Koniec sezonu urlopowego rzadko bywa płynnym przejściem. Dla wielu z nas oznacza nagłe zderzenie z korkami, dzwonkiem szkolnym i setkami nieodebranych wiadomości w pracowniczej skrzynce. Choć z wakacji teoretycznie wracamy zregenerowani, pierwsze dni września potrafią błyskawicznie wyczerpać powracające siły. O tym, jak odnaleźć się w nowym rytmie i dlaczego warto zdjąć z siebie presję natychmiastowej produktywności, na antenie Czwórki mówiła Magda Maroń, ekspertka HR i współczesnego rynku pracy.
Posłuchaj audycji "Po robocie" z Magdą Maroń
Urlop nie daje immunitetu na trudności zawodowe
Częstym błędem jest oczekiwanie, że wypoczynek naładuje nasze baterie na zapas i zabezpieczy nas przed stresem na kolejne miesiące. Rzeczywistość biurowa po powrocie pozostaje jednak niezmienna.
- Nie uodparniamy się na pracę na zapas - zwraca uwagę Magda Maroń. - Po urlopie wracamy do tych samych problemów, procesów i środowiska. Nie ma co wymagać od siebie nadludzkiej odporności czy nieograniczonej tolerancji tylko dlatego, że spędziliśmy dwa tygodnie poza firmą - dodała.
Swoje dokłada też nagły powrót do sztywnego grafiku. O ile dla rodziców powrót dzieci do placówek bywa ulgą dającą przestrzeń na skupienie, o tyle organizacja roku szkolnego oznacza dziesiątki drobnych zadań logistycznych, które błyskawicznie zapełniają przestrzeń operacyjną w głowie.
Pułapka "małego stycznia"
Wielu pracowników popełnia błąd, traktując początek września jako moment radykalnych zmian we wszystkich sferach życia jednocześnie.
- Mamy tendencję do traktowania września jak małego stycznia. Do powrotu do pracy i obowiązków szkolnych dokładamy sobie kolejne wyzwania: siłownię, naukę języka czy nowe nawyki. Dajmy sobie czas na rozbieg. Zapisanie się na dodatkowe aktywności w październiku niczego nie zepsuje, a uchroni nas przed wrześniowym przeciążeniem - radzi ekspertka.
Sama organizacja zajęć dodatkowych dla dzieci to nie tylko jeden punkt na liście zadań, ale cały łańcuch mikro-decyzji: od kompletowania sprzętu, przez planowanie dojazdów, aż po koordynację domowego grafiku. Dobrym rozwiązaniem jest budowanie lokalnych sieci wsparcia, na przykład dzielenie się logistyką szkolną z sąsiadami.
Skrzynka odbiorcza - kasować czy nadrabiać stopniowo?
Otwarcie poczty po urlopie to dla wielu najbardziej stresujący moment. Słuchacze Czwórki dzielili się skrajnymi strategiami: od radykalnego zaznaczania setek wiadomości i klikania "usuń" w myśl zasady, że kluczowe sprawy powrócą, po ciągły podgląd skrzynki na plaży, typowy dla osób wykonujących wolne zawody.
Ekspertka proponuje podejście oparte na spokoju i stopniowaniu priorytetów. Pierwsze dni po powrocie nie muszą oznaczać natychmiastowego zamknięcia wszystkich zaległości. Drobne opóźnienie w odpowiedzi na maile rzadko rodzi poważne konsekwencje, a pozwala wejść w zadania bez paraliżującego chaosu. Zdrowy dystans i brak pośpiechu to najskuteczniejszy sposób, by powakacyjna regeneracja nie zniknęła już w pierwszym tygodniu pracy.
***
Tytuł audycji: Po robocie
Prowadzi: Jakub Jamrozek
Gość: Magda Maroń (ekspertka HR)
Data emisji: 31.08.2026
Godzina: 17.16
ak