Reuters i AP informowały wieczorem o 137 miejscach dla Tiszy w 199-osobowym parlamencie, a późniejsze dane Narodowego Biura Wyborczego, przytaczane w depeszach PAP, dawały już ugrupowaniu Petera Magyara 138 mandatów. Sam ViktorOrban uznał wynik za „bolesny, ale jasny”, a frekwencja była rekordowo wysoka i przekroczyła 79 procent.
Flagi Unii Europejskiej i rewolucyjnych państw powiewają po przemówieniu Petera Magyara, lidera opozycyjnej partii Cisa, po ogłoszeniu częściowych wyników wyborów parlamentarnych w Budapeszcie na Węgrzech, 12 kwietnia 2026 r. REUTERS/Marton Monus
To wynik o znaczeniu znacznie większym niż tylko zmiana rządu. Próg większości konstytucyjnej na Węgrzech wynosi 133 mandaty, więc jeśli przewaga Tiszy utrzyma się po ostatecznym zliczeniu głosów, nowa większość będzie mogła nie tylko rządzić samodzielnie, ale też odkręcać część rozwiązań ustrojowych budowanych przez obóz Orbana przez ostatnie lata.
Reuters podkreśla, że taki rezultat może otworzyć drogę do przywracania niezależności instytucji i odbudowy relacji z Unią Europejską.
00:48 UE reaguje z entuzjazmem na wyniki wyborów na Węgrzech.mp3 Unia Europejska zareagowała z entuzjazmem na niepełne wyniki wyborów na Węgrzech. Malinowski/IAR
Pierwsze reakcje zagraniczne przyszły błyskawicznie. Ursula von der Leyen napisała, że „Węgry wybrały Europę”.
Friedrich Merz pogratulował Magyarowi i wezwał do współpracy na rzecz „silnej, bezpiecznej i zjednoczonej Europy”.
Donald Tusk skomentował wynik słowami: „Węgry, Polska, Europa. Znowu razem!”.
Gratulacje popłynęły też od Roberty Metsoli
i premiera Norwegii Jonasa Gahra Stoere.
Reuters ocenia, że rezultat wyborów został w Europie odczytany jako sygnał możliwego powrotu Budapesztu do bardziej jednoznacznie proeuropejnego kursu.
Ludzie gromadzą się, aby świętować po drugiej stronie Dunaju, naprzeciwko budynku Parlamentu, po ogłoszeniu częściowych wyników wyborów parlamentarnych w Budapeszcie na Węgrzech, 12 kwietnia 2026 r. REUTERS/Lisi Niesner
Sam Peter Magyar to 45-letni prawnik i były polityk obozu Fideszu, który w ostatnich dwóch latach wyrósł na najpoważniejszego rywala Orbana. Reuters przypomina, że jego ugrupowanie zbudowało poparcie na haśle walki z korupcją, odblokowania funduszy unijnych i odbudowy zachodniego zakotwiczenia Węgier. Jednocześnie Magyar starał się zachować konserwatywny profil w kwestiach migracji i ostrożną linię wobec szybkiej ścieżki akcesji Ukrainy do UE, by nie zrażać bardziej prawicowego elektoratu.
Z polskiej perspektywy ważny jest też pierwszy sygnał wysłany przez zwycięzcę wyborów po ogłoszeniu wyników. Magyar zapowiedział, że swoją pierwszą zagraniczną podróż odbędzie do Warszawy, a dopiero potem uda się do Wiednia i Brukseli. To może oznaczać próbę nowego otwarcia nie tylko w relacjach dwustronnych z Polską, ale także w szerszym układzie środkowoeuropejskim.
00:15 PR24- politolog o wyborach na Węgrzech.mp3 Wyniki skomentował politolog profesor Robert Rajczyk z Uniwersytetu Śląskiego. PR24/IAR
Eksperci cytowani przez PAP zwracają uwagę, że dla Tiszy prawdziwe wyzwanie zacznie się dopiero teraz. Chodzi o odblokowanie pieniędzy z Unii Europejskiej, uporządkowanie państwa po latach centralizacji władzy oraz próbę naprawy gospodarki, która od dłuższego czasu zmaga się ze stagnacją i spadkiem poziomu życia. Reuters podkreśla, że Magyar zapowiada również stopniowe odchodzenie od uzależnienia Węgier od rosyjskiej energii, ale jednocześnie nie chce wykonywać gwałtownych ruchów tam, gdzie mogłyby one zostać odebrane jako zaprzeczenie ostrożniejszym deklaracjom z kampanii.
W Budapeszcie zwycięstwo Tiszy świętowano tłumnie, szczególnie wśród młodszych wyborców, którzy widzą w tym głosowaniu szansę na powrót Węgier na bardziej europejski kurs. Choć pełne i formalnie ostateczne wyniki wymagają jeszcze domknięcia procesu liczenia, polityczny sens niedzielnego wieczoru jest już czytelny: Viktor Orban stracił władzę, a Peter Magyar dostał mandat do głębokiej przebudowy państwa.
00:21 PR24- ekspert o przyszłości Viktora Orbana_2.mp3 Politolog, profesor Robert Rajczyk w Polskim Radiu 24 mówił, że przegrana nie oznacza końca politycznych ambicji i kariery lidera Fideszu. PR24/IAR
Ważnym wymiarem tej zmiany mogą być także relacje Węgier z Ukrainą. Rządy Viktora Orbana przez lata należały do najbardziej problematycznych w UE, jeśli chodzi o wsparcie dla Kijowa – Budapeszt blokował lub opóźniał część unijnych decyzji, a sam Orban utrzymywał bardziej konfrontacyjny ton wobec władz w Kijowie. Zwycięstwo Tiszy może oznaczać odejście od tej polityki i większą przewidywalność Węgier w sprawach ukraińskich, co byłoby istotne zarówno dla samej Ukrainy, jak i dla całej Unii Europejskiej.
Nie należy jednak oczekiwać pełnego zwrotu o 180 stopni. Peter Magyar deklaruje kurs bardziej proeuropejski i zapowiada odbudowę zachodniej orientacji Węgier, ale w kampanii zachowywał ostrożność w sprawie Ukrainy. Reuters zwraca uwagę, że Tisza nie popiera przyspieszonego wejścia Ukrainy do UE, choć nie odrzuca samej zasady przyszłego członkostwa. Bardziej realny wydaje się więc scenariusz stopniowego ocieplenia relacji z Kijowem, osłabienia prorosyjskiego wektora Budapesztu i łatwiejszej współpracy z partnerami europejskimi, niż nagła i całkowita zmiana stanowiska.
PAP/IAR/Reuters/AP/X, bs