Andrzej Domański chce za to podnieść sprawę rosyjskich działań na Morzu Czarnym, które blokują ukraiński eksport żywności. Dwudniowe spotkanie trwa od wczoraj (30.09) w Milwaukee w amerykańskim stanie Wisconsin. To trzecie z rzędu spotkanie ministerialne G20 z udziałem przedstawicieli Rosji. Przybyli oni do Milwaukee na zaproszenie administracji Donalda
Trumpa. Moskwę reprezentuje minister rozwoju gospodarczego Maksim Rieszetnikow.
Minister Andrzej Domański powiedział, że polskie stanowisko jest jasne i nie zmienia go obecność Rosjan. Podkreślił, że wykorzystuje każdy możliwy format, by potępiać rosyjską agresję na Ukrainę i przypominać, kto odpowiada za destabilizację światowej gospodarki. Domański zamierza mówić o rosyjskich działaniach na Morzu Czarnym, które uderzają w ukraiński eksport rolny, a przez to w ceny i dostępność żywności na świecie.
Polska bierze udział w pracach grupy G20 na zaproszenie Stanów Zjednoczonych i zabiega, by pozostać przy stole także później. Domański rozmawiał już o tymz brytyjskim ministrem finansów. W Milwaukee minister spotkał się miedzy innymi z przedstawicielami Indii, z którymi rozmawiał na temat zbliżającej się wizyty w tym kraju premiera Donalda Tuska.
PAP/ks