Radiowe Centrum Kultury Ludowej

Komunia

Ostatnia aktualizacja: 08.05.2021 00:00
“Maseczka komunijna biała dziecięca z regulacją IHS” – ta nazwa produktu w pewnym sklepie internetowym mogłaby posłużyć za zwięzły, a trafny opis współczesnych doświadczeń związanych z pierwszą komunią świętą. Jest dziecięca niewinność, jest Chrystus (IHS), jest komercjalizacja (bo w końcu to przecież produkt sklepowy). No i jest pandemia.
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Polona/monika gigier

Pierwsza komunia święta, potocznie zwana komunią, to uroczystość, podczas której katoliczki i katolicy po raz pierwszy przyjmują sakrament eucharystii: zgodnie ze swoją wiarą – hostię symbolizującą ciało i krew Chrystusa. W Polsce do sakramentu pierwszej komunii przystępują przeważnie dzieci uczęszczające do III klasy szkoły podstawowej, jednak nie zawsze tak było.

W czasach pierwszych wspólnot chrześcijańskich chrztu, bierzmowania i komunii udzielano w ramach jednej ceremonii, zarówno malutkim dzieciom, jak i dorosłym. W IV wieku od tej triady odłączono bierzmowanie. Natomiast proces oddzielania się komunii i chrztu nastąpił dopiero na przełomie wieków XII i XIII, kiedy to pojawiły się silniejsze głosy przemawiające za tym, by komunię przyjmować, kiedy jest się już świadomym swoich postępowań. Przykładowo święty Tomasz uważał, że tzw. wiek rozeznania osiąga się między 10. a 11. rokiem życia. Ostatecznie w kościele zachodnim chrzest i komunia zostały rozdzielone w XIII wieku, natomiast w kościele wschodnim dzieci przyjmują sakrament chrztu, bierzmowania i komunii wciąż podczas jednej uroczystości.

Pod koniec XVII wieku wśród katolików zainicjowano praktykę przygotowywania dzieci do przyjęcia sakramentu komunii w trakcie katechezy. W Polsce tego typu działania upowszechniły się dopiero pod koniec XIX wieku. Ostatecznie w 1910 roku papież Pius X wyznaczył standardy przygotowania i przeprowadzania ceremonii przyjęcia pierwszej komunii. Wtedy też zaczęły się pojawiać prezenty komunijne.

Pamiątka z pierwszej komunii

Usłyszałam kiedyś od koleżanki, że dyplom ze studiów powiesi koło obrazka komunijnego. W ten sposób chciała podkreślić swoje rozczarowanie studiami, które w jej poczuciu do niczego się w życiu nie przydadzą, a dyplom wieńczący ich ukończenie zawiśnie bezużytecznie obok równie niepotrzebnego obrazka z komunii.

Nie zagłębiając się w psychologiczne i społeczne motywacje mojej koleżanki, można stwierdzić, że rzeczywiście w świecie, w którym w prezencie komunijnym można dostać komputer iMac, skuter czy chociażby dużą bombonierkę, obrazek dewocyjny może wyglądać na zupełnie niepotrzebny. Tymczasem jedną z funkcji, jaką taki przedmiot może pełnić, jest możliwość “pamiętania”, “przywoływania przeszłości”. W czasach sprzed ery cyfrowej musiała to być nie lada zaleta. Taki obrazek, obok zdjęć dziecka w stroju pierwszokomunijnym wykonanych w miejskim atelier, to jedyna pamiątka z tego ważnego dla chrześcijan rytuału.

Od początku XX wieku obrazy dewocyjne były bardzo popularnym upominkiem pierwszokomunijnym. Początkowo były produkowane przez rzemieślników jako oleodruki oprawiane w drewnianą ramę, czasem frezowaną i pozłacaną. Przedstawiały wizerunki związane z ikonografią chrześcijańską, oscylującą przeważnie wokół tematów eucharystycznych. Charakterystyczne dla nich było wydzielone jasne pole, najczęściej pod częścią ikoniczną, z drukowym bądź odręcznym napisem, np. “Pamiątka Pierwszej Komunii Świętej” oraz datą, nazwą kościoła oraz nazwiskiem osoby przyjmującej sakrament. 

Właściwe do przełomu lat 50. i 60. XX wieku te obrazki stanowiły jedyny podarunek i pamiątkę z komunii. Dziś wciąż w Polsce wręcza się tego typu obrazki, ale wystarczy wpisać w wyszukiwarkę internetową hasło “prezent komunijny”, by zobaczyć, że nie jest to przedmiot znajdujący się nawet w TOP 10 najbardziej pożądanych upominków dla dziecka pierwszokomunijnego.

W II połowie XX wieku do popularnych prezentów należały głównie dewocjonalia: modlitewniki, chusteczki, różańce i łańcuszki. Zdarzało się, że dziecko zostało obdarowane jakąś skromną kwotą pieniężną czy czekoladą (rarytas!), a także… jajkiem – prezentem z dzisiejszej perspektywy dość ekstrawaganckim. Ta skromność prezentów zachowała się w niektórych krajach zachodnioeuropejskich, gdzie dzieci z okazji przystąpienia do pierwszej komunii nie dostają prezentów albo są one bardzo symboliczne. Natomiast w Polsce jest to pęczniejące od lat 90. XX wieku istne eldorado. Choć biżuteria dewocyjna wciąż jest chętnie kupowanym prezentem, to jest wypierana przez produkty związane z nowościami technologicznymi. Najpierw były to zegarki, potem rowery górskie, teraz są to komputery, tablety, elektryczne hulajnogi i konsole do gier. Wiele osób decyduje się, wzorem wesel, dać dziecku pieniądze w kopercie.

Prezenty wręcza się wraz z życzeniami już po uroczystej mszy w kościele, podczas której dziecko przyjmuje po raz pierwszy sakrament komunii świętej. Po życzeniach rozpoczyna się przyjęcie pierwszokomunijne w szerszym kręgu rodzinnym. Dawniej w niektórych regionach Polski takie spotkania zastępowały organizowane przy parafii czy w szkole skromne poczęstunki dla dzieci. W niektórych prywatnych szkołach katolickich ten zwyczaj wciąż się utrzymuje.

Moda komunijna

Pierwsza komunia to dla większości dzieci katolickich moment, kiedy po raz pierwszy grają bardziej lub mniej świadomie pierwszoplanową rolę w ważnym rytuale społecznym. Zdają egzamin z treści wyniesionych z katechezy, uczą się formułek i gestów niezbędnych podczas rytuału przyjęcia komunii, ubierają niecodzienne stroje i są w centrum uwagi. Nierzadko więc przejście przez ten chrześcijański rytuał inicjacyjny wiąże się dla nich z dużym stresem.

Przygotowania do komunii to nie tylko katecheza, ale też organizacja przyjęcia dla rodziny oraz kupno odpowiedniego stroju albo nawet całej wyprawki komunijnej. Sklepy aż pęcznieją od różnorakich akcesoriów: od wianków, przez rękawiczki po tiulowe bolerka, eleganckie lakierki i odświętną bieliznę. Obecnie do tego zestawu dołączyły również maseczki na twarz. Obowiązkowo w kolorze bieli, czasem z dodatkową koronką i koniecznie z motywami przewodnimi w postaci złotej hostii, kwiatów czy chrystogramu IHS.

Na przestrzeni całego wieku XX aż do dzisiaj moda komunijna ulegała wielu zmianom. Jak pisze specjalistka od ubiorów Ewa Rossal, biel kojarzona dziś z dziecięcą niewinnością, nie zawsze dominowała w modzie komunijnej. Na przełomie XIX i XX wieku strój był odświętny, ale nie tak jak dzisiaj. Zakładano tak zwany strój niedzielny lub ludowy. Kiedy w pierwszych dziesięcioleciach XX wieku pojawiły się białe sukienki, były przeważnie krótkie. Czasem dziewczynkom zakładano welon na głowę. Z kolei chłopcy zakładali garnitury, a w latach 30. proste bluzki, białe szorty i podkolanówki. W latach 80. stroje dzieci przypominały ubiory weselne: w dziewczęcych sukienkach upowszechniły się koronki, falbany i bufki, chłopcy zaczęli nosić ciemne garnitury, muchy i krawaty. W niektórych regionach o ubiorze decydował proboszcz parafii. W latach 90. obok zdobnych sukien i garniturów pojawiły się również skromne białe alby, zarówno dla dziewcząt, jak i chłopców. Brak wspólnej decyzji rodziców co do tego, czy wszystkie dzieci powinny nosić alby, czy każde to, co chce, odzwierciedlał dysonans, jaki do dziś charakteryzuje rytuał pierwszokomunijny. Z jednej strony podkreślenie charakteru religijnego uroczystości, z drugiej również aspektu materialnego, wizualnego.

Dzisiaj obserwuje się coraz większą komercjalizację uroczystości i rytuałów nie tylko wychodzącą od sprzedawców, lecz też od samych rodziców, którzy zamieszczają na Instagramie i YouTube fragmenty z życia swoich dzieci w nadziei na zyskanie dużej oglądalności, a co za tym idzie: reklamodawców chętnych im za nagrania pociech zapłacić.

Agnieszka Marczak 

Bibliografia

Ewa Rossal, Garnitur komunijny, etnomuzeum.eu/zbiory/garnitur-komunijny [dostęp: 7.05.2021]

***

Po więcej felietonów dotyczących świąt zapraszamy do naszej zakładki świętujemy.

Czytaj także

Walentynki

Ostatnia aktualizacja: 13.02.2021 00:00
Na całym świecie antropolodzy nie odkryli społeczności, w której nie byłoby dowodów na istnienie miłości romantycznej. Z powagi roli, jaką pełni w życiu człowieka, doskonale zdawał sobie sprawę żyjący w III wieku kapłan rzymski Walenty.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dzień Kobiet

Ostatnia aktualizacja: 08.03.2021 00:00
Obchodom Dnia Kobiet towarzyszy paradoks: święto ustanowione w środowiskach socjalistycznych dziś jest istnym karnawałem kapitalizmu. Z jednej strony są kobiety walczące o swoje prawa, z drugiej mężczyźni obdarowujący je kwiatami, perfumami, biletami na lot paralotnią, a nawet kursem tańca na rurze. Sprzedawcy prześcigają się w pomysłach na prezenty na Dzień Kobiet, tymczasem okazuje się, że mogłyby wystarczyć… podpaski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

 Osiemnastka

Ostatnia aktualizacja: 24.04.2021 00:00
Biba osiemnastkowa to magiczny próg, po którym już wszystko wolno. Można się napić alkoholu, zapalić skręta, ohajtać na legalu czy nawet… zaszczepić. Na osiemnastkę nastolatkowie czekają, przebierając nóżkami, negocjując z rodzicami kosztorys imprezy oraz zamieszczając w internecie filmiki z przygotowań. Osiemnastka – współczesny rytuał włączający w krąg starszyzny, mielący w machinie popkultury elementy różnych obrzędów inicjacyjnych i tworzący nowy, sobie tylko właściwy twór.
rozwiń zwiń