Happysad: po płycie "Jakby nie było jutra" wyszliśmy na prostą

Ostatnia aktualizacja: 20.11.2014 12:00
- "Jakby nie było jutra" to krążek, z którym trzeba się zaprzyjaźniać - mówi Łukasz Cegliński, gitarzysta Happysad.
Audio
  • O powstawaniu nowej płyty "Jakby nie było jutra" i planach zawodowych grupy Happysad opowiada Łukasz Cegliński, gitarzysta (Czwórka/Rock Block)
Łukasz Cegliński opowiadał w rozmowie z Bartkiem Koziczyńskim m.in. o pokonywaniu przeszkód na drodze do wydania nowej płyty
Łukasz Cegliński opowiadał w rozmowie z Bartkiem Koziczyńskim m.in. o pokonywaniu przeszkód na drodze do wydania nowej płytyFoto: Bartosz Bajerski/PR

Zaspół Happysad podczas nagrywania płyty napotkał mnóstwo trudności i przeżył poważny kryzys. - Nie mamy jednak wybuchowych charakterów, więc wszystko minęło - opowiada gitarzysta Łukasz Cegliński.

Płyta szczęśliwie ukazała się w październiku 2014 roku. - To materiał, z którym trzeba się oswoić, kilkakrotnie sobie puścić i w taki sposób spróbować go rozumieć - mówi gość Bartka Koziczyńskiego.

Podczas nagrywania nie obyło się jednak bez przygód technicznych, m.in. spalenia sprzętu. Dlaczego na promocyjne single wybrano właśnie numery "Smutni ludzie" i "Ciała detale"? Kim jest nowy człowiek w składzie grupy? Posłuchaj nagrania rozmowy i obejrzyj wideo ze studia Czwórki.

***

Prowadzący: Bartek Koziczyński
Goście: Łukasz Cegliński, gitarzysta Happysad
Tytuł audycji: Rock Block
Data emisji: 5.11.2014
Godzina emisji: 14.00

(kd/kul)

Czytaj także

Power of Trinity: na płycie Legorock pokazujemy nową twarz

Ostatnia aktualizacja: 03.09.2014 10:30
8 września odbędzie się premiera najnowszej płyty formacji Power of Trinity. - "Legorock" ma reggae w pulsacji, ale więcej tutaj gitarowych riffów - mówią zaproszeni do studia muzycy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Muniek: "Prymityw" trzyma się nieźle, po latach nadal jest czad

Ostatnia aktualizacja: 17.10.2014 10:30
20 lat minęło odkąd na rynku pojawił się "Prymityw" T.Love. - Zdecydowaliśmy się na reedycję albumu, bo wydaje mi się, że to jeden z ważniejszych krążków w historii obecnego składu T.Love - mówi Muniek Staszczyk. - Po odejściu Janka Benedka musieliśmy się zintegrować na nowo. Owocem tej integracji stał się "Prymityw".
rozwiń zwiń