Julia Pietrucha: muzyka odzwierciedla mnie prywatnie

Ostatnia aktualizacja: 15.04.2018 09:32
- Aktorstwo jest pewnego rodzaju odtwórstwem, przyjmuje się pewne pozy, pewne role. Jest to nie tylko praca moja, ale też wizja reżysera i scenarzysty. Pracujemy wspólnie nad postacią - mówi Julia Pietrucha. - Muzyka zaś była zawsze dla mnie bardzo osobista, pisana na podstawie moich doświadczeń życiowych - dodaje wokalistka.
Audio
  • Julia Pietrucha o swojej karierze na muzycznej scenie i nowej płycie (Czwórka/Nieprzeciętne rozmowy)
Julia Pietrucha
Julia PietruchaFoto: Michał Misiorek/Czwórka

Julia Pietrucha przez wiele lat znana była jako aktorka. To z tym zawodem związana była od jedenastego roku życia, ale i wtedy wszystko zaczęło się od muzyki. - Aktorstwo też zaczęło się od muzyki, grałam w teatrze muzycznym i na casting poszłam ze względu na muzykę - opowiada gość Czwórki. - Tak to się potoczyło, że zaczęłam grać na scenie. Dźwięki zaś funkcjonowały cały czas ze mną, uczyłam się grać na gitarze, coś sobie komponowałam, tylko to był taki mój świat wewnętrzny i domowy - dodaje. 

W Czwórce wokalistka opowiada o swoim pierwszym zespole, zapisywaniu melodii na dyktafonie, spełnionym marzeniu, jakim było wydanie pierwszej płyty i emocjach z tym związanych. - Wydanie albumu to długi czas, nie zawsze miły i przyjemny. Wydawałam tę płytę sama. Ten proces może dać w kość i zniechęcić - wspomina. 

Jej najnowszy album "Postcards from the seaside" to efekt współpracy z zespołem, powrót do wspomnień z wakacji dziecięcych lat, przeprowadzki nad morze, ale i zasłyszanych historii. Jaki jest ten album? Czemu zdecydowała się też na teksty w języku polskim? I jak wygląda jej życie dziś? Zapraszamy do wysłuchania całego nagrania. 

***

Tytuł audycji: Nieprzeciętne rozmowy

Prowadzą: Michał Misiorek

Gość: Julia Pietrucha (wokalistka)

Data emisji: 15.04.2018

Godz. emisji: 9.30

pj

Czytaj także

Julia Pietrucha: w życiu jestem minimalistką

Ostatnia aktualizacja: 22.02.2017 12:00
W podróże wybiera się z małym plecakiem i ukulele, a jadąc w trasę koncertową nie zapomina przede wszystkim o suszarce i desce do prasowania. Na jej krążku "Parsley" jednak "muzycznie jest bardzo kolorowo".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Lanberry: dużo we mnie wewnętrznego ognia

Ostatnia aktualizacja: 31.12.2017 11:40
- Sylwestra spędzę na scenie w Białymstoku i już nie mogę doczekać się tego, kiedy wraz z Nowym Rokiem powitam nowe możliwości - opowiada Lanberry. 
rozwiń zwiń