Polskie Radio

PlusLiga: kolejne przypadki zakażenia koronawirusem w Asseco Resovii Rzeszów

Ostatnia aktualizacja: 30.10.2020 15:11
Kolejnych dziewięć przypadków zakażenia koronawirusa SARS-CoV-2 potwierdzono w drużynie siatkarzy Asseco Resovia Rzeszów. W zeszłym tygodniu były cztery takie przypadki.
Siatkówka - zdj. ilustracyjne
Siatkówka - zdj. ilustracyjneFoto: Shutterstock.com/Dziurek

Jak poinformowano w piątek na stronie rzeszowskiego klubu, "wyniki testów RT-PCR na obecność SARS-CoV-2 dały pozytywny wynik w przypadku kolejnych dziewięciu członków drużyny Asseco Resovii".

PlusLiga GKS Katowice 1200F.jpg
PlusLiga: rośnie liczba zakażeń koronawirusem w ekipie GKS-u Katowice

- Tym samym, obecnie zarażonych koronawirusem jest łącznie dziewięciu zawodników oraz czterech członków sztabu szkoleniowego naszego klubu" – przypomniano w komunikacie.


Podkreślono, że Resovia "jest w stałym kontakcie z władzami PLS oraz służbami medycznymi i sanitarnymi". Podziękowano także "za liczne wyrazy wsparcia i życzenia powrotu do zdrowia".

Czytaj także:

Ostatniej doby na Podkarpaciu zanotowano 1 tys. 274 przypadki zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2.

Czytaj także

PlusLiga: koronawirus w Asseco Resovii Rzeszów. Czterech członków drużyny zakażonych

Ostatnia aktualizacja: 23.10.2020 17:15
Kolejny klub siatkarskiej PlusLigi poinformował o przypadku zakażenia w swoich szeregach. Asseco Resovia SA potwierdziła, że w rezultacie przeprowadzonych testów RT-PCR na obecność koronawirusa SARS-CoV-2, czterech członków drużyny uzyskało wynik pozytywny.
rozwiń zwiń

Czytaj także

PlusLiga: Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle wolna od koronawirusa. Lider rozgrywek wraca na ligowe parkiety

Ostatnia aktualizacja: 25.10.2020 21:00
Po okresie samoizolacji siatkarze Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w tym tygodniu wznowili treningi, a już w najbliższy wtorek, 27 października wrócą na parkiety PlusLigi. - Cieszymy się, że po tej przerwie będziemy mieli okazję rozegrać mecz w Lubinie i miejmy nadzieję, że tych spotkań w kolejnych tygodniach będzie tylko więcej - przyznał Łukasz Kaczmarek.
rozwiń zwiń