X próbował także rozładować napięcie żartem. - Jestem już czarnym i gejem. Czarny, gej i dwubiegunowy, czyli gram życie na najwyższym poziomie trudności - powiedział podczas nagrania. Mimo humorystycznego tonu podkreślił jednak, że temat zdrowia psychicznego traktuje bardzo poważnie.
Wyznanie rapera pojawiło się kilka miesięcy po głośnym incydencie z 2025 roku. Lil Nas X został wtedy zatrzymany przez policję w Los Angeles, podczas którego miał zachowywać się agresywnie wobec funkcjonariuszy. Później jego prawnicy argumentowali, że zachowanie artysty mogło być związane z niezdiagnozowaną wówczas chorobą afektywną dwubiegunową i przechodzonym epizodem psychicznym. W kwietniu 2026 roku sąd zgodził się skierować rapera do programu leczenia zdrowia psychicznego zamiast prowadzić standardowe postępowanie karne.
Lil Nas X, czyli Montero Lamar Hill, zdobył światową popularność za sprawą singla "Old Town Road", który pobił liczne rekordy list przebojów. Później ugruntował swoją pozycję dzięki takim hitom jak "Montero (Call Me By Your Name)" czy "Industry Baby". Jego najnowsze wyznanie spotkało się z dużym wsparciem ze strony fanów, którzy docenili otwartość artysty w rozmowie o zdrowiu psychicznym.
***
gV