Sebastian Fabijański: "Jeziorak" wciąga jak skandynawski kryminał

Ostatnia aktualizacja: 09.10.2014 14:20
"Jeziorak" przyniósł Sebastianowi Fabijańskiemu Złote Lwy w Gdyni dla najlepszego debiutu aktorskiego. - Ta nagroda należy się się całej ekipie, bo gdyby nie ona i nie Jowita Budnik, czyli moja filmowa partnerka, pewnie nie udałoby mi się stworzyć takiej postaci - mówi aktor. - Film to praca zespołowa, nie robi się go "pod siebie".
Audio
  • "Jeziorak" wciąga i nie jest efekciarski - rozmowa z aktorem Sebastianem Fabijańskim (Czwórka/Stacja Kultura)
Na festiwalu w Gdyni Sebastian Fabijański otrzymał nagrodę dla najlepszego debiutanta za udział w filmie Jeziorak. Premiera obrazu odbędzie się 17 października
Na festiwalu w Gdyni Sebastian Fabijański otrzymał nagrodę dla najlepszego debiutanta za udział w filmie "Jeziorak". Premiera obrazu odbędzie się 17 październikaFoto: Jacek Konecki

Do szkoły aktorskiej dostał się dopiero za czwartym razem, bo był zawzięty i postanowił, że nie odpuści. Popularność przyniosły mu seriale "Tancerze" i "Linia życia", zaś szczególne uznanie rola w serialu "Misja Afganistan", gdzie Sebastian Fabijański wcielił się w rolę "Młodego". 17 października na ekrany naszych kin wejdzie najnowszy, nagrodzony w Gdyni film z jego udziałem, zatytułowany "Jeziorak".To opowieść o policjantce z prowincjonalnej komendy, prowadzącej dochodzenie, które na zawsze zmieni jej świat.

Czytaj także: Sebastian Fabjański i jego wizja aktorstwa >>>

- Wiem, że w naszym kinie nie ma tradycji robienia dobrych kryminałów, więc mógłbym powiedzieć, że jak na polskie warunki to jest świetny film. Ale nie lubię określenia "jak na polskie realia" - mówi gość "Stacji Kultura". - Moim zdaniem udało nam się zrobić kawał dobrego kina, bez zadęcia, bez efekciarstwa. Nie zależało nam, żeby w każdej minucie filmu szokować widza i wbijać go w w fotel, jak to mają w zwyczaju robić dziś inni filmowcy. Co oczywiście też jest fajne, ale nam zależało, żeby historię opowiedzieć rzetelnie. I to chyba jest największy atut tego filmu.

"Jezioraka" wyreżyserował Michał Otłowski. On też jest autorem scenariusza. Jak podkreśla rozmówca Kasi Węsierskiej, od początku było wiadomo, że "Jeziorak" ma być kręcony w klimacie skandynawskiego kryminału. Twórcy bardzo na tym zależało. - Gęstniejacą atmosferę oddają zdjęcia Łukasza Gutta, który pięknie sfotografował Mazury - opowiada. - Klimatu nadaje też muzyka Cezarego Skubiszewskiego. Ale nie zgadzam się, że "Jeziorak" jest kopia "Fargo" albo "The Killling". On jest jedynie inspirowany tego typu stylistyką i formą opowiadania historii.
(kul/kd)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Zofia Wichłacz: "Miasto 44" zmieniło moje życie

Ostatnia aktualizacja: 08.09.2014 08:20
- Robiłam dwa podejścia do "Miasta 44". Za pierwszym razem byłam za młoda, za drugim miałam szczęście i wstrzeliłam się w dobry moment - opowiada Zofia Wichłacz. - Tego, co czuję na dwa tygodnie przed premierą, nie da się opisać jednym słowem. Strach pomieszany z radością, że wreszcie pokażemy widzom naszą ciężką pracę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Magdalena Piekorz: w kinie szukam emocji, w życiu chcę harmonii

Ostatnia aktualizacja: 07.09.2014 11:00
W tym roku mija 10 lat odkąd jej debiutanckie "Pręgi" rozbiły pulę nagród na festiwalu filmowym w Gdyni. - W tym roku znów startuję w konkursie i pokażę "Zbliżenia" - mówi Magdalena Piekorz. - Tym razem będzie to opowieść o sile rodzinnych więzi łączących matkę i córkę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Omar Sangare: będę znakomitym jurorem

Ostatnia aktualizacja: 11.09.2014 15:00
Omar Sangare przyjechał do Polski, by zasiąść w jury Festiwalu Filmowego w Gdyni. W tym czasie odbywa się też Festiwal United Solo w Nowym Jorku, którego jest dyrektorem artystycznym. Na szczęście Omar urodził się w Stalowej Woli i stamtąd wciąż czerpie energię.
rozwiń zwiń